Drifting

27 marca 2005, 13:52
technik wywoływania poślizgu jest cała masa :) Polecam film pt. "Drift Bible" - tam jest wszystko co powinno się wiedzieć o drifcie, żeby dobrze jeździć bokami. Dotyczy oczywiście samochodów tylnonapędowych, ale z dużą mocą.. wiadomo, na suchym bez mocy ani rusz :)
www.pinstriping.no
5 kwietnia 2005, 15:42
Sciagnolem sobie ten film "Drift Bible" Naprawde jest tam pozadnie wytlumaczone jak jezdzic w poslizgach (Kilka sposobow)
Polecam.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
6 kwietnia 2005, 10:12
swego czasu można było ściąnąć Drift Bible z www.rallymovies.prv.pl z Działu "do usunięcia" - więc nie wiem czy jezscze tam jest.. jak nie będzie, to Barzant się pochwali skąd ma:)

Zdjęcie nie zachowało się
www.pinstriping.no
11 kwietnia 2005, 10:42
Hmm juz to pisalem ale chyba sie nie wyslala wiadomosc.
Ja sciagnolem ten filmik z torrentow. Za pomoca Azureusa. Trackera (czyli plik ktory rozpoczyna sciaganie) sciagnolem z wwww.torrentspy.com
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
20 kwietnia 2005, 21:57
tak mowicie o drifcir a ja mam pytanie jak radziliscie sobie na sliskiej drodze kiedy to przy dosc duzej predkosci skrecacie kola a wam samochod jedzie prosto ja niestety przez to wpadlem na kraweznik a jak wyjechalem od mechanika to za moment 2 raz ale naszczescei lekko tylko wystawal
DEVIL BLACK DEVIL
20 kwietnia 2005, 22:11
He trzeba bylo dac kontre i po garach... a tak z wlasnych doswiadczen to jak czuje ze mi garb jedzie prosto to odpuszczam gaz, daje sprzeglo i powraca bezproblemu, jak w zime tak sie dzieje to bardzo podobnie postepuje z tym ze po reakcji nastepuje kontra i trzeba lekko gazu dac by tyl niewyprzedzil przodu ale mozna to bardzo latwo wyczuc, mi sie udalo od pierwszego niespodziewanego poslizgu, a potem to juz zabawa i praktyka...

Wszystko zalezy od opon, ich cisnienia i stanu, no i samego zawieszenia itd.

Pozdrowka

ps. Pewno pozostali cos poradza bo napewno bardziej doswiadczeni niz ja
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
21 kwietnia 2005, 00:28
czaruso napisał(a):tak mowicie o drifcir a ja mam pytanie jak radziliscie sobie na sliskiej drodze kiedy to przy dosc duzej predkosci skrecacie kola a wam samochod jedzie prosto ja niestety przez to wpadlem na kraweznik a jak wyjechalem od mechanika to za moment 2 raz ale naszczescei lekko tylko wystawal

jak ci jedzie prosto chociaz skrecasz kierownice to staraj sie wyprostowac chocioaz troche ale nie calkiem tylko troche bo wtedy mozesz zlapac kierunek z powrotem i powinno byc dobrze niezaleznie od tego czy droga jest sliska czy nie jest ale powinno byc ok a najlepiej bedzie jak nie bedziesz przesadzal z predkoscia przy wejsciu w zakret wteyd na pewno wszytsko bedzie git i nie wyjedzie przodem na zewnatrz tylko pojedzioe tam gdzie mial jechac i nawet mozna sobie sie poslizgac fajnie sie to czyta bo mi sie strasznie ciezko taka papaline bez zadnych znakow dodatkowych pisze ....

------------------------------------------------------

Strasznie nie lubie, jak ktoś pisze i nie używa klawiatury do tego, tylko po prostu nawala paluchami w literki. I będę to pisał za każdym razem, bo doprowadza mnie to do białej gorączki :?

Proszę o interwencję moda, bo takich postów sie najzwyczajniej w świecie czytać nie da - usuwajcie to, albo odsyłajcie do autora z nakazem przeczytania na głos, nie wiem...
www.pinstriping.no
21 kwietnia 2005, 08:17
ja też kiedys miałem z tym problem, zrobiłem ze 400 stopni na zakrecie bo wjechalem w oblodzoną koleine i tył zobaczyłem ze swojej prawej strony :? jechałem ok 55km /h a ruchy kierownicą, kontra, gazu...nic nie skutkowało - Garb zrobiła mega bączka ( nawet kilka) i zatrzymałem się na krakach przy rowie :( teraz wiem że to 55 km/h to było za dużo jak na oblodzony zakręt.
Wychodzenie z poslizgu?...hm...wolniej jedź, nie będziesz musiał się ratować.

Chyba że masz miejsce gdzie nie ma samochodów, jest np piasek to poćwicz takie manewry jak mówili poprzednicy.Gorzej jak Ci się to spodoba( tak jak mi :-D ) i bedziesz brał w ten sposób zakręty ;-)

pozdrówki
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
21 kwietnia 2005, 08:38
lubie sobie pobawic sie na piaskowej drodze ale nie lubie dzwieku jak kamien obija mi sie o spod:)
troche lipnie mi jest wychodzic z zakretow bo mam dysze przewiercone i jak dodam gazu to mi sie dusi
a stosował ktos z Was praktyki typy worek piachu pod maska??
DEVIL BLACK DEVIL
21 kwietnia 2005, 08:41
Nie, za to czesto stosujemy znaki interpunkcyjne i duze (wielkie) litery ;>
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 kwietnia 2005, 15:49
qubek napisał(a):Nie, za to czesto stosujemy znaki interpunkcyjne i duze (wielkie) litery ;>


No dobrze. Przyznaje moja wina. To już się więcej nie powtórzy.

Ja tak nie potrafie ale cóż będe musiał:)
DEVIL BLACK DEVIL
21 kwietnia 2005, 23:10
czaruso napisał(a):tak mowicie o drifcir a ja mam pytanie jak radziliscie sobie na sliskiej drodze kiedy to przy dosc duzej predkosci skrecacie kola a wam samochod jedzie prosto ja niestety przez to wpadlem na kraweznik a jak wyjechalem od mechanika to za moment 2 raz ale naszczescei lekko tylko wystawal


Jak czujesz ze przod wyjezdza z zakretu to najlepiej lekko wyprostowac kierownice i kiedy poczujesz ze kola lapia asfalt ale dalej nie jest ok zaczac z czuciem ale z czuciem !!!! chamowac.
Jak za ostro dasz w chebel to zablokujesz kola ( w tym ustawieniu bardzo latwo) i zaliczysz plener. Ale jak to zrobisz z czuciem to chamowanie dociazy przod i zlapiesz lepsza przyczepnosc. Oczywiscie musisz caly czas lekko pracowac kierownica zeby wyczuwac przyczepnosc.

Generalnie takie akcje biora sie z nieodpowiedniego podejscia do zakretu i zbyt gwaltownego i glebokiego skretu kierownica
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl

← Rasowanie