Volkswagen 1200 1964 - remont (oby) totalny

7 grudnia 2014, 12:58
Gaźnik najpierw został w całości umyty w myjce ultradźwiękowej, teraz go rozbebeszyłem, umyłem tradycyjnie polską Akrą, pędzlem, szczotką i gąbką, a w czasie odpowiednim wszystko to zostanie jeszcze raz wrzycone do myjki ultradźwiękowej i poskładane do kupy. Tyle dobrze, że oś przepustnicy nie ma luzów.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało sięZdjęcie nie zachowało się
9 grudnia 2014, 00:05
Na pierwszych zdjęciach wydawało mi się że tej szpachli będzie więcej, zawiodłem się :) Ale dla Ciebie to dobrze :) Powodzenia :)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
13 grudnia 2014, 14:45
No i szpachli już nie ma wcale. Blachy miejscami też. Auto remontowane kiedyś przez rzeźnika. No, nie jest kolorowo. Do tego przód miał dzwona i ewidentnie są trochę pogięte nadkola przy mocowaniu zderzaka.
Jest w okolicach Krakowa jakiś sprawdzwony blacharz od garbów? Bo mój "uniwersalny" mam wrażenie, że nie bardzo chce się podjąć...
Sprayem są pozaznaczane elementy ewidentnie wymagające wylotu. Plus całe progi. Żeby nie było, auto jest wypiaskowane póki co na odwal się, żeby tylko wyleciały dziury tam, gdzie mają wylecieć. Będzie jeszcze piaskowane dokładnie przed wizytą u blacharza, albo wręcz po wszystkich wycinkach.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
13 grudnia 2014, 15:43
W sumie to nie jest źle :) Te miejsca zawsze trzeba naprawić podczas remontu ;)
VW 1300 1969
13 grudnia 2014, 15:45
Ale umówmy się, zawsze lepiej naprawiać je pierwszy raz...
13 grudnia 2014, 15:57
Niby tak, ale widać, ze była tylko jedna naprawa ;)
u mnie były takie z 3 i to jest dopiero tragedia :D
VW 1300 1969
13 grudnia 2014, 16:00
Jest jeszcze buba z przodem, bo był puknięty i jest pomięty, a nie o taki zmięty garbus walczyliśmy!
13 grudnia 2014, 16:06
Julo napisał(a):Jest jeszcze buba z przodem, bo był puknięty i jest pomięty, a nie o taki zmięty garbus walczyliśmy!

o który rejon Ci chodzi?
VW 1300 1969
13 grudnia 2014, 16:13
Nie widać tego na zdjęciach za abrdzo, takie ujęcia i spray trochę fałszuje, ale generalnie przód przednich nadkoli, tam są takie przetłoczenia pod katem 45 stopni, tam jest chyba mocowana ścianka o którą się koło zapasowe opiera. To tam wszysko jest pomięte
13 grudnia 2014, 16:17
To faktycznie nie widać, tym bardziej że w oryginale tam sa przetłoczenia i je widać.
VW 1300 1969
7 lutego 2015, 15:40
Takie coś Cię ratuje, widziałem też jak ludzie robili coś takiego ze starej nasadki. Nacinali i wkładali weń kawałek płaskownika.
VW 1300 1969
7 lutego 2015, 15:51
Zwykła nakretka dospawany plaskownik I narzędzie gotowe.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
7 lutego 2015, 18:34
Brzmi sensownie :) próbowałem samym płaskownikiem, ale giął mi isę jakby był z masła :P

← Raporty garażowe