Garbus gaśnie brak mocy nie wchodzi na obroty

11 listopada 2014, 20:34
Witam wszystkich nazywam się Grzegorz posiadam Garbiego 1302 od 6 miesięcy. Mam problem z Garbusem mianowicie na zimnym silniku pracuje normalnie gdy silnik się zagrzeje zaczyna dziwnie pracować jak by nie na wszystkie cylindry po dodaniu gazu nie reaguje tylko gaśnie jak by nie było paliwa albo iskry, już sam nie wiem, jak dodaje gaz szybkimi ruchami to powoli się wkręca na obroty ale strasznie dziwnie pracuje i po chwili gaśnie i już ma problem z odpaleniem po kilku próbach zapalenia zaczyna powoli reagować aż w końcu odpala , czasami mu odbije i pracuje normalnie jeździ i zero oznak problemu gaźnik był regulowany, zawory ustawiane aparat zapłonowy czyszczony i wymieniony palec i parę elementów oraz był wyregulowany. Zmieniłem cewkę zapłonową ale nie pomogło jedno co przy niej zauważyłem grzeje się jak choler...... aż gołymi rękoma nie idzie dotknąć nie wiem co to może być może jest tu na forum jakiś znachor który doradzi ? albo by sam osobiście spojrzał co to może być ? już kilka dni kombinuje i nie daje rady..........
11 listopada 2014, 22:39
skoro cewka grzeje sie to znaczy ze ulegla uszkodzeniu stad przerwy w dostawie iskry :wink: podmien na sprawna
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
11 listopada 2014, 22:46
podmieniłem na inną i problem jest nadal sam już nie wiem co to
11 listopada 2014, 23:54
cewka inna nie koniecznie oznacza sprawna.
Kiedys mialem problem z grzejaca sie cewka i bylo bardzo podobnie jak u Cb.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 listopada 2014, 09:47
Teź miałem takie obiawy i wymieniałem po kolei wszystko, oczywiście wszyscy mówili gaźnik. Sprawdż aparat zapłonowy, ja podmieniłem na nowy i po kłopocie.
13 listopada 2014, 10:42
teraz mi się przypomniało. Tez tak miałem , że jak silnik się nagrzał to zaczynał nierówno pracować , tracił moc aż w końcu gasł. Trzeba było czekać do ostygnięcia. Okazało się że oring na aparacie zapłonowym był już nieszczelny i przepuszczał. Nie żeby olejem rzygało ale cała kopułka parowała, dlatego iskra skakała. Wystarczyło kopułkę zdjąć i wytrzeć szmatką . Oczywiście nie mówię o takowej naprawie tylko o zdiagnozowaniu problemu. Spróbuj ,może masz podobnie, jak silnik się nagrzeje i zgaśnie , to zdejmij kopułkę i zobacz czy nie widzisz kropli wilgoci lub czegokolwiek. Ewentualnie wytrzyj suchą szmatką , załóż i odpal silnik ponownie.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
14 listopada 2014, 15:08
aparat był naprawiany u mechanika czyścił wszystko i oczywiście wymienił pare elementów dzisiaj jest masakra na zimnym zapala i gaśnie wymieniłem świece pompkę paliwa jeszcze wymienie kable jest ktoś może z wrocławia ? co mógł by zerknąć osobiście ?
15 listopada 2014, 01:21
A jesteś pewien, że aparat złożył z odpowiednich elementów? Jaki masz typ aparatu? Kondensator?

Może masz jakiś regulator między zapłonem, a cewką?
15 listopada 2014, 10:12
Powiem tak ten problem był juz wcześniej oddałem do mechanika. Mechanik powiedział że aparat to wymienił elementy i regulował zawory itp po naprawie minęło ze dwa dni i objaw wrócił, mechanik sprawdzał kompresje i jest git świece zmieniłem kombinowałem z cewkami jeszcze przewody muszę zmienić ale dziwi mnie jedno czasami pracuje dobrze a czasami nie ,,, ech co do regulatora to raczej nie ma ..
15 listopada 2014, 10:50
Jakie elementy wymienił? Jak ustawił zawory? Jaka jest kompresja?
VW 1300 1969
15 listopada 2014, 11:21
Wymienił palec i przerywacz zawory jak ustawił to nie wiem ale przed ustawianiem był ten sam problem po za tym zawory nawet jeśli były by źle ustawione to aż tak chyba strasznego wpływu nie ma na prace silnika, tzn wpływ ma ale zawory by strasznie klekotały, ciśnienie jest równomierne na wszystkich baniakach. a jaka wartość nie pamiętam wiem jedno że jak samochód jest zimny to pracuję równomiernie i jest ok jak ciepły to zaczyna szaleć chodź to nie jest regułą ogólnie mówiąc nie wiem za co się zabrać jak by zapłon był źle ustawiony to by nie pracował od samego początku, chyba że gaźnik jest aż w tak złej kondycji już sam nie wiem suma sumarum aż tak bardzo się nie znam na silnikach, efekt jest taki że silnik pracuje a za chwile gaśnie bez jakichkolwiek oznak jak by zapłon odcinało i nie było iskry albo paliwa ostatnio wziąłem spryskiwacz do szyb nalałem wody i delikatna mgiełka pryskałem na przewody cewkę i aparat że by zobaczyć czy nie ma jakichkolwiek przebić i nie było czeka wiele pracy może to jakaś głupota ale po prostu nie znam się na garbusach mam go od pół roku i zaczyna mnie denerwować
15 listopada 2014, 11:34
A kondensator, kopułka? Ciśnienie jest różne dla różnych silników, kiedyś na allegro gość sprzedawał silnik 1.2 twierdząc że ma po 12 atmosfer w każdym cylindrze ;) Co do zaworów, to jeśli będą zbyt ciasno ustawione, to nie będą klekotały, a po rozgrzaniu mogą się niedostatecznie otwierać, wiec tak, mogą mieć wpływ na pracę silnika.
VW 1300 1969
12 lipca 2015, 18:36
I jak tam grzegorz123456789 ? Czy udało Ci się dojść do tego co było przyczyną gaśnięcia na rozgrzanym silniku?

Pytam bo mam podobnie a znalazłem jeden wątek opisujący identyczne objawy - http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php?p=290367#290367

Staram się znaleźć najbardziej prawdopodobną przyczynę.
BTW Przez to gaśnięcie scholowałem garba spowrotem do garażu będąc już w drodze na Garbojamę :|

← Pytania i problemy