Zima zbliża się wielkimi krokami, więc czas myśleć o zimowaniu autka i stąd moje pytania:
1. Mam zamiar schować go do stodoły (u babci na wsi), polecicie jakieś specjalne warunki zabezpieczenia go przed ewentualnymi gryzoniami? Planuje go przykryć kocem i na to naciągnąć pokrowiec. Czy to nie przesada?
2. Jak jest z odpalaniem go w zimę? nie mam zamiaru nawet na trochę wyjeżdżać nim i czytałem że nie ma sensu go włączać na 10-15 min bo to tylko szkodzi.
3. Jeśli autko ma stać w stodole od października do kwietnia, to wykręcić akumulator i wziąć go do mieszkania, czy nie będzie przeszkadzał mu względny mróz? Część stodoły jest jak najbardziej użytkowana (bele słomy są tam przechowywane).
4. Jak zrobić z paliwem? Czy starać się wyjeździć wszystko do końca i na rezerwie go zostawić, czy zalać pod korek?
Za wszelkie dodatkowe wskazówki z gory dziękuję
1. Mam zamiar schować go do stodoły (u babci na wsi), polecicie jakieś specjalne warunki zabezpieczenia go przed ewentualnymi gryzoniami? Planuje go przykryć kocem i na to naciągnąć pokrowiec. Czy to nie przesada?
2. Jak jest z odpalaniem go w zimę? nie mam zamiaru nawet na trochę wyjeżdżać nim i czytałem że nie ma sensu go włączać na 10-15 min bo to tylko szkodzi.
3. Jeśli autko ma stać w stodole od października do kwietnia, to wykręcić akumulator i wziąć go do mieszkania, czy nie będzie przeszkadzał mu względny mróz? Część stodoły jest jak najbardziej użytkowana (bele słomy są tam przechowywane).
4. Jak zrobić z paliwem? Czy starać się wyjeździć wszystko do końca i na rezerwie go zostawić, czy zalać pod korek?
Za wszelkie dodatkowe wskazówki z gory dziękuję
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.