Pedał sprzęgła

19 lipca 2013, 12:44
Mario Szczecin napisał(a):pomocną może być podnośnik "żabka", którą kupisz za kilkadziesiąt zeta. Ja od lat stosuję ten patent do wyciągania silnika - podstawiam "żabkę" pod silnik, dokładnie w miejsce środkowej śruby spustu oleju, lekko podnoszę silnik tak by opierał się na "żabce" i wysuwam go ze skrzyni. Później opuszczam w dół, podkładam po obu stronach silnika w miejscu wymienników ciepła drewniena klocki, opieram na nich silnik, wyciągam "żabkę" i jesteś już w domu ...

Tak jak pisałem, za podnośnik robi mi coś wygodniejszego - długa drewniana belka z podparciem w połowie długości. Podnośnik jest za mały bo mam auto na podjazdach. Kiedy ciągnę silnik do tyłu, belka dźwiga jego ciężar.
Swoją drogą nie wiem jak można włożyć silnik razem z blachami, dla mnie to nierealne. Mam je zdemontowane, a koło od alternatora zatrzymuje się na pasie tylnym. Próbowałem coś z tym robić - górą, dołem to przepuścić - bez rezultatu. Niestety musiałem się zwijać więc nie miałem czasu napić się piwa i próbować nabrać dystansu ;)

Tym samym jeśli ktoś ma ochotę na piwo przy wyciąganiu silnika - zapraszam do ZG :)
19 lipca 2013, 13:06
do momentu jak koło alternatora siedzi na pasie tylnym to silnik ze skrzyni juz spokojnie schodzi. wtedy tył siądzie na tyle zeby silnik odsunąć od tylnego pasa i ominąć alternatorem tylny pas.

Oczywiście mam nadzieje że wyciągasz silnik ze zdjętym paskiem klinowym :D

oblachowanie to tylko to nad tłumikiem wystarczy zdjąć a nawet jest konieczne :-D i nic więcej.
PozdraVWiam
Bogdan
19 lipca 2013, 13:13
A czemu zdejmować pasek klinowy?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 lipca 2013, 13:19
Łysy napisał(a):A czemu zdejmować pasek klinowy?

u mnie za bardzo sprężynował i gdy wysuwałem silnik ze skrzyni ( w momencie gdy alternator był nad przednim pasem) to mi przeszkadzał. nie mówię że się nie da ale mnie wkurzał i go ściągam. 5 minut roboty a stanowczo ułatwia robotę.
PozdraVWiam
Bogdan
19 lipca 2013, 14:12
Bogdan napisał(a):do momentu jak koło alternatora siedzi na pasie tylnym to silnik ze skrzyni juz spokojnie schodzi. wtedy tył siądzie na tyle zeby silnik odsunąć od tylnego pasa i ominąć alternatorem tylny pas.

Oczywiście mam nadzieje że wyciągasz silnik ze zdjętym paskiem klinowym :D

Nie mam zdjętego paska, ogólnie rzecz biorąc wzorowałem się na materiałach z fotorelacji, którą wkleił mi marjas.

Silnik próbowałem ściągać z ojcem. Zmienialiśmy się w szarpaniu, na końcu on wszedł pod silnik i mówił że prawie wyszło, ale jeszcze minimalnie brakuje, bo są tam jakby "kły" naprowadzające silnik na skrzynię, i jeszcze z nich do końca nie wyszło. Ja już nie zdążyłem tam zajrzeć, bo czas miałem ograniczony. Teraz nie mam z kim nawet tam iść, bo ojciec miał wolny dzień tylko wczoraj.
19 lipca 2013, 14:18
jak ci sie linka troche "strzepi" wystarczylo ja wymienic nie spelnia swojej roli dlatego biegi nie wchodza...:P
19 lipca 2013, 14:29
zakg napisał(a):jak ci sie linka troche "strzepi" wystarczylo ja wymienic nie spelnia swojej roli dlatego biegi nie wchodza...:P

Niestety nie. Łapałem dźwignię przy sprzęgle rękami i ciągnąłem. Też nie do końca wysprzęglało. Zresztą skok był taki sam jak przy naciskaniu na pedał.
12 sierpnia 2013, 22:50
Odgrzewam kotleta.

Wyciągnąłem silnik - z wielkim trudem, bez demontażu paska alternatora nie byłoby żadnych szans.

Obejrzałem sprzęgło i nie zauważyłem absolutnie nic dziwnego ani niepokojącego. Jedynie zastanawiał mnie luz na "wałku" od strony skrzyni, tak jakby był luz na łożysku (?) po stronie skrzyni - tak ma być?
Poza tym sprzęgło wyglądało dobrze. Nie pozostało mi nic innego jak złożyć to do kupy z powrotem. Nie powiem - lekko nie było :)

Ostatecznie kupiłem nową linkę sprzęgła licząc, że jednak to wystarczy i jakimś cudem będzie działać. Tak też się stało. Po prostu działa i wychodzi na to, że postrzępiona linka była jedynymm powodem. Przyznam że to bez sensu, bo testowałem ręką leżąc pod autem i też nie wysprzęglało do końca. No cóż, nie dowiem się wszystkiego. Grunt że działa.

Dziś wymieniłem jeszcze linkę gazu (wcześniej ktoś dorabiał przy pedale na śrubki itd, przetarła się) i pojeździłem chwilę - w czasie jazdy czuję lekkie wibracje na sprzęgle (podczas zmiany biegu). Teraz nie pamiętam jak było wcześniej, ale mam wrażenie że nie powinno tak być. Sprzęgło jak już pisałem wyglądało ok, tarcza wycentrowana przy składaniu...
Jakieś sugestie?

← Pytania i problemy