Kolizja mojego Garba :-(

30 września 2015, 20:58
witam.
Miałem stłuczkę moim Garbem, gość ciężarówka wjechał mi w tył. Była Policja, wiadomo jego wina. Mam kilka pytań odnośnie co zrobic aby jakos od firmy ubezpieczeniowej dostać kasę adekwatna do szkody. Po oględzinach dzisiaj, straty sa dość poważne, silnik uszkodzony, pas tylni. Błotnik, drzwi pasażera sie gorzej domykają.

Wiadomo firma Uniqa pewnie bedzie chciał dac jak najmniej kasy, czy powołać swojego rzeczoznawcę z PZM ? Zeby wycenił auto przed szkoda i po szkodzi ?

Wiem ze był podobny temat kiedys na forum, poproszę o jakieś porady.
garb przeżył ze mna wiele pięknych chwil, szkoda mi go...
30 września 2015, 21:05
Nie umiem wstawiać zdjeć, moge wysłać komuś na mielą,
Trzeba ocenić czy opłaca sie naprawiać, czy szukać budy
30 września 2015, 21:32
Coś mi się wydaje, że zrobią Ci szkodę całkowitą i niestety nie wyjdziesz na tam zbyt dobrze. Ja bym zaczął od wyceny garba przez jakiegoś rzeczoznawce.
Ale ogólnie to firma musi Ci zapłacić do wartości garba przed kolizją.
30 września 2015, 21:49
Podeślij zdjęcia, wstawie na forum.

(kontakt usunięty)
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
30 września 2015, 23:08
dzieciak napisał(a):Coś mi się wydaje, że zrobią Ci szkodę całkowitą i niestety nie wyjdziesz na tam zbyt dobrze.
Spróbuj skontaktować się z Tomkolem. Miał podobną sytuację na paradzie . Babka mu się wepchała i uszkodziła błotnik a chcieli zrobić z tego szkodę całkowitą jeśli dobrze pamiętam. Odwołał się od tego w jakiś sposób i do dziś garb ma się dobrze. był tu gdzieś jego wątek na garbiarni.

EDIT:

http://www.garbiarnia.com/forum/viewtopic.php…szkoda&start=105

doczytałem że szkoda prawie całkowita ;)
nie wiem co Tomkol uradził ale był bliski nieprzychylności urzędasów z powodu przeróbek , więc ma temat obcykany i warto z nim zagadać.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
1 października 2015, 06:01
z tego co ostatnio czytałem to z ubezpieczenia sa 2 formy
- albo bierzesz kase i sam naprawiasz i moze bedziesz miał jakis zysk
- albo dajesz do ich autoryzoanego warsztatu i wtedy faktura warsztatu

Mysle ze w tym drugim przypadku wyszedłbys na swoje tylko musisz znalezc w okolicy warsztat który wspołpracuje z ubezpieczycielem a do tego nie spieprzy ci garba

Ale mysle że tak jak kolega napisał dadza szkode całkowitą i wtedy dobrze by było jakiegos rzeczoznawce i moze jakbys mial jak najnowsze zdjecia auta przed wypadkiem
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
1 października 2015, 10:19
Mysle ze wolałbym kasę, nie naprawiał bym tylko szkody a robił całkowity remont blachy, bo planowałem i tak to kiedys zrobic. Po co teraz robic cześć a za jakis czas znowu całego robic .
1 października 2015, 10:45
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
1 października 2015, 12:09
Pech wspolczuje ale...
Mialem podobna sytualcje coprawda 15 lat temu gdy skasowalem caly przod po konfrontacja z taxi nie z mojej winy I...
rzeczoznawcy sa rozni.
Uszkodzona maska, caly pas, blotnik lampa ogolnie to na pierwszy rzut oka.
Ubezpieczalnia wycenila wtedy szkode na 600 zl :-D
Ok mowie to naprawcie za ta kwote ale okazalo sie ze gosc mial lewe oc I...
Swiezakiem nie jestes I wstepny kosztorys na czesciach z sklepu mozesz sobie zrobic sam, nie mniej jednak wejdz pod spod tego auta I zobacz co tam wszystko zostalo uszkodzone bo to co widac na zdjeciach to tylko powierzchowne rany.
Z pewnoscia nadkole tylne oberwalo szukaj pekniec farby bo wynikly z naprezen obejrzyj dokladnie tlumik itd bo moze tez cos sie pogielo itd.
problem zaczyna sie z podszybiem bo ten element nie jest dostepny jako zamiennik a naprawa tego jest pracochlonna.
Jak masz kogos zaprzyzjaznionego kto powiedzmy prowadzi warsztat moze Tb wstepnie okreslic ilosc roboczogodzin potrzebna na naprawe tego uszkodzenia I usuniecie calej szkody to da Tb jakis szacunkowy obraz kosztow plus oczywiscie czesci.
Nie wiem moze Gino moglby sie wypowiedziec I podpowiedziec cos.
Z taka realna kalkulacja kosztow mozna skonfrontowac z opinia rzeczoznawcy I tam jest opcja jak koledzy pisali bezgotowkowo lub wyplata I naprawisz w wlasnym zakresie o ile zgodzisz sie na zaproponowana kwote.

Koledze babka wjechala jakies 15 lat temu centralnie w tyl auta I garb oberwal tak ze doslownie silnik przestal obracac sie.
Silnik byl faktycznie trup ale juz w to nikt nie wnikal.
Dostal wtedy bardzo pokazne odszkodowanie doslownie jak wygrana w totolotka bo rzeczoznawca zatwierdzil wymiane silnika.
Moze mial sentyment do garbow.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
1 października 2015, 12:45
Hej,
a tak czysto hipotetyczne czy jest różnica w odszkodowaniu jeśli garb byłby na białych lub żółtych blachach? Kiedyś słyszałem że jeśli auto jest już zarejestrowane jako zabytek to więcej kasy sypną w takim przypadku.
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
1 października 2015, 13:26
Wtedy nie liczą amortyzacji.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
1 października 2015, 13:45
Tak czy siak nie licza amortyzacji z OC. Tzn czasem probuja liczyc, ale to nielegalne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 października 2015, 14:59
A o co chodzi z tą szkodą całkowitą? Nie można już zarejestrować auta po naprawie?
1 października 2015, 16:08
qubek napisał(a):Tak czy siak nie licza amortyzacji z OC. Tzn czasem probuja liczyc, ale to nielegalne.


hmmm, możesz jakoś to prościej napisać? To jest jakaś różnica w odszkodowaniu jeśli jest zderzenie?
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
1 października 2015, 16:11
Naprawiaja do określonej kwoty procentowej wartości pojazdu.
Jeśli ona przewyższa wypłaca ewentualną wartość rynkowa co w przypadku garbusa na 99% oznacza stratę. Można próbować podeprzec się rachunkami co zostało zrobione wymienione itd i walczyć.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Luźne dyskusje