Myślę, że gdybyś wstawił na forum zdjęcia newralgicznych miejsc, takich jak progi, podłoga, zdjęcia z pod kanapy, komorę silnika, to koledzy pomogliby Ci ocenić realnie to, ile pracy i hajsu musisz utopić w garbusa.
Wbrew pozorom to jest auto, przy remoncie którego, warto mieć sporą wiedzę, na temat jego budowy.
Możesz znaleźć gościa, który na co dzień dłubie nowe fury, da Ci atrakcyjną cenę, ale nigdy w życiu nie miał garba na warsztacie i Ci to zwyczajnie spier doli, albo wyłożyć więcej kasy, na rzetelny i porządny remont.
Pokaż zdjęcia, bo może faktycznie nie jest aż tak tragicznie i garbus może nie wymagać drastycznej ingerencji, w co wątpie, ale może jednak.
Nikt z zasady nie robi Ci pod górkę. Myślę, że jak nie będziesz kozaczył, to każdy chętnie Ci posłuży radą. A jak będziesz zgrywać bohatera, to wręcz przeciwnie, czego efekt widzimy przez ostatnie 10 stron.
Pozdro.