To niestety w Polsce tak wygląda, że jestesmy ze 20 lat do tyłu za swiatem i w tremacie garbowym równiez.
Pojedzcie sobie chłopaki na jakiś zlot za ganice, poczytajcie troche garbowej prasy zagranicznej zamiast potepiać w czambuł wszystko.
Tak sie składa, ze scena garbowa składa sie z częsci vintage i custom - i obie są równoprawne. Oprócz fanów formy idealnej jest X klasycznych już stylów które mają szlachetną historie związaną z konkretnymi subkulturami na przykład albo w odniesieniu do konkretnych spraw, które dla nas są całkiem obce i nieprzyswajalne jak widac.
Nie moge pojąć, czemu tutaj wprowadzić coś nowego i fajnego jest tak trudno?
Czyzby ludziki były zbyt ograniczone? Co roku w swiecie garbowym pojawiają sie nowe mieszanki stylów, czy style na modelach do tej pory z nimi nie kojarzonych. Jakoś na zachodzie ludzie mogą mieć podejscie bardziej twórcze i bardziej otwarte głowy, a u nas jak coś nie jest "klasycznie" to od razu jest złe.
Jak pisze na jakimś zachodnium forum i mnie chłopaki ze Szwecji na przykład pytają jak scena garbowa u nas wyglada, to przyznam szczerze, ze troche wstyd pisac, głównie przez takie podejscie.
Sorry, ale mi sie włączyło i pojadę po całosci:
Tak sie składa, ze zloty są w Polsce głównie domeną młodych ludzi, dla których zlot jest w więszym stopniu kolejną okazją do nawalenia sie niż impezą samochodową. Ile na naszych zlotach odbywa sie konkurencji samochodowych, prób sprawnosciowych, slalomów, wyścigów, czy coś?
Skoro jest to impreza samochodowa, to powinno sie na niej wszystko kręcić głównie wokół tych samochodów, a nie wokół chlania od samoego rana...
Na naszych zlotach klimat garbowy jest jakiś dziwny... musze przyznac, ze odnosze wrażenie ze sami właściciele nie traktują swoich samochodów całkiem powaznie. W sensie - nie wiadomo dlaczego utarło sie że garb jest swego rodaju zabawkowym samochodem służacym do stylowego przemieszczania sie w tempie 40km/h. I tak jakby lekko sportowe podejscie do motoryzacji w ogóle a do garbowej szczególnie w swiatku garbusowym było rówmnoznaczne z dresiarstwem, alo czyms podobnym.
Starajcie sie troche nadążać chopaki, bo to głupio tłumaczyć czasem jakimś Niemcom, Francuzom czy Norwegom, ze "wiecie, nie u nas sie w tym temacie nic nie dzieje, bo nie ma takiej tradycji bo to był komunistyczny kraji i byliśmy odcięci" To nie jest tłumaczenie. Od 20 lat już nie jest komunistyczny i mamy dostęp do wszystkich mediów i możliwoci sledzenia tego co się dzieje w temacie naszego hobby na świecie.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/