Istquai napisał(a):Ale pozostaje coś jeszcze. Satysfakcja, że udało Ci się coś zrobić samemu, co uznawali za niemożliwe.
Nie chciałbym rozwiewać twoich złudzeń o bohaterstwie, ale nikt tego nie uznaje za niemożliwe, tylko niewarte wysiłku, które wymaga, to raz
Trochę jakbyś próbował podcierać się karteczkami post-it. Nikt Ci nie powie że to niemożliwe, ale z pewnością wielu zasugeruje Ci zwykły papier toaletowy. Jeśli jednak musisz komuś coś udowadniać...
A dwa - ten wysiłek możesz włożyć w inne prace, bardziej sensowne i przynoszące jakieś dodatkowe efekty.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.