Nowe serce dla Ogra

4 marca 2005, 10:52
Witam. Trzy dni temu stałem się właścicielem swojego pierwszego i wymarzonego auta. VW 22 z 77r. Przyjechałem nim prawie 500 km(Wrocław-Gdańsk).Jest to 8 osobowy ogór w dość dobrym stanie blacharskim i zawieszeniem. Jedno co trzeba wymienić to silnik, ma on wstawine 2,0l silnik chł.pow.od T3(kanciaka) nie jestem z niego zadowolony bo nawet po regulacjach pali 18l na trasie i ma problemy z zapalaniem. Chciałbym wstawić mu rzędowego benzyniaka watercooled 1,6 lub 1,8 a potem instalacje LPG. Słyszałem że wstawiają chłopaki motory od Audi 80. Jestem mechanikiem i napewno poradziłbym sobie z tą robotą, ale nie wiem gdzie szukać informacji na ten temat. Łatwiej się będzie za to zabrać jak się coś poczyta lub pogada z ludzmi któży takie cuś już robili.
I w związku z tym mam prośbę o jakieś namiary na www lub maile ludzi lub firm co by mogli i chcieli coś opowiedzieć.
Moim marzeniem jest zrobić Ogra na wygodny 8 osobowy bus na wypady z całą rodziną z możliwością spania dla 4 osób. Już nawet mam pewien koncept w głowie.
No ale zacząć tżeba od serca czyli motoru. Rozważałem już opcje wstawienia oryginalnego 1,6 boxera od ogóra, jednak względy praktyczne przemawiają za nowocześniejszą jednostką wodą chłodzoną.
Poszukuje wszelkich informacji na temat jakie silniki można wstawić i skąd zdobyć flansze do takiej przeróbki.
Z góry dzięki za pomoc. :cry:
4 marca 2005, 11:27
flansza to jeszcze nia tak dawno była na allegro kosztowała chyba coś koło 180 zł

na www.garbusy.org.pl w ogłoszeniach jest silnik całyt na sprzedaż rzędowy 1,8 sprawował się bardzo dobrz ebo oglądałem tego garba co w nim był, ale gość sprzedaje i samochód i silnik osobno więc jak co to poszukaj, on był gdzeiś z Pomorskiego woj. i o ile się nie mylę wstawiali mu ten silnik w gdańsku
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
4 marca 2005, 12:39
Sprawdziłem na tej stronce. Silnika nie znalazłem, ale znalazłem samą flansze. Zadzwoniłem od razu do gościa. On sam je robi. Pojade dziś do niego pogadać o tej przeróbce, może (napewno) coś wie na ten temat.
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
4 marca 2005, 14:04
tmazurowski napisał(a): Jedno co trzeba wymienić to silnik, ma on wstawine 2,0l silnik chł.pow.od T3(kanciaka) nie jestem z niego zadowolony bo nawet po regulacjach pali 18l na trasie i ma problemy z zapalaniem.
A moze wystarczy go naprawic? ;>
To jest bardzo dobry silnik (no, moze z pominieciem seryjnych gaznikow) i byl oryginalnie montowany w Ogrze
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2005, 21:13
Szukałem już na forum informacji na temat rzędówki. Nie ma tego za wiele, a jak już coś jest to wszędzie słychać głos QUBEKa który odradza takich przeróbek.
Qubek: na pewno masz wiedzę teoretyczną(a może nawet praktyczną) w tej dziedzinie. Jak coś wiesz to poradz, a nie staraj się leczyć chorych zapędów ludzi, którzy MUSZĄ coś zrobić ze swoimi pupilami.
Oryginalny silnik wymyję i wstawię sobie w gablotkę, tam będę go podziwiał. Natomiast w Ogrze chce mieć wodną rzędówke ze względów praktycznych: ogrzewanie, eksploatacja( zużycie paliwa, koszt części) LPG. Dla Ciebie jest to profanacja, dla mnie jedyny sposób na to, żeby mój Ogr nie zeżarł mnie w całości kęs po kęsie. :-)
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
4 marca 2005, 21:50
tmazurowski napisał(a):Qubek: na pewno masz wiedzę teoretyczną(a może nawet praktyczną)
Moze, Panie mechanik expert od rzedowek w Ogorkach ;>

Po prostu, najzwyczajniej w swiecie, uwazam ze wsadzanie rzedowki jest zlym pomyslem. A juz na pewno benzynowego 1.6 do Ogora. Pewnie bedzie lepsze niz 1,5 produkcji FSO bo to juz byla niezwykle ucieszna kombinacja, ale nawet gdyby bylo 20 razy lepsze to i tak nie bedzie dobre.
I po prostu, najzwyczajniej w swiecie, widzialem co potrafi ten silnik. Zuzycie paliwa? Nie musi byc duze. Koszt czesci? Do rzedowki jest teniej? Nowe? LPG? Prosze bardzo. Nie lubie sam, ale dziesiatki takich silnikow jezdzi. Ogrzewanie? Za 200, 300 z bedziesz mial webasto.
A do gablotki to sie ten silnik raczej nie nadaje. Duze to-to, nieustawne ciezkie, trudne do umycia. Ciekawe co twoja Pani na ten pomysl ;) Ale rozne sa upodobania.
Chcesz z jakiegos powodu koniczniezmieniac silnik? Wstaw silnik duzy i elastyczny. Wasserboxera, Diesla (a fuj) jakiego duzego benzyniaka. Ale jesli myslisz ze dobrze sie bedzie tam sprawdzal silnik z Golfa, to moim skromnym zdaniem sie mylisz.
Np silniki z tiko sa bardzo oszczedne, nie prawdaz?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 marca 2005, 22:11
Już czytałem o Tico i o Plonezach w twoich wypowiedziach. ((Swoją drogą to jeżdze obecnie Polonezem z 78r., ma oryginalny silnik, z fabrycznymi plombami, blacha w stanie prawie nienaruszonym.Nic złego o tym egzemplarzu nie mogę powiedzieć, ale o innych to i owszem.))
Musze Ci gościu przyznać, że potrawisz namieszać w bani.
Powiedz lepiej jak obecny silnik doprowadzić do normalnego stanu? Ja sie na tym nie znam kompletnie i nie mam sie za żadnego experta, wręcz przeciwnie.
Po prostu wydaje mi się że wodniak 1,8 od VW lub Audi będzie tańszy w utrzymaniu. Jak se pomyśle że mam teraz kupe kasy wsadzić w ten silnik i nie mieć pewności na ile to mu pomoże i na jak długo to rzędówka wydaje się jedynym rozsądnym posunięciem.
Będę grał w otwarte karty. Zależy mi na niskim zużyciu LPGazu i na trwałości. Taki rzedowy wodniak 1,6 lub 1,8 w Ogrze może palić z 10-12 litrów max. A ile wypije stary aircooled boxer 2,0 na dwóch gaźnikach. Na pewno sporo więcej.
Autem mam zamiar jeździć na codzień więc zależy mi na ekonomiczności.
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
4 marca 2005, 22:30
tmazurowski napisał(a):Już czytałem o Tico i o Plonezach w twoich wypowiedziach. ((Swoją drogą to jeżdze obecnie Polonezem z 78r., ma oryginalny silnik, z fabrycznymi plombami, blacha w stanie prawie nienaruszonym.Nic złego o tym egzemplarzu nie mogę powiedzieć, ale o innych to i owszem.)).
Nie chcesz sprzedac? No dobrze, w tym momencie nie kupie, ze wzgledow prozaicznych, ale bede pewnie z czasem czegos takiego poszukiwal. Polonez, mozliwie najstarszy i solidny. Taki tam maly historycznorajdowy projekcik ;)
tmazurowski napisał(a):Musze Ci gościu przyznać, że potrawisz namieszać w bani.
Powiedz lepiej jak obecny silnik doprowadzić do normalnego stanu? Ja sie na tym nie znam kompletnie i nie mam sie za żadnego experta, wręcz przeciwnie.
Po prostu wydaje mi się że wodniak 1,8 od VW lub Audi będzie tańszy w utrzymaniu. Jak se pomyśle że mam teraz kupe kasy wsadzić w ten silnik i nie mieć pewności na ile to mu pomoże i na jak długo to rzędówka wydaje się jedynym rozsądnym posunięciem.
Będę grał w otwarte karty. Zależy mi na niskim zużyciu LPGazu i na trwałości. Taki rzedowy wodniak 1,6 lub 1,8 w Ogrze może palić z 10-12 litrów max. A ile wypije stary aircooled boxer 2,0 na dwóch gaźnikach. Na pewno sporo więcej.
Autem mam zamiar jeździć na codzień więc zależy mi na ekonomiczności.
Nie moge ci powiedziec w jakim stanie jest ten silnik. Moze byc zajezdzony na smierc, jak to w eksploatowanym w Polsce, ciezkim, nieaerodynamicznym i traktowanym jako narzedzie samochodzie. Nawet jezeli ten silnik jest znany ze swojej trwalosci. Zakladajac ze jest jednak dosc zdrowy zrobilbym tak:
Zostawil bym wnetrze w spokoju. Mozna tam sporo poprawic, ale to wymaga pieniedzy. Zmienilbym gazniki, bo seryjne sa zle. I pewnie zuzyte. To jest wydatek, bo zestaw gaznikow (albo webery IDF, albo dellorto DRLA) kosztuje prawie 2 tysiace. Ale sie oplaca. Zyskasz duzo na mocy. Stracisz (zmieniszy sie) duzo na spalaniu. Nastepnie zalozylbym aparat. Dobra, oszczedzamy, wiec nie mallory ale zwyky Bosch 009 :/ z wkladka elektroniczna, co by miec stale optymalny zaplon. Sprawny wydech. Tyle. Pod te gazniki sa dostepne normalnie miksery czy jak sie to nazywa od gazu, ale wiele Ci tu nie pomoge bo sie nie znam. I taki silnik, z tym ze z wiekszymi zaworami, stopniem sprezania, troche tez pojemnoscia, gardzielami w gaznkach palil mojemu koledze 7-8 litrow. Przy ostrej jezdzie. To bylo Porsche 914 wiec Ogorek bedzie palil wiecej, ale daje Ci to rzad wielkosci
Teraz swap. Robilem takie rzeczy, choc nie w Garbie. Kupne flansze - costam trzeba poprawic. Dostosowac sprzeglo. Wkladasz, wyjmujesz, slifujesz. Uklad chlodzenia. Poprawki bo sie zapowietrza. Roboty blacharskie. Weze, przejsciowki, mocowania. Kupa roznych drobiazgow. Miesiace, jezeli jestes (pracowity i zaparty) poprawek i udoskonalen. Kupa wiekszych lub mniejszych wydatkow, ktore ogolnie skladaja sie na naprawde wysoka sume, uwierz mi. Wiekszosc ludzi sie poddaje w trakcie. Widzialem wiele takich historii.
No i nie mowie o tym ze "nowy" silnik tez nie bedzie nowy, prawda?
Jezeli sie uprzesz - wez silnik majacy odpowiedni zapas momentu. Czyli duzy, upraszczajac
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
5 marca 2005, 11:57
Wczoraj rozmawiałem z gościem, co ma w swoim Ogórku silnik 1,6 od Audi.
Ten człowiek mówi, że spod świateł Golf 1,6 nie ma szans do jego Ogra.
Ja w cale nie mówie że to tak musi być super, ale jak by było tak bebe to by chyba tak nie mówił, co?
Ogór ma mi służyć do spokojnej jazdy. Prędkość koło 70-80 najbardziej mu pasuje, powyżej już opory(tak jak piszesz)powietrza dają znać o sobie.
Silnik twojego kolegi napewno jest zrobiony na cacy od podstaw. Ale powiedz szczerze, ile on w niego wsadził kapusty?
Mi też bardzo by się podobało jeżdzenie no oryginalnym silniku, ten dzwięk i cała reszta odczuć wewnętrznych, napewno wiesz o co chodzi., To wspaniałe uczucie, jednak mnie na to niestać.
W związku z tym mam pomysła. Zrobie mu mimo wszystko takiego przeszczepa z rzędówki, a oryginalnego powoli będę rozkładał, robił i jak już go zrobie to wstawie spowrotem.
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
5 marca 2005, 17:34
Ile musisz wlozyc, to Ci wyliczylem o tyle o ile. Racja, jego byl odbudowywany. Ale najczesniej przyczyna niesprawnosci typ IV jest wlasnie osprzet. Choc oczywiscie cholera wie w jakim twoj jest stanie. Rob jak chcesz, ale nie moge uwierzyc ze Ogorek 1.6 lepiej przyspiesza od Golfa 1.6, porownaj masy. Jak juz robic swapa to na cos porzadnego. Ale - twoj wyobor.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 marca 2005, 10:49
popieram Qubka , rzędówka przede wszystkim nie dorównuje boxerowi momentem obr. i jest on zdecydowanie wyżej niż w boxerze.
Przede wszystkim sprawdż czy auto ma kompletne oblachowanie silnika , wszystkie gumki ( przy świecach, czujniku ciśń oleju, uszczelkę dookoła oblachowania itp. ) brak tych elementów mógł spowodować przegrzanie silnika w extremalnych warunkach .
Jeśli wszystko jest kompletne to jes szansa że motor nie jest przegrzany.
Jeśli nie bierze oleju i się nie tłucze czyli chodzi czysto mechanicznie , jesli ma dobre ciśnienie oleju, to go zostaw.
mam kanciaka z silnikiem 2,0 takim jak twój, z gazem.
Silnik jest bez żadnych przeróbek, zużywa od 9,5 - 15 l gazu na 100 km
Kumpel ma kanciaka z silnikiem od golfa chyba 1,8 i pali mu 11-13 l.
silnik od golfa trochę więcej się kręci więc osiąga większe prędkości ale pod górkę jest trgedia.
Kiedys składałem kumplowi silnik 1,7 do ogóra i włozyłem tam wałek i głowice od VW 412 bez żadnych wicej kombinacji i w ogórku na
światłach ,, przednie koła podrywało do góry "
przeróbkea na silnik rzędowy kosztowała mojego kupla 3200 zł razem z silnikiem.
za tą kasę zrobisz sobie z boxera bajkę ( nie mówię o tuningu , o to zapytaj Qubka )
Co do ogrzewania mam u siebie orginalne z płynną regulacją temp i jest lepiej niż w golfie.

pozdrawiam
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
6 marca 2005, 13:43
Darek: A twój kumpel sam przerabiał , czy zlecił to jakiemuś warsztatowi?
Jeżeli swapa robili mu w warsztacie to napewno wzięli za to 1000-1500zł. Chodzi głównie o to, żeby było tanio. Dotyczy to zarówno eksploatacji jak i kosztów robienia obecnego silnika(lub wstawienia rzędówki).
Jak już wcześniej wspomniałem, nie zależy mi na osiągach, on ma się po prostu majestatycznie toczyć max 70-80km i mało palić.
Propozycja QUBEKa i Darka,zeby zostawić ten silnik jest naprawde interesująca. Tylko koszty są makabryczne. Jak już robić to pożądnie, a nie liczyć że środek jest w dobrym stanie. Tżeba wymienić praktycznie wszystko, do tego gaźniki, ap.zapłonowy. KUPA KASY. A rzędówke za 1tyś, do tego troche roboty, bo pierdołki typu węże, złączki itp. nie liczę, wszystko jest w zasięgu ręki. Rzędówka jest stosunkowo prosta w budowie, a jak patrze na samo oblachowanie w boxerze, wymienniki ciepła, i tą całą resztę detali to jestem głupi jak baran. Po co to wszystko tam jest???
Jakby ktoś był w stanie mi przedstawić koszty zrobienia Ogórkowego silnika na cacy to byłbym wdzięczny.
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
6 marca 2005, 17:27
Załącznik do dyskusji;
boxer vw 1600 moc 54km przy 4000 obr/min
moment max 10'8 kgm przy 2800 obr/mi
Audi 80 1600 moc 85km przy 5800obr/min
moment 12,7kgm przy3200 obr/min
Golf 1600 1984r moc75km przy 5000obr/min
moment max 12,5 kgm przy 2500 obr/min
Polonez 1600 moc ok 80 km(64kw) przy 5200obr/min
moment 13,2kgm przy 3800 obr/min
nie mam danych boxera 2000
Jak widać seryjny 1,6 boxer przegrywa z ww. rzędówkami pod względem osiągow, jest za to lżejszy no i już jest zamontowany.Koszty ew zakupu i remontu są zbliżone (za wyjątkiem poloneza-jest najtańszy)
Też zastanawiam się czasami nad zmianą silnika w ogórku.Miałem okazję przewieść się takim z Polonezem i różnica była spora na jego korzyśc.Gość twierdził że pali to 9-12 litrów .Biorąc pod uwagę ogólną dostępność i taniość poldka to nie jest to taka głupia opcja. (pewnie Qubek zaraz mnie opluje..)Pomijając kwestię sprzęgnięcia rzędówki ze skrzynią, zastanawiam się gdzie umieścić chłodnicę.Widziałem trzy rozwiązania i żadne mi się nie podobało;
w komorze silnika z boku-najprostsze do zrobienia ale najmniej sprawne,wentylator pracował prawie cały czas,a pewnie i tak czasami
się gotowało, bo zacieki na to wskazywalyMoże to kwestia wielkości chłodnicy i wiatraka,choć te były dość spore.
Z przodu ogórka -działa bardzo dobrze tylko wygląda raczej kiepsko na mój gust.
Ukośnie pod podłogą przed skrzynią biegów-działa dość dobrze ,ale bardzo się brudzi,trzeba często myć ,a i uszkodzić łatwo choćby kamień z pod przedniego koła.
pzd
6 marca 2005, 17:45
Michał2 napisał(a):Z (pewnie Qubek zaraz mnie opluje..)d

A tfu! tfu!
No, to co podajesz to cyferki. Ja znam dobrze i lubie Polonezy. Ale jak (mysle) kazdy kto je zna nie powiem ze ten silnik, mimo przewagi papierowej, jest mocniejszy od Garbowego. Predkosc - moze, ale przyspieszenia i elastycznosc sa nieporownywalnie gorsze. I to w Polonezie, bo moje doswiadczenie z tym silniku w Ogorze jest niewielkie, bo w jedynym egzemplarzu jaki znam osobiscie silnik sie rozlecial zanim zdarzylem sie nim przejechac. Silnik polonezowski jest naprawde kiepska konstrukcja i tylko porownujac papierowe dane mozne pomyslec o jego wsadzeniu do Ogra.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 marca 2005, 21:08
Pozwolę się wtrącić w dyskusję.
Jeżdze Ogórem już 1,5 roku :D na silniku 1,5 litra(ale nie jest to do końca zbadane) i muszę powiedzieć, że nie wsadziłbym silnika z "wodą". Może się powtórzę, ale nie ma to jak wiatrołap.

Jeżeli chodzi o gaz, bo wnioskuję, że chcesz troche zaoszczędzić to mam założoną instalację gazową (sąda w tłumiku, bezpośredni wtrysk gazu do gaźnika), muszę powiedzieć, że spalanie kształtuje się od 10,3 do 12.5 l/100 km jadąc czasem z 8 osobową ekipą na pokładzie.

Twój wybór, ale nie dawaj Ogrowi innego serca :cry: , zostań przy wiatrem chłodzonym.
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

← Pytania i problemy