badania techniczne na zabytek

11 maja 2013, 13:49
a to dalej jest tak że jak masz żółte tablice to nie masz obowiązku już robić dożywotnio przeglądu bo coś słyszałem że to znieśli
11 maja 2013, 19:40
jak świadczysz przewóz osob to trzeba teoretycznie co roku.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 maja 2013, 23:02
Ja swój mam zarejestrowany na żółte.
Gdy to robiłem prawie dwa lata temu, można było mieć białą kartę (WKZ) zrobioną własnoręcznie.
Za badania zapłaciłem 146zł, i był straszny problem ze znalezieniem Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów, gdzie wiedzieliby jak to zrobić. W końcu znalazłem.

Przegląd jest jeden, dożywotnio. Jeśli się wykonuje przewozy, trzeba robić co roku. Czasem przymykają oko. U mnie nie działały lampy wstecznego i był problem z siłą hamowania na tylnej osi, ale mnie puścił. (Później się okazało, że simering był nieszczelny i mi zalało olejem bęben).
magneto napisał(a):Elo,
Jak to jest z badaniami zabytkowego do rejestracji? Bardzo wnikliwie sprawdzają stan techniczny? Właśnie się wybieram i nie wiem czy jechac na oponach z lat siedemdziesiątych czy wczesniej zmienic? Inaczej czy procedura badania stanu technicznego jest taka sama jak przy standartowych badaniach okresowych? Czy raczej na lajcie?

Odpowiadając na pytanie z postu #1: procedura jest taka sama jak przy normalnym badaniu, tylko wydają Ci więcej dokumentów na koniec.

Nie rejestrowałem samochodu na zabytek, żeby unikać przeglądu. I tak sam z siebie podjeżdżam czasem do znajomego na stacje, sprawdzić czy wszystko gra. Fakt, czasem jak się patrzy na te niektóre 'zabytki' to się włos na głowie jeży, ale to jest jakiś margines.

Oraz tu warto podkreślić coś czego ludzie nie wiedzą często, albo są wprowadzani w błąd przez handlarza: nieprawdą jest to, że da się na zabytek zarejestrować bez dokumentów samochód ;)
12 maja 2013, 00:22
Gdy to robiłem prawie dwa lata temu, można było mieć białą kartę (WKZ) zrobioną własnoręcznie.
I nadal można. Szkoda kasy, chyba, że ktoś jej ma za wiele.
Ja wolę osobiście 8)
12 maja 2013, 00:23
A Ja kupę kasy wpakowalem w odrestaurowanie Swojego dziada i jakoś nie przekonuje Mnie nic by zarejestrować na żółte. Przegląd wieczny mnie nie interesuje bo nie w tym rzecz. Wole co roku by mieć pewność. A i poco Mi państwo na karku jako właściciel. No i konserwator sie czepia. Nijak w Polszy se opłaca...... :cry:
MagnusMM
12 maja 2013, 01:42
MagnusMM napisał(a):A i poco Mi państwo na karku jako właściciel. No i konserwator sie czepia. Nijak w Polszy se opłaca...... :cry:

To teraz powiedz, gdzie wyczytałeś takie cuda niewidy, zawsze wypowiada się ktoś, kto nie ma i g####o wie.

Bo zgodnie z ustawą z dnia 6 września 2000 r. w sprawie prowadzenia rejestru zabytków i centralnej ewidencji dóbr kultury (Dz.U.2000.86.965), art. 26.1, właścicielowi zabytku ruchomego, zgłoszonego na jego wniosek do rejestru zabytków, oraz jego następcom prawnym służą następujące uprawnienia:
1) zabytek może być konserwowany na koszt Państwa,
2) przejście własności zabytku ruchomego w drodze spadku, darowizny lub zapisu wolne jest od podatku od nabycia praw majątkowych,
3) zabytek nie podlega przejęciu na własność Państwa.



Dziękuję, dobranoc.
18 maja 2013, 11:23
Wraz z nabyciem żółtych tablic straciłeś kulturę osobistą? Czy to u Ciebie wrodzone? :wink:
18 maja 2013, 11:47
[quote="velaskez"

Oraz tu warto podkreślić coś czego ludzie nie wiedzą często, albo są wprowadzani w błąd przez handlarza: nieprawdą jest to, że da się na zabytek zarejestrować bez dokumentów samochód ;)[/quote]

Zależy bez jakich dokumentów. Jeśli bez dow.r. i tablic to się da zarejestrować.
18 maja 2013, 20:18
MagnusMM napisał(a):A Ja kupę kasy wpakowalem w odrestaurowanie Swojego dziada i jakoś nie przekonuje Mnie nic by zarejestrować na żółte.

No to ja podam jeden za to konkretny powód. Wypadek/stłuczka z czyjejś winy. Powodzenia w odzyskaniu kasy wsadzonej w remont i traceniu czasu w sądach na udowadnianiu że to wyjątkowy zabytek :wink:
18 maja 2013, 22:20
Rafiki napisał(a): traceniu czasu w sądach na udowadnianiu że to wyjątkowy zabytek :wink:
a do czego potrzebny sąd ?
w przypadku mojego powypadkowego karmann'a/dostał strzał w tył/ wartośc okreslił rzeczoznawca, w godzinę, na podstawie oględzin samochodu i..ogłoszeń z europy takich samych modeli..

koszt, ok 200pln
wartość ustalił ''europejską''
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
19 maja 2013, 06:38
Rafiki napisał(a):A co na to ubezpieczyciel?
a co mogli zrobić, nie zgadzałem sie na wypłate ''ich odszkodowania'' w kwocie 3tyś, bo na tyle ustalili wartośc starego Volkswagena,i ''więcej'' to oni nie mogą mi zaproponować
wkurzyło mnie stwierdzenie, że jak mi nie pasowało to mogę sobie iśc do rzeczoznawcy i..zrobić wycene autka
oczywiściei zrobić wycene u rzeczoznawcy przez nich wyzanczonego...

ja, poszedłem nawet dalej, oprócz wyceny rzeczoznawcy/na kwotę 65tyśpln/ w firmie VW Rowiński& Wajdemajer poprosiłem o wycene części i rachunek ''proforma'' ...w sumie na kwotę 39tys pln

po przedstawieniu im pakietu dokumentów, o wartości i kosztach naprawy
oraz z moja deklarcją , że jezeli nie przyjmą kwoty ugodowej, przeze mnie zaproponowanej, wstawie karmann'ka do naprawy do serwisu VW

na decyzję czekałem 20min
przyjęli wycenę i z 3 tyśięcy które proponowali wypłacili 28 których sie domagałem

sprawa znana w kręgu ''starej gwardii'' garbusiarzy :)
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
19 maja 2013, 08:33
magneto napisał(a):Zależy bez jakich dokumentów. Jeśli bez dow.r. i tablic to się da zarejestrować.

Zgoda, to jest prawda. Nawet pisałem ostatnio w Kupię/Sprzedam na ten temat. Trzeba mieć umowy kupna sprzedaży do momentu gdy auto było zarejestrowane i oświadczenie o zgubieniu dowodu.
Rafiki napisał(a):No to ja podam jeden za to konkretny powód. Wypadek/stłuczka z czyjejś winy. Powodzenia w odzyskaniu kasy wsadzonej w remont i traceniu czasu w sądach na udowadnianiu że to wyjątkowy zabytek :wink:

Osobiście polecam wszystkim podjechanie do rzeczoznawcy jeszcze przed dzwonem, a po remoncie. Jest od razu dowód, że samochód nie jest wart tylko 3k zl.
gino napisał(a):ja, poszedłem nawet dalej, oprócz wyceny rzeczoznawcy/na kwotę 65tyśpln/ w firmie VW Rowiński& Wajdemajer poprosiłem o wycene części i rachunek ''proforma'' ...w sumie na kwotę 39tys pln

Zaciekawiłeś mnie. Nie było żadnych problemów z wyceną remontu w autoryzowanym serwisie VW?
19 maja 2013, 08:43
velaskez napisał(a): Nie było żadnych problemów z wyceną remontu w autoryzowanym serwisie VW?
z wyceną samych częśći...wyceny naprawy nie robiłem
byłem wtedy w kilku serwisach VW w Warszawie, tylko Rowiński mial fiszki z cenami części do karmann'a..
nie wiem, czy ma je dalej..ale pewnie tak, bo sam tez lubi zabytkowe pojazdy, zreszta ma ich kilka

ceny z fiszek, były z przed lat..ale, powiedział ze to nie problem, bo w przypadku gdyby owe częsci udało sie znaleźć gdzies w magazynie..
można do nich doliczyć prowizję niemal z kosmosu...
druga sprawa, rachunek proforma, to cos w rodzaju kosztorysu cenowego cześci, nie zamówienie...
krótko mówiąc..pisemko, mówiące ile by kosztowały..a nie o tym czy mozna je jeszcze kupic
pamietam że sam tylny zderzak w/g w/w rachunku wychodzil około 15-16tyś pln...i w/g wyceny składał się chyba z 18 części/wersja USA /
:D
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
19 maja 2013, 09:11
Akurat jesteśmy w dobrej pozycji, bo jak nie na magazynie to części są generalnie dostępne. Mój sąsiad ma Opla Kadeta A i 3 lata remontuje już po dzwonie, bo części do tego brak.

Dzięki za info. Ja mam pod ręką VW Centrum Wrocław i z tego co wiem, to też siedzą w zabytkach, bo stoją tam różne takie fajne autka po renowacji na sprzedaż :-)

← Luźne dyskusje