Drifting

18 marca 2005, 14:58
Zastanawiam się jakie możliwości tkwią w Garbie jesli chodzi o drifting.Na śniegu to oczywiście bez problemu :lol: ale tak na poważnie- zima się kończy a jazda bokami mi sie spodobała :twisted:
Wiem ze Garby są stworzone do sprintu, ale do driftu też da się go przygotować.
Teoretycznie się nadaje( widziałem kiedyś filmik z driftującym Garbem- i wcale źle to nie wyglądało)napęd RWD jest, silnik ma olbrzymi potencjał, została by kwestia obniżenia i utwardzenia + szpera i klatka bezpieczeństwa.
moim 1200 na mokrym asfalcie też się da :-D ale to jeszcze nie to samo :wink:
Standardowego 1200 szkoda katować,ale jakbym sobie Go podszykował....to kto wie? ;-)

Wszystkie sugestie mile widziane :-)
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
18 marca 2005, 22:27
Nie ma rzeczy nie mozliwych ale..

.....auto do driftingu to:
- lekki tyl
- silnik z przodu
- naped oczywiscie tyl
- moc minimalnie 150 km

Garbus ma ciezki tyl i dlatego trudno sie go prowadzi w poslizgu.
Ale oczywiscie wszystko jest do przeskoczenia :twisted:
Zreszta bylo juz o tym chyba na forum :)

www.polody.prv.pl - Drifting po Polsku (obecny projekt fiaat 125p pick-up)
www.JazdaGarBusem.pl
19 marca 2005, 16:25
Heh Maciej Polody to już legenda polskiego Driftu i zarazem guru dla wszystkich fanów tego sportu :-)
Silnik z przodu to i owszem, ale nie zawsze... weźmy choc Porsche...fak jest dłuzsze od Garbusa i pewnie łatwiejsze do kontrolowanego poslizgu.
Pomijając kwestie praw fizyki i przystosowania auta....Zwykły streetowy Garbus powiedzmy taki 100 konny według mnie tez by dawał radę( nie chodzi tu o pełen wyczyn, czy przygotowanie do WKD Chalange :wink: ) ale o krótkie drifty np. podczas zlotów :twisted: na próbach sprawnościowych.


No ale ten temat to tylko czysta teoria- bo gdybym chciał wyczynowo driftować to bym kupił do tego inne Auto.
a co do tego że było na forum to chyba raczej nie...szukałem i szukałem....pusto...z resztą kto szuka nie błądzi- zacznę szukanie od nowa.

pozdrawiam :-)
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
19 marca 2005, 17:35
powiem tylko tak że kazdy samochód mozna dobrze przygotowac ja uwielbiam najlepieij zimo pokonywac zakręty bokiem a co bo suchiego terenu nie jest tak łatwo ale kilka dobrych przeróbek wystarczy ja moim garbikiem wystarczyło ze troche mokry asfalt był i juz było wspaniale mozna poszaleć i jezeli lubisz takie zabawy to polecam garbik jest do tego stworzony a moja porada niewiem jaki masz silnik ja mam 1.3 AB,ale na początek zacznij od dobrego usztywnienia nadwozja i juz przy tym zobaczysz rezultaty
19 marca 2005, 18:43
Jak na razie mam 1200 na rurowcu :wink: ale przy tyle zawieszonym na KYB na mokrej nawierzchni juz jest zabawa( i opony nie niszcza się tak jak na asfalcie :-) ) myślę że na 1600 + gaźniki + zapłon nie byłoby żle i możnaby po obniżeniu przodu ( krótsze KYB) troszkę dłuzsz drifty robić bez większego uszczerbku na samochodzie.A...chyba że jeszzce mocniejsze sprzęgło, bo obciązenie na napęd by sie zwiększyło.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
19 marca 2005, 19:39
co do ruruwca nie jestem obeznany ja mam MCPERKSON nom nom 1.6 dwa gardziele i aparacik to juz niezły komplet ale co spalania taki porządny poslizg bedzie potrzebował większej dawki paliwa nie bedzie to kolosalne zurzycie ale sporo wieksze niz w 1200,morze sie mysle ale mysle ze nie
19 marca 2005, 20:45
Royce napisał(a):Nie ma rzeczy nie mozliwych ale..

.....auto do riftingu to:
- lekki tyl
- silnik z przodu
- naped oczywiscie tyl
- moc minimalnie 150 km

Garbus ma ciezki tyl i dlatego trudno sie go prowadzi w poslizgu.
Ale oczywiscie wszystko jest do przeskoczenia :twisted:
Zreszta bylo juz o tym chyba na forum :)

www.polody.prv.pl - Drifting po Polsku (obecny projekt fiaat 125p pick-up)
No właśnie nie ma rzeczy nie możliwych!!!

Dlatego właśnie opiszę wam co ostatnio widziałem w Gnieźnie
To coś to jeszcze nie dokończony 1303 z silnikiem 1,8 GTI od Golfa
Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież wiara zakłada rzędówki do Garbów, ale ten silnik jest z przodu!!!, i najlepsze jest to, że z zewnątrz to ten samochód będzie się różnił tylko felgami i rozstawem kół (jest trochę szerszy) :shock: :shock: :shock:

Ale różne numery ludzie odwalają...

Zmierzając do sedna, to chyba takie coś nada się do tego, ale i tak wolę mieć swojego poczciwego boxerka a nie jakieś rzędowe monstrum
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
19 marca 2005, 22:28
Biały napisał(a): co spalania taki porządny poslizg bedzie potrzebował większej dawki paliwa nie bedzie to kolosalne zurzycie ale sporo wieksze niz w 1200,morze sie mysle ale mysle ze nie

A ja mysle ze tak ;)
A jesli chodzi i zuzycie samochodu...Drift jest sportem ktory nie wplywa zbyt korzystnie na trwalosc niekotrych podzespolow, z przeniesieniem napedu na czele. Z tym sie liczyc trzeba. Samo sprzeglo na dluzsza mete (a pewnie i krotsza) nie wystarczy. Poza tym szpera by sie przydala i to bardzo....Tanie to to by nie bylo, to pewne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 marca 2005, 12:53
tanie faktycznie raczej by nie było... :? szybsze zużywanie elementów...to akurat pewne, ale jeżeli takie drifty byłyby od czasu do czasu i w miarę rozsądku, z szacunkim dla autka to myślę że obeszło by się bez większych szkód.

A co do Garba z rzędówką z przodu- dwa przegięcia :wink:
choć do driftu pewnie by sie nadawał....ale ja wolę klasyczny układ :)

Może lepszym rozwiązaniem byłby zakup Typ 3 - notchback?
jest niższy, może byłby lżejszy...nie mam doświadczenia z tym samochodem, bo w Polsce takiego nie widziałem na żywo.Kupić takiego w kiepskim stanie i do driftu od podstaw przygotować a Garbusowi sprinty zostawić? :)hm...
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
20 marca 2005, 15:15
Chyba nie jest lzejszy i jego prowadzenie jest pewnie bardzo porownywalne z Garbowym. Jak juz inny samochod to moze lepiej Duzego Fiata ;)
Zarty zartami, ale jego akurat mozna wzglednie tanio wyszykowac, a sa tanie jak barszcz. To takis samochod co to jest juz i jeszcze tani, jeszcze poza starymi malo kto uznaje go za klasyka za to wszyscy za cos nienowoczesnego. Dobra inwestycja ;)
Wracajac do Garbowych. Wydaje mi sie ze czasem sie ich do tego uzywa. Ale nic o szczegolach nie wiem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
24 marca 2005, 17:43
Qcyk napisał(a):

kafer drift....ten gościu musi jeszcze poćwiczyć.. :wink:

Moze to nie kwestia cwiczen tylko.. mocy :-)

A ten niebieski calkiem calkiem smiga :twisted:
www.JazdaGarBusem.pl
25 marca 2005, 15:29
Mamy już trochę MOCNYCH garbów. Może by cos pokazały na jakimś zlocie ?? Mały pokaz im nie zaszkodzi a wręcz przeciwnie pokaże, na co je stać. :twisted:

Myślę, ze widok garba np. kręcącego baczki w kłębach dymu był by ciekawym urozmaiceniem zlotu ;-)
Nie chodzi mi tu o jakies zwykle katowanie i palenie gumy tylko o to "coś" :-)
www.JazdaGarBusem.pl

← Rasowanie