Witam, mam na imię Dominik i mam 20 lat. Moja przygoda z garbem zaczęła się w ubiegłe wakacje gdy w rozmowie z wujkiem dowiedziałem się że pewien dziadek, któremu wujek wywozi stare ramy okienne ma granatowego garbuska. Po jakimś czasie zdecydowałem się pojechać tam z wujkiem i go obejrzeć. po dłuższych rozmowach dziadek 1.08.2013r. zgodził się go sprzedać.
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
po zakupie zaczęło się rozbieranie i kompletowanie repertuarek,
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
jako że nie mam doświadczenia z migomatem pozostało mi trochę środków z wakacyjnej pracy na blacharkę, więc samochód pojechał do blacharza.potem żadko go widziałem bo blacharkę robi mi znajomy więc robi to po godzinach,i mieszka dość daleko by go odwiedzać.Do wymiany w blacharce była podłoga,progi,blacha tylnego bagażnika(cała przegnita).
Dodam też że cały czas się uczę więc na garba zarabiam tylko w weekend więc prace nie mają zawrotnego tempa ,powoli ale do celu .Proszę nie myślcie że bogatemu dzieciakowi rodzice kupili garbusa.Na wszystko do tej pory zapracowałem sam i narazie blacharka jest na wykończeniu.Silnik nie wiadomo w jakim jest stanie bo nie paliłem ,facet twierrdził że jego syn jeździł jakiś rok temu i wszystko było ok.
[/url]
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
po zakupie zaczęło się rozbieranie i kompletowanie repertuarek,
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
jako że nie mam doświadczenia z migomatem pozostało mi trochę środków z wakacyjnej pracy na blacharkę, więc samochód pojechał do blacharza.potem żadko go widziałem bo blacharkę robi mi znajomy więc robi to po godzinach,i mieszka dość daleko by go odwiedzać.Do wymiany w blacharce była podłoga,progi,blacha tylnego bagażnika(cała przegnita).
Dodam też że cały czas się uczę więc na garba zarabiam tylko w weekend więc prace nie mają zawrotnego tempa ,powoli ale do celu .Proszę nie myślcie że bogatemu dzieciakowi rodzice kupili garbusa.Na wszystko do tej pory zapracowałem sam i narazie blacharka jest na wykończeniu.Silnik nie wiadomo w jakim jest stanie bo nie paliłem ,facet twierrdził że jego syn jeździł jakiś rok temu i wszystko było ok.
na pewno znajdziesz tutaj dużo fachowej pomocy wśród kolegów.........