VW 1300 1970

21 marca 2014, 18:04
Wilgoć . Myślę , że jest jej dosyć w stojącym garbusie.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
21 marca 2014, 18:18
No właśnie, tylko na początku musi się tam dostać, a jeśli uszczelki są szczelne, to w jaki sposób?
VW 1300 1969
21 marca 2014, 18:47
z paliwa? i przy każdym otwieraniu. Jak wilgoś tam jest to nawet przy pewnej szczelności zbiornika ona tak jest , nie wysycha i się nie ulatnia. A tak na prawdę to wilgoć czyli H2O jest tylko elektrolitem przyśpieszającym proces korozji czyli utleniania się metali bo tak dokładniej odpowiedzialny jest za to tlen.

Zapewnij mnie ,że niezabezpieczony bak nie zardzewieje to więcej na ten temat nie napiszę ani slowa.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
21 marca 2014, 19:01
No właśnie o to chodzi, jeśli nie używasz samochodu i nie otwierasz ani nie dolewasz paliwa, to nie dostarczasz wilgoci :) To tylko gdybanie i snucie niepotrzebnych tez. Co więcej idąc tym tokiem myślenia zbiorniki powinny gnić na górze, a jak już gniją, to zazwyczaj na dole ;)
VW 1300 1969
21 marca 2014, 19:49
bulikomaniak napisał(a):No właśnie o to chodzi, jeśli nie używasz samochodu i nie otwierasz ani nie dolewasz paliwa, to nie dostarczasz wilgoci
Ale ona stantąd nie wychodzi tylko łączy się z paliwem a podczas gdy temperatura otoczenia (również paliwa)rośnie znów się para wodna skrapla się kiedy temp. spada.
Wilgotność w naszym klimacie zazwyczaj jest miedzy 60% a 90% także nie mała. I choćby nie wiem co i tak w zbiorniku jest taka sama jak na zewnątrz i nie znika stamtąd.
Korozja atmosferyczna jest przykładem korozji elektrochemicznej. Szybkość jej jest uzależniona od zawartości wilgoci oraz zanieczyszczeń w powietrzu i na metalu. Przyjmuje się, że zjawisko korozji atmosferycznej ma miejsce w atmosferze o wilgotności względnej powyżej 70%, gdyż wtedy może nastąpić kondensacja pary wodnej na powierzchni metalu. Duże znaczenie ma również strefa klimatyczna, a także mikroklimat występujący w obrębie tych stref. Korozję atmosferyczną przyspieszają zanieczyszczenia atmosfery, np. SO2, które zwiększa ją przewodnictwo skondensowanej na powierzchni metalu pary wodnej. Dalszym czynnikiem przyspieszającym korozję są zanieczyszczenia stałe osadzające się na metalu.
bulikomaniak napisał(a): Co więcej idąc tym tokiem myślenia zbiorniki powinny gnić na górze, a jak już gniją, to zazwyczaj na dole ;)
Przy czym utlenianie metalu do jego tlenków nie zawsze jest procesem szkodliwym. Jeżeli warstwa tlenku jest dostatecznie zwarta i mocno związana z powierzchnią metalu, chroni ona (pasywuje) metal przed dalszym utlenianiem, dlatego warstwa pasywna zabezpiecza lepiej zbiornik w górnej części baku ze względu na niską i stałą ale występującą wilgotność niż na dnie baku gdzie zawsze jest paliwo i różne zanieczyszczenia. Wydaje mi się ,że fosforanowanie zbiornika byłoby i tak najlepszym rozwiązaniem z tego powodu , że jest to zabezpieczenie niemetaliczne zachodzące w procesie chemicznym zmieniające właściwości zewnętrznej powłoki metalu , na który tlen już nie ma takiego wpływu.
Podsumowując korozja to zjawisko powszechne i przy metalach nieszlachetnych zawsze będzie występować . Zazwyczaj chronimy się przed korozją zabezpieczając materiał powłokami anodowymi , katodowymi czy chemicznymi ale to wszystko jest tylko opóźnianiem utleniania materiału. Tylko w atmosferze beztlenowej możemy liczyć na brak korozji. Czy woda czy paliwo, są tylko elektrolitem przyspieszającym utlenianie. To tyle z teorii, a każdy zrobi i tak jak uważa wg własnych obserwacji i doświadczeń.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
23 marca 2014, 07:11
olo xxx napisał(a):
bulikomaniak napisał(a):No właśnie o to chodzi, jeśli nie używasz samochodu i nie otwierasz ani nie dolewasz paliwa, to nie dostarczasz wilgoci
Ale ona stantąd nie wychodzi tylko łączy się z paliwem a podczas gdy temperatura otoczenia (również paliwa)rośnie znów się para wodna skrapla się kiedy temp. spada.
Wilgotność w naszym klimacie zazwyczaj jest miedzy 60% a 90% także nie mała. I choćby nie wiem co i tak w zbiorniku jest taka sama jak na zewnątrz i nie znika stamtąd.
Korozja atmosferyczna jest przykładem korozji elektrochemicznej. Szybkość jej jest uzależniona od zawartości wilgoci oraz zanieczyszczeń w powietrzu i na metalu. Przyjmuje się, że zjawisko korozji atmosferycznej ma miejsce w atmosferze o wilgotności względnej powyżej 70%, gdyż wtedy może nastąpić kondensacja pary wodnej na powierzchni metalu. Duże znaczenie ma również strefa klimatyczna, a także mikroklimat występujący w obrębie tych stref. Korozję atmosferyczną przyspieszają zanieczyszczenia atmosfery, np. SO2, które zwiększa ją przewodnictwo skondensowanej na powierzchni metalu pary wodnej. Dalszym czynnikiem przyspieszającym korozję są zanieczyszczenia stałe osadzające się na metalu.
bulikomaniak napisał(a): Co więcej idąc tym tokiem myślenia zbiorniki powinny gnić na górze, a jak już gniją, to zazwyczaj na dole ;)
Przy czym utlenianie metalu do jego tlenków nie zawsze jest procesem szkodliwym. Jeżeli warstwa tlenku jest dostatecznie zwarta i mocno związana z powierzchnią metalu, chroni ona (pasywuje) metal przed dalszym utlenianiem, dlatego warstwa pasywna zabezpiecza lepiej zbiornik w górnej części baku ze względu na niską i stałą ale występującą wilgotność niż na dnie baku gdzie zawsze jest paliwo i różne zanieczyszczenia. Wydaje mi się ,że fosforanowanie zbiornika byłoby i tak najlepszym rozwiązaniem z tego powodu , że jest to zabezpieczenie niemetaliczne zachodzące w procesie chemicznym zmieniające właściwości zewnętrznej powłoki metalu , na który tlen już nie ma takiego wpływu.
Podsumowując korozja to zjawisko powszechne i przy metalach nieszlachetnych zawsze będzie występować . Zazwyczaj chronimy się przed korozją zabezpieczając materiał powłokami anodowymi , katodowymi czy chemicznymi ale to wszystko jest tylko opóźnianiem utleniania materiału. Tylko w atmosferze beztlenowej możemy liczyć na brak korozji. Czy woda czy paliwo, są tylko elektrolitem przyspieszającym utlenianie. To tyle z teorii, a każdy zrobi i tak jak uważa wg własnych obserwacji i doświadczeń.

Olo... Mógłbyś pisać książki o gniciu poszczególnych elementów garbusa :-D
14 kwietnia 2014, 22:37
czy można coś zrobić z odbojnikiem reflektora jeśli zrobił on się matowy i w innym kolorze czy tylko nowy ?
[/quote]
16 kwietnia 2014, 07:00
Vwraf nie zależy mi na szybkiej wymianie bo nie spieszy mi się z garbem interesuje mnie tylko to czy naprawiać czy poszukać lamp w dobrym stanie używanych? ;)
1 czerwca 2014, 11:44
Jakie były lampy na ten model? Okrągłe czy żelazka?

← Raporty garażowe