Hamulce. Nerwy na wyczerpaniu.

6 lipca 2014, 23:17
jak przewód cieknie to był źle zarobiony albo za słabo dokręcony. Mówiąc szczerze to nie sądzę, że to są przyczyny tego, że pedał wpada do końca za każdym razem. No chyba że to nie jest "wyciek" a fontanna jakaś.
Proste są dla szybkich samochodów, zakręty dla szybkich kierowców
6 lipca 2014, 23:33
Na starej pompie ten sam przewód nie ciekł. Zaczelo sie po zmianie czujnika jeszcze na starej pompie. Dlatego zmienilem pompe bo myslalem ze padla.
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
7 lipca 2014, 09:09
Koniecznie zmierz bębny, jak się skończyły to żadne odpowietrzanie itp. nic nie pomogą. Piszesz, że wiele elementów wymieniłeś a nic o bębnach wydają się w tym przypadku być kluczem do rozwiazania. Pompa nie jest w stanie rozpierać szczęk w nieskończoność a i bębny tracą kształt. Ręczny nie ma z tym nic wspólnego. Na bębnach zazwyczaj jest od środka informacja o nominalnym rozmiarze i dopuszczalnej tolerancji.
7 lipca 2014, 10:15
Na zewnątrz od czoła jest wymiar nabity. A szczęki da się rozeprzec nawet poza zewnetrzna średnicę bębna.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 lipca 2014, 10:25
Oczywiście, że szczeki można rozeprzeć, np. dłuższymi śrubami cylinderków, geometria hamulców jest jednak bezwzględna a wydajność pompy ograniczona. No jeszcze jedno tutaj zupełnie pomijane BEZPIECZEŃSTWO. Miałem do czynienia z tak rzeźbionymi hamulcami jestem ciekaw czy świadomi potencjalnych skutków rzeźbiarze używają swoich dzieł.
7 lipca 2014, 10:44
Przed wymianą pompy i czujnika hamulce DZIALALY BEZ ZARZUTU. Przy podpompowaniu hamulca garb staje w miejscu.
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB
7 lipca 2014, 14:19
Łysy napisał(a):Na zewnątrz od czoła jest wymiar nabity. A szczęki da się rozeprzec nawet poza zewnetrzna średnicę bębna.

Nie zawsze jest ten wymiar nabity.
Skoro przed wymiana pompy hamulce działały poprawie przestały zaś po wymianie pompy pytanie gdzie leży przyczyną jest pytaniem retorycznym.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
7 lipca 2014, 14:20
Łysy napisał(a):Na zewnątrz od czoła jest wymiar nabity. A szczęki da się rozeprzec nawet poza zewnetrzna średnicę bębna.

Nie zawsze jest ten wymiar nabity.
Skoro przed wymiana pompy hamulce działały poprawie przestały zaś po wymianie pompy pytanie gdzie leży przyczyną jest pytaniem retorycznym.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
7 lipca 2014, 17:31
Istotne jest nie co wymieniał ale dlaczego? Z tego co czytam nie za bardzo mogę się zorientować co było powodem wymiany czujnika, potem pompy i chyba jeszcze czegoś. Jeśli stara pompa była dobra bo były hamulce to wróć do niej i oddaj sprzedawcy niepotrzebnie kupioną niesprawną "nową" pompę. Budowa hamulców w garbusie jest prosta prawie tak jak cepa. Jeśli wszystko spełnia parametry i trzyma wymiary nie ma bata hamulce muszą być. Sprawdzałeś rozumiem: grubość okładzin, cylinderki - czy nie zapieczone, wymiar bębna - czy nie przekroczył dopuszczalnej tolerancji, drożność przewodów hamulcowych w obie strony (w gumowych tworzą się czasami "zastawki"), ciśnienie jakie daje pompa i czy nie zapieczona, luz pompy, szczelność poszczególnych elementów układu, poprawność montażu wszystkich elementów i ich regulację. Jak to zrobisz nie będziesz zgadywał ani też radził się wróżek i wróży, będziesz wiedział co jest nie tak w układzie i w bez większych trudności go wyremontujesz i będziesz bezpiecznie hamował. Powodzenia przy odrobinie zapału nowicjusz w dzinek da radę.
8 lipca 2014, 22:13
Problem zażegnany. Otóż zarówno pompa hamulcowa jak i czujnik były trefne proszę państwa... Podmieniłem na inną pompe i zanabyłem drugi czujnik. Hamulce ogarnięte.
RIP gArbuz 197?
krootki vel szorti :)
GARBCLUB

← Pytania i problemy