Na żywo to lepiej się prezentuje. Opony hilenderski Vredestein classic. Jeszcze na nich nie jeździłem ale chyba można śmialo polecić. Bieżnik klasyczny. Wysokość 82mm. Robią robotę. I nie są drogie. Ja zapłaciłem chyba 1000 zł za komplet.
VW garbus 1302 Mexico KRK
Norbert69 napisał(a):Dzięki. Miał być proszek ale w końcu stanęło na lakierze poliuretanowym.
Większość lakierni proszkowych twierdzi, że nie da się pomalować felgi proszkowo w dwóch kolorach. Ty rozeznałeś temat czy nie brałeś pod uwagę malowania proszkowego?
Nie mam ostatnio zaufania do proszku. Znajomemu po pół roku popekał na jednej z felg. Poza tym łatwiej o renowacje odprysku i efekt jest bsrdziej retro. A co do dwukolorowego malowania to decyzję podjąłem później. A czy można malować na kilka kolorów pieców to się nie wypowiem.
Warto piaskowac nawet najdrobniejsze elementy. Osłony popychaczy wydawały się być w porządku po wstępnym oczyszczeniu. Po piaskowaniu:

Z 16 zostało 10, które nadawały się do renowacji.

Z 16 zostało 10, które nadawały się do renowacji.
Obrócić do góry zakleic i polata jeszcze 
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
Glowa napisał(a):Norbert69 napisał(a):Dzięki. Miał być proszek ale w końcu stanęło na lakierze poliuretanowym.
Większość lakierni proszkowych twierdzi, że nie da się pomalować felgi proszkowo w dwóch kolorach. Ty rozeznałeś temat czy nie brałeś pod uwagę malowania proszkowego?
Maluje proszkiem na codzień od kilkunastu lat I może i mało widziałem ale miałem okazję malować różne rzeczy dosłownie od desek sedesowych do ram aut wyścigowych gdzie wazono ramę przed i po malowaniu i stwierdzam że malowanie elementu w więcej niż jednym kolorze jest trudne bo trzeba bawić się w oklejanie napylic jedna warstwę następnie wygrzac ja potem okleic to już pomalowane i domalowac resztę.
Po taśmach zostaje klej, ślady ogólnie efekty są odwrotnie proporcjonalne do nakładu poniesionej pracy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
Tak właśnie jest ze w piecu klej na taśmie puszcza, wypala się i zostaje. Ale czy kolor już raz wypalony w piecu przy drugim wypalaniu kolory drugiego nie puszcza i skleja się z taśma maskującą?
Są specjalne taśmy do malowania proszkowego. Niestety dość drogie stąd na ogół używają zwykłej papierowej. Ta trzeba na szybko odkleic póki gorąca bo inaczej zostaje skrobanie.
Klej po każdej z nich zostawal i trzeba było zmywac.
Reasumując moim zdaniem to poroniony pomysł z uwagi na czas koszta i nakład pracy.
Z tymi proszkami jest różnie. Przykładowo mamy proszek srebrny który strasznie szybko zmienia odcień w zależności od długości cyklu gotowania. Inne zolkna itd.
Ogólnie nie powinno się przemalowywac tylko usunąć ta powłoke i nałożyć nowa po za gruntem cynkowym. Oczywiście nikt tego nie praktykuje bo to mnostwo pracy koszty itd.
Z napylaniem proszkowym problem jest taki że nigdy nie wiadomo jaki coś wyjdzie a nie da się zrobić zaprawki. Tzn da ale mało kto potrafi i dużo zabawy. Ogół moje zdanie to g... Nie malowanie.
Dosłownie na ilość szybko i tanio.
Klej po każdej z nich zostawal i trzeba było zmywac.
Reasumując moim zdaniem to poroniony pomysł z uwagi na czas koszta i nakład pracy.
Z tymi proszkami jest różnie. Przykładowo mamy proszek srebrny który strasznie szybko zmienia odcień w zależności od długości cyklu gotowania. Inne zolkna itd.
Ogólnie nie powinno się przemalowywac tylko usunąć ta powłoke i nałożyć nowa po za gruntem cynkowym. Oczywiście nikt tego nie praktykuje bo to mnostwo pracy koszty itd.
Z napylaniem proszkowym problem jest taki że nigdy nie wiadomo jaki coś wyjdzie a nie da się zrobić zaprawki. Tzn da ale mało kto potrafi i dużo zabawy. Ogół moje zdanie to g... Nie malowanie.
Dosłownie na ilość szybko i tanio.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
Norbert69 napisał(a):Na żywo to lepiej się prezentuje. Opony hilenderski Vredestein classic. Jeszcze na nich nie jeździłem ale chyba można śmialo polecić. Bieżnik klasyczny. Wysokość 82mm. Robią robotę. I nie są drogie. Ja zapłaciłem chyba 1000 zł za komplet.
Na takich startowałem na ćwiartke. , i po mimo że ja mam je stare to osłupiałem przy pierwszej próbie.kleją się jak wściekłe. Jedne z lepszych jak nie najlepsze w tym gatunku.
Miałem się urodzić bogaty,ale mi nie wyszło:/
Zmierzyłem cylindry i z pomiarów wyszły mi różnice w granicach 0.01 mm - 0.02 mm. Przeszlifowalem je papierem 2500 na mokro. Myślę że można go juz bedzie skręcać.