zakup garbusa - konkretne egzemplarze

4 maja 2013, 15:51
Witam Wszystkich!

Wiem, że to kolejny wątek z cyklu "zakup garbusa"... dlatego wcześniej przeszukałem całe forum nabywając przy tym trochę wiedzy ;)

Obecnie jestem na etapie renowacji starego amerykańca, więc zdaję sobie sprawę z tego ile $$ może kosztować zrobienie samochodu na tzw. picabello.

Chciałbym kupić coś niemieckiego, więc wybór padł na razie na klasyka - Garbusa ;)

Poszukuję egzemplarza w granicach 5-10tyś zł do (nie generalnego) odnowienia.
Auto ma służyć tylko i wyłącznie hobbystycznie, do niedzielnej przejażdżki. Z chęcią do zarejestrowania jako zabytek.

Zastanawiam się nad tym jakie koszty (poza blacharką i malowaniem) mogą mnie spotkać biorąc pod uwagę poniższe egzemplarze:

1. Forumowicz, trochę modyfikacji - czy będzie z tego zabytek?
http://tablica.pl/oferta/vw-garbus-1303-1-6-webasto-CID5-ID1KKvt.html

2. Forumowicz, kolor do zmiany, samochód chyba już po przejściach..
http://otomoto.pl/volkswagen-garbus-1200-C28804077.html

3. Mój faworyt, wygląda na oryginał, trochę blacharki do zrobienia, czy wersja 1303s nie powinna mieć silnika 1600?
http://allegro.pl/volkswagen-garbus-1303-i3207794297.html

4. drugi faworyt, piękny kolor, nie forumowicz?
http://allegro.pl/vw-garbus-mexico-i3201750759.html

5. trochę zmęczony, chyba dużo pracy przy nim, szału nie robi:
http://allegro.pl/volkswagen-garbus-1302-82-i3210576194.html

6. dwie sztuki w cenie jednego... ciekawe:
http://allegro.pl/vw-garbus-drugi-gratis-nowa-cena-i3220720912.html

ewentualnie mogę się skusić na karmanna ghia, tylko wygląda mi to na skarbonkę bez dna, orientuje się ktoś z dostępnością/cenami części?
http://otomoto.pl/volkswagen-karmann-ghia-C27192580.html

Z góry dziękuję za merytoryczne, krótkie wypowiedzi. Wiem, że jest to wróżenie z fusów/zdjęć, ale i tak może się okazać bardzo pomocne ;)

Nie śmiem prosić kogokolwiek żeby podjechał obejrzeć, ale gdyby była taka opcja to byłym bardzo wdzięczny (%% - wiadome ;) )
Ja niestety chwilowo mieszkam za granicą, dlatego nie mogę obejrzeć osobiście, więc muszę jakoś wyselekcjonować najlepsze egzemplarze online...

Dzięki za każdą pomoc!
Cheers!
When you want something, all the universe conspires in helping you to achieve it!
4 maja 2013, 15:59
Ja bym bral 2 pozycje. Bo jako jedyny wyglda na oryginał włącznie z kolorem.
4 maja 2013, 16:20
dzieciak napisał(a):Ja bym bral 2 pozycje. Bo jako jedyny wyglda na oryginał włącznie z kolorem.
dzięki za podpowiedź, a po czy wnosisz, że np pozycja 3 i 4 to nie oryginały?
thx
When you want something, all the universe conspires in helping you to achieve it!
4 maja 2013, 18:47
no akurat te tez wygladajaw porzadku ale 1303 jest drozasz w utrzymaniu zwlaszcza przednie zawieszenie, chociaz jest to model ktory ma prawie najwiekszy bagaznik.
4 maja 2013, 18:48
no akurat te tez wygladajaw porzadku ale 1303 jest drozasz w utrzymaniu zwlaszcza przednie zawieszenie, chociaz jest to model ktory ma prawie najwiekszy bagaznik. Na ten mex z 67 roku to raczej na 100 procent ma cos nie tak z papierami bo nie jest to 67 rok
4 maja 2013, 20:23
dzieciak napisał(a):no akurat te tez wygladajaw porzadku ale 1303 jest drozasz w utrzymaniu zwlaszcza przednie zawieszenie, chociaz jest to model ktory ma prawie najwiekszy bagaznik. Na ten mex z 67 roku to raczej na 100 procent ma cos nie tak z papierami bo nie jest to 67 rok
Jest dokładnie tak jak piszesz z tym 1303, wklejam cytat z Wikipedii:

"W roku 1971 wprowadzono wersję z kolumnami MacPhersona w przednim zawieszeniu oraz przeprojektowanym pasem tylnym nadwozia. Oficjalnie nosiła ona nazwę VW 1302 (1971-72) a od 1973 VW 1303 Super Beetle. W zawieszeniu przednim podwójne wahacze wleczone na poprzecznych listwach skrętnych w obudowie rurowej zastąpiono przez dolne wahacze poprzeczne z kolumnami MacPhersona, z tyłu wahacze wleczone zastąpiono poprzecznymi, półosie jednoprzegubowe zaś dwuprzegubowymi. Zmniejszono dzięki temu promień skrętu, mimo wydłużenia rozstawu osi o 20 mm. Dodatkowo zwiększono przestrzeń bagażową z przodu prawie dwukrotnie[6].
Super Beetle miał także większą szybę tylną, wzmocnione hamulce z przodu, cztery rzędy otworów wentylacyjnych na tylnej klapie, oraz duże klosze lamp tylnych (ze światłem cofania). Do oferty dodano wersję 1302S z silnikiem 1600"


Zastanawiam mnie zatem niespójność informacji przy egzemplarzu nr 3: na klapie znaczek 1303s a wpisana pojemność 1300 zamiast 1600 ?

Mexico prezentuje się zacnie, po zrobieniu blacharki wyglądałby całkiem ok... ale skoro mówisz, że to nie 67r to wskazuje na jakiegoś składaka... ehh :( a po czym poznałeś?

a co powiecie o tym Karmannie do renowacji za 12800 PLN ?

pozdr
When you want something, all the universe conspires in helping you to achieve it!
4 maja 2013, 20:38
SonY_Milk napisał(a):Witam Wszystkich!

Wiem, że to kolejny wątek z cyklu "zakup garbusa"... dlatego wcześniej przeszukałem całe forum nabywając przy tym trochę wiedzy ;)

Obecnie jestem na etapie renowacji starego amerykańca, więc zdaję sobie sprawę z tego ile $$ może kosztować zrobienie samochodu na tzw. picabello.

Chciałbym kupić coś niemieckiego, więc wybór padł na razie na klasyka - Garbusa ;)

Poszukuję egzemplarza w granicach 5-10tyś zł do (nie generalnego) odnowienia.
Auto ma służyć tylko i wyłącznie hobbystycznie, do niedzielnej przejażdżki. Z chęcią do zarejestrowania jako zabytek.

Witaj, jeśli mogę coś doradzić - dla mnie zawsze najważniejszy jest porządek w papierach, czyli że rocznik i model wpisany w dowodzie zgadza się z tym, co masz w rzeczywistości. Patrząc pod tym kątem pkt 1 odpada, ponieważ w 1969 nie produkowano modelu 1303, pkt 3 chyba ok, choć nie jestem w 100procentach pewien, że w 1972 już było 1303, pkt 4 odpada, bo garbus z 1967 wyglada troszke inaczej, pkt 5 odpada, bo w 1982 nie produkowali już tego modelu. Pkt 6 - ten temat przekracza moją wiedzę. Rok 1976-78 to lata przejściowe, gdy w niemczech robiono ostatnie garbusy i wyglądały one (wg mnie) identycznie jak meksyki z lat 80-tych) WIęc jest szansa, że to auto ma oryginalne papiery, ale ktoś inny musiałby Ci jeszzcze poradzić.

Moim faworytem też byłby nr 2 - zdecydowanie. Wszystko możesz poprawić, ale jak ktoś za przeproszeniem "zrobił wielką kupę" w papierach, już tego nie odkręcisz.

Pozdrawiam,
Sosin
74' VW1303/BIG
4 maja 2013, 20:43
Musisz się zdecydować czego chcesz...czy garbusa , czy garbusa po przeróbkach czy garbusa oryginalnego , czy garbusa do remontu czy garbusa po remoncie...

1. Przerobiony , jednym sie spodoba innym nie , kwestia gustu

2.oryginalne papiery , oryginalny wygląd , prawdziwy 1200 standard ale prawdopodobnie bedzie trzeba przy nim popracowac i dolozyc.

3. Wyglada oryginalnie, znaczkeim 1303S sie nie ma co sugerowac bo znaczki swego czasu byly deficytowym towarem i kazdy sie cieszyl ze wogole go ma... Tu juz pryuszcze sie poajwiaja na karoserii wiec prawdopodobnie bedzie trzeba w niego zainwestowac i to sporo
Podejrzewam ze malowany bo ktoś niechlujnie zaślepki srub zawiasow drzwi zamalował

4. Na fotkach niby odpicowany meks ale po zobaczeniu zdjęcia z progiem to porazka. Po pierwsze szczepiony bo tego modelu w 1967 nie bylo , po drugie progi do wymiany wiec garb do remontu

5. nie jest to 1302 , ale meks, nie wiadomo w sumie co ktos mial na mysli pisząc 1302 z 82 roku bo wtedy nie bylo 1302... poza tym silnik kiepsko wizualnie wyglada wiec pewnie caly garbus bedzie do poprawek.

6. biorac pod uwage obecne ceny garbusow to 2 sztuki za taka kase to dobra okazja. ten pierwszy wyglada ladnie na zdjeciach , drugi ma szyberdach wiec ciekawy wart odrestaurowania egzemplarz

7. Karmann GHIA, piękne Coupe , nie jeden garbusiarz chcialby go mieć. Wady... trudno dostępne i drogie cześci ... obecny egzemplarz...dla mnie dyskwalifikacja za przyspawane podwozie do nadwozia...


tyle da sie ze zdjęć wywnioskować
PozdraVWiam
Bogdan
5 maja 2013, 18:33
Hej,

Dzięki za odpowiedzi, Bogdan - dziękuje za komentarz do każdego ;)

A czego chcę? Hmm garbusa, którego mógłbym sobie dopracować, część rzeczy od zera, ale na pewno nie całość od samego początku.
Za taki budżet po remoncie na bank nie znajdę, kwestia na ile tzw. "niedosknałości" okażą się kłopotliwe w doprowadzeniu go do bardzo ładnego, pożądanego stanu.

Numer 1 - przeróbki mnie nie kręcą, więc schodzi nieco na drugi plan... ponieważ:

Na chwilę obecną na tapecie jest numer 2, przede wszystkim dlatego, że jest na miejscu i (podobno) ma papiery ok.

Numer 3 - dzięki za info o malowaniu, rzeczywiście nie dopatrzyłem na fotkach. Pryszcze właśnie widziałem, ale i tak samochód jaki by nie był to musi wylądować na zimę u blacharza/lakiernika, bo za tą cenę jakiego bym nie kupił to zawsze będzie coś do roboty.

Numer 4 - czy mógłbyś rozwinąć stwierdzenie "progi do wymiany więc garb do remontu" ? Progi progami, ale nie jestem pewny jaka jest tam procedura żeby go sprawnie uratować. Jeżeli progi w masakrycznym stanie = rozbieranie auta do zera, to wtedy jest to spory wyznacznik potencjalnych kosztów.

Numer 5 - szału nie robi, mało zdjęć i też wygląda mi na bardzo kiepski stan po tej komorze silnika...

Numer 6 - dla mnie jest to trochę dalsza podróż po niego i mam dziwne przeczucie, że może być coś nie tak skoro 2szt w cenie 1go...

Numer 7 - bardzo mnie zainteresował i szczerze powiedziawszy trochę się przypalam na niego, ale staram się prosić ludzi o opinię i o tzw. kubeł zimnej wody. Dlatego też byłbym wdzięczny za jeszcze jakąś podpowiedź. Podłoga przyspawana do podwozia... yyy czy w praktyce dużo to zmienia? Większość części podobno jest w pudełkach, więc tylko odnowienie tych części (takie same puzzle mam z amerykańcem obecnie w garażu, części są ale do odnowienia).

Dzięki jeszcze raz za pomoc!

Sławek
When you want something, all the universe conspires in helping you to achieve it!
5 maja 2013, 22:44
SonY_Milk napisał(a):Numer 4 - czy mógłbyś rozwinąć stwierdzenie "progi do wymiany więc garb do remontu" ? Progi progami, ale nie jestem pewny jaka jest tam procedura żeby go sprawnie uratować. Jeżeli progi w masakrycznym stanie = rozbieranie auta do zera, to wtedy jest to spory wyznacznik potencjalnych kosztów.

Numer 7 - bardzo mnie zainteresował i szczerze powiedziawszy trochę się przypalam na niego, ale staram się prosić ludzi o opinię i o tzw. kubeł zimnej wody. Dlatego też byłbym wdzięczny za jeszcze jakąś podpowiedź. Podłoga przyspawana do podwozia... yyy czy w praktyce dużo to zmienia? Większość części podobno jest w pudełkach, więc tylko odnowienie tych części (takie same puzzle mam z amerykańcem obecnie w garażu, części są ale do odnowienia).

Numer 4. W garbusie lecą przede wszystkim progi i podloga. jak poleciały progi , to można się spodziewać że podłoga też. wymiana progów to zdjęcie karoserii z podłogi , obspawywanie rozpórek między słupkami , wymiana progów całych tzw. kanałów grzewczych bo tak to sie w garbusie nazywa , za tym poleci pewnie słupek drzwiowy z zawiasami. Podłoga podobnie płaty podłogowe do wymiany ,a to już z tego sie robi remont generalny. można liczyć że to tylko progi ale wątpię. Dlatego cenowo szału nie ma za garbusa do remontu.

Numer 7 czy przyspawana podłoga do nadwozia ma znaczenie? w garbusach , karmannach , i wszystkich pochodych VW z tamtych lat podłoga była osobną częścią a nadwozie osobną. Prawidłowy remont to doprowadzenie auta do takiego stanu zeby podwozie było przykręcane do nadwozia . W przypadku gdy tu nie jest to będzie kosztowna sprawa bo w polsce chyba progi do Karmanna są niedostępne i podłoga też.
PozdraVWiam
Bogdan
5 maja 2013, 22:44
powiem tylo coś na temat "modele na mcphersonach sa droższe w utrzymaniu bo drozsze jest zawieszenie"

w skali wydatków jakie pochłania garb jako całość, ew remonty etc. Wiekszy koszt remontu zawieszenia model na mcphersonach vs na rurowisku jest marginalny. A modele z zawieszeniem na mcphersonach maja niezaprzeczalnie zalety - lepsze prowadzenie, większa zwrotność, większy bagażnik, większy komfort czy mocniejsze hamulce w przypadku bębnów.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 maja 2013, 00:22
Łysy napisał(a):powiem tylo coś na temat "modele na mcphersonach sa droższe w utrzymaniu bo drozsze jest zawieszenie"

w skali wydatków jakie pochłania garb jako całość, ew remonty etc. Wiekszy koszt remontu zawieszenia model na mcphersonach vs na rurowisku jest marginalny. A modele z zawieszeniem na mcphersonach maja niezaprzeczalnie zalety - lepsze prowadzenie, większa zwrotność, większy bagażnik, większy komfort czy mocniejsze hamulce w przypadku bębnów.

No ale samolot w naprawach jest drozszy, uklad kierowniczy tez.
Ale mnie osobiscie nie odstraszylo od zakupu 1302
A co do bagaznika to 1302 ma najwiekszy
6 maja 2013, 01:04
Bogdan napisał(a):
SonY_Milk napisał(a):Numer 4 - czy mógłbyś rozwinąć stwierdzenie "progi do wymiany więc garb do remontu" ? Progi progami, ale nie jestem pewny jaka jest tam procedura żeby go sprawnie uratować. Jeżeli progi w masakrycznym stanie = rozbieranie auta do zera, to wtedy jest to spory wyznacznik potencjalnych kosztów.

Numer 7 - bardzo mnie zainteresował i szczerze powiedziawszy trochę się przypalam na niego, ale staram się prosić ludzi o opinię i o tzw. kubeł zimnej wody. Dlatego też byłbym wdzięczny za jeszcze jakąś podpowiedź. Podłoga przyspawana do podwozia... yyy czy w praktyce dużo to zmienia? Większość części podobno jest w pudełkach, więc tylko odnowienie tych części (takie same puzzle mam z amerykańcem obecnie w garażu, części są ale do odnowienia).

Numer 4. W garbusie lecą przede wszystkim progi i podloga. jak poleciały progi , to można się spodziewać że podłoga też. wymiana progów to zdjęcie karoserii z podłogi , obspawywanie rozpórek między słupkami , wymiana progów całych tzw. kanałów grzewczych bo tak to sie w garbusie nazywa , za tym poleci pewnie słupek drzwiowy z zawiasami. Podłoga podobnie płaty podłogowe do wymiany ,a to już z tego sie robi remont generalny. można liczyć że to tylko progi ale wątpię. Dlatego cenowo szału nie ma za garbusa do remontu.

Numer 7 czy przyspawana podłoga do nadwozia ma znaczenie? w garbusach , karmannach , i wszystkich pochodych VW z tamtych lat podłoga była osobną częścią a nadwozie osobną. Prawidłowy remont to doprowadzenie auta do takiego stanu zeby podwozie było przykręcane do nadwozia . W przypadku gdy tu nie jest to będzie kosztowna sprawa bo w polsce chyba progi do Karmanna są niedostępne i podłoga też.

Dzięki Bogdan za konkretne info! Czegoś takiego potrzebowałem! Numeru 2 (zielony z krk) już nie ma... podobno nieaktualne. Nie wiem czy to za sprawą kogoś z forum czy nie, ale jeden już odpada.

nr 4: Mexico z Warszawy: wygląda z zewnątrz smacznie, ale te progi to rzeczywiście ciężki temat. Przechodziłem przez podobną masakrę z blacharką amerykańca z 1979r na szczęście jestem już po. Temat garbusa do skonsultowania z blacharzem. Niezgodność rocznikowa - czy mogę przez to nie dostać żółtych blach? :O

Karmann Ghia - niestety wkraczam na nieznane mi rejony, więc staram się nabrać trochę wiedzy wcześniej. Aukcja wisi już od (napewno) miesiąca albo i dłużej.. gdyby była to okazja to ktoś by się zainteresował. Emocje nie dają spać, ale rozsądek mówi - garbus ;)

im więcej czytam i oglądam garbusów tym bardziej się zajawiam ;) jeszcze tylko przejażdżka i nie będę chciał innego - tak coś czuję :P

Jeżeli chodzi o części zamienne typu droższy zawias McPhersona, zgadzam się z Łysym - to są marginalne koszty przy remoncie auta. Samochód będzie robił bardzo małe przebiegi, ma służyć bardziej kolekcjonersko.

Ewentualnie jakieś propozycje? Szukać w niemczech (zaskakująco mały wybór)? Może jakieś inne propozycje z obenych ogłoszeń na rynku?

dzięki za pomoc!
When you want something, all the universe conspires in helping you to achieve it!

← Kupię/Sprzedam