Witam
Postanowiłem założyć temat o moim garbusie, zwłaszcza ze ostatnio przechodzi coraz częstsze zmiany kosmetyczne
Zaczęło się pięknie w 2007 roku kiedy to kupiłem swojego już trzeciego w życiu garbusa
1962 rok
widać na pierwszy rzut oka
Silnik Wasserboxer 1,9 (oczywiście z gazem) i piękna chłodnica z przodu pod zderzakiem oraz te lusterka
Całe auto w bdb stanie
wsiadać i jeździć





Bez lusterek i z zoomtuba wyglądał już troszkę lepiej


Potem dołożyłem "telefony" i kierunki USA żeby zakryć dziury po lusterkach

oraz kolektor 4w1 od Majkiego i Fatboya
(brzmiał ciekawie)
https://www.youtube.com/watch?v=Pmal4yulOwU
Przejechałem nim wiele zlotów, wycieczek
służył oczywiście jako auto na co dzień.
Ale pech też się zdarza. Najpierw trafiłem na ścigacza...

Potem jadąc na obóz letni ze studiów, komuś Garbus się nie spodobał na parkingu.
(Padła uszczelka pod głowica i musiałem go zostawić około 40 km ode mojego domu).
Dewastacja. Jak się wpatrzycie w zdjęcia zobaczycie ile tak naprawdę złego mi i garbowi zrobili.
Tragedia.



Załamka totalna... Trochę łęz. Oczywiście sprawców nie znaleziono. Sprawę umorzono. (Chociaż chcieli mnie oskarżyć ze to ja sam zrobiłem i chce teraz ubezpieczenie wyłudzic)
Powstał jednka pomysł na "goła blache" i zaczeło sie drugie życie Garbusa
"A rash of rust" "Rdzawa wysypka".





Szpachli było dużo, dziur mało
Zmieniłem tylne błotniki i lampy na zelaska a wprzodu wpadły zółte lampy
oraz na silnik garbowy 1.6



Po zimie było już tak
rdza zaczełą sioe pojawiac
(zapomniałem dodać ze całe auto było wymalowane na goła blache lakierem bezbarwnym:) )




A potem ruszyło jeszcze szybciej
dużo ciekawych fantów i co chwile jakieś zmiany












Potem wpadł silnik 1,2 i motorsport


Troche przemian...

















Aktualnie padł pomysł na postarzenie garbusa... buda mex a w papierze 62 rok
no to zrobimy z tego 1967 










Zmiany cały czas trwają
Tutaj wielkie podziękowania dla kolegów Garbusiarzy, bo często dostaje części, które wyglądają źle, a na moim garbusie trochę lepiej
Bez Was w sumie nie było by tego auta
Teraz wygląda to tak... cały czas działam

ciąg dalszy nastąpi

Postanowiłem założyć temat o moim garbusie, zwłaszcza ze ostatnio przechodzi coraz częstsze zmiany kosmetyczne
Zaczęło się pięknie w 2007 roku kiedy to kupiłem swojego już trzeciego w życiu garbusa
Silnik Wasserboxer 1,9 (oczywiście z gazem) i piękna chłodnica z przodu pod zderzakiem oraz te lusterka
Całe auto w bdb stanie





Bez lusterek i z zoomtuba wyglądał już troszkę lepiej


Potem dołożyłem "telefony" i kierunki USA żeby zakryć dziury po lusterkach

oraz kolektor 4w1 od Majkiego i Fatboya
https://www.youtube.com/watch?v=Pmal4yulOwU
Przejechałem nim wiele zlotów, wycieczek
Ale pech też się zdarza. Najpierw trafiłem na ścigacza...

Potem jadąc na obóz letni ze studiów, komuś Garbus się nie spodobał na parkingu.
(Padła uszczelka pod głowica i musiałem go zostawić około 40 km ode mojego domu).
Dewastacja. Jak się wpatrzycie w zdjęcia zobaczycie ile tak naprawdę złego mi i garbowi zrobili.
Tragedia.



Załamka totalna... Trochę łęz. Oczywiście sprawców nie znaleziono. Sprawę umorzono. (Chociaż chcieli mnie oskarżyć ze to ja sam zrobiłem i chce teraz ubezpieczenie wyłudzic)
Powstał jednka pomysł na "goła blache" i zaczeło sie drugie życie Garbusa





Szpachli było dużo, dziur mało
Zmieniłem tylne błotniki i lampy na zelaska a wprzodu wpadły zółte lampy



Po zimie było już tak




A potem ruszyło jeszcze szybciej












Potem wpadł silnik 1,2 i motorsport


Troche przemian...

















Aktualnie padł pomysł na postarzenie garbusa... buda mex a w papierze 62 rok










Zmiany cały czas trwają
Teraz wygląda to tak... cały czas działam

ciąg dalszy nastąpi

mail: (kontakt usunięty)