U mnie było wręcz przeciwnie... moja Pani cały czas chciała garbuska.
Mówiłem, tłumaczyłem że może nowsze zatankować i śmigać NIE ma być stary garbus.... mówię to może nowy, zamontujemy dobre granie i będzie śmigać NIE chce starego. Jadąc samochodem przy drodze stoi garbus "resztki garbusa" na sprzedaż. W momencie kiedy powiedziałem że ten się nie nadaje do niczego zauważyłem łzy i smutną minę zrozumiałem że sie nie wywinę.... troszkę perypetii itd itd. i tak powstał ten wątek http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=19854
Jak się okazuje ja również zachorowałem na punkcie tego wozu i ostro wspieram moją Panią aby wszystko wyszło tak jak sobie wymarzyła.
Więc jak widać z tymi kobietami to nie jest tak źle
Mówiłem, tłumaczyłem że może nowsze zatankować i śmigać NIE ma być stary garbus.... mówię to może nowy, zamontujemy dobre granie i będzie śmigać NIE chce starego. Jadąc samochodem przy drodze stoi garbus "resztki garbusa" na sprzedaż. W momencie kiedy powiedziałem że ten się nie nadaje do niczego zauważyłem łzy i smutną minę zrozumiałem że sie nie wywinę.... troszkę perypetii itd itd. i tak powstał ten wątek http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?t=19854
Jak się okazuje ja również zachorowałem na punkcie tego wozu i ostro wspieram moją Panią aby wszystko wyszło tak jak sobie wymarzyła.
Więc jak widać z tymi kobietami to nie jest tak źle
