VW garbus 1302 Mexico KRK

5 grudnia 2015, 15:22
Na żywo to lepiej się prezentuje. Opony hilenderski Vredestein classic. Jeszcze na nich nie jeździłem ale chyba można śmialo polecić. Bieżnik klasyczny. Wysokość 82mm. Robią robotę. I nie są drogie. Ja zapłaciłem chyba 1000 zł za komplet.
5 grudnia 2015, 15:35
Jeżdżę na takich z tyłu i mogę polecić :)
VW 1300 1969
5 grudnia 2015, 15:52
Norbert69 napisał(a):Dzięki. Miał być proszek ale w końcu stanęło na lakierze poliuretanowym.

Większość lakierni proszkowych twierdzi, że nie da się pomalować felgi proszkowo w dwóch kolorach. Ty rozeznałeś temat czy nie brałeś pod uwagę malowania proszkowego?
5 grudnia 2015, 16:02
Nie mam ostatnio zaufania do proszku. Znajomemu po pół roku popekał na jednej z felg. Poza tym łatwiej o renowacje odprysku i efekt jest bsrdziej retro. A co do dwukolorowego malowania to decyzję podjąłem później. A czy można malować na kilka kolorów pieców to się nie wypowiem.
5 grudnia 2015, 16:43
Warto piaskowac nawet najdrobniejsze elementy. Osłony popychaczy wydawały się być w porządku po wstępnym oczyszczeniu. Po piaskowaniu:



Z 16 zostało 10, które nadawały się do renowacji.
5 grudnia 2015, 18:29
Obrócić do góry zakleic i polata jeszcze :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 grudnia 2015, 18:37
Glowa napisał(a):
Norbert69 napisał(a):Dzięki. Miał być proszek ale w końcu stanęło na lakierze poliuretanowym.

Większość lakierni proszkowych twierdzi, że nie da się pomalować felgi proszkowo w dwóch kolorach. Ty rozeznałeś temat czy nie brałeś pod uwagę malowania proszkowego?

Maluje proszkiem na codzień od kilkunastu lat I może i mało widziałem ale miałem okazję malować różne rzeczy dosłownie od desek sedesowych do ram aut wyścigowych gdzie wazono ramę przed i po malowaniu i stwierdzam że malowanie elementu w więcej niż jednym kolorze jest trudne bo trzeba bawić się w oklejanie napylic jedna warstwę następnie wygrzac ja potem okleic to już pomalowane i domalowac resztę.
Po taśmach zostaje klej, ślady ogólnie efekty są odwrotnie proporcjonalne do nakładu poniesionej pracy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 grudnia 2015, 19:10
Tak właśnie jest ze w piecu klej na taśmie puszcza, wypala się i zostaje. Ale czy kolor już raz wypalony w piecu przy drugim wypalaniu kolory drugiego nie puszcza i skleja się z taśma maskującą?
5 grudnia 2015, 19:31
Są specjalne taśmy do malowania proszkowego. Niestety dość drogie stąd na ogół używają zwykłej papierowej. Ta trzeba na szybko odkleic póki gorąca bo inaczej zostaje skrobanie.
Klej po każdej z nich zostawal i trzeba było zmywac.
Reasumując moim zdaniem to poroniony pomysł z uwagi na czas koszta i nakład pracy.
Z tymi proszkami jest różnie. Przykładowo mamy proszek srebrny który strasznie szybko zmienia odcień w zależności od długości cyklu gotowania. Inne zolkna itd.
Ogólnie nie powinno się przemalowywac tylko usunąć ta powłoke i nałożyć nowa po za gruntem cynkowym. Oczywiście nikt tego nie praktykuje bo to mnostwo pracy koszty itd.
Z napylaniem proszkowym problem jest taki że nigdy nie wiadomo jaki coś wyjdzie a nie da się zrobić zaprawki. Tzn da ale mało kto potrafi i dużo zabawy. Ogół moje zdanie to g... Nie malowanie.
Dosłownie na ilość szybko i tanio.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
5 grudnia 2015, 21:21
Norbert69 napisał(a):Na żywo to lepiej się prezentuje. Opony hilenderski Vredestein classic. Jeszcze na nich nie jeździłem ale chyba można śmialo polecić. Bieżnik klasyczny. Wysokość 82mm. Robią robotę. I nie są drogie. Ja zapłaciłem chyba 1000 zł za komplet.


Na takich startowałem na ćwiartke. , i po mimo że ja mam je stare to osłupiałem przy pierwszej próbie.kleją się jak wściekłe. Jedne z lepszych jak nie najlepsze w tym gatunku.
:D
Miałem się urodzić bogaty,ale mi nie wyszło:/
6 grudnia 2015, 19:15
Zmierzyłem cylindry i z pomiarów wyszły mi różnice w granicach 0.01 mm - 0.02 mm. Przeszlifowalem je papierem 2500 na mokro. Myślę że można go juz bedzie skręcać.

← Raporty garażowe