VW T2 Custom

6 stycznia 2016, 14:52
Tutaj piszą że zestawy do T2 dostępne są dal silnika T4
http://www.vw-t2-bulli.de/index.php?de-airconditioner
ale może wynika to z tego, że chodzi o ofertę na rynek amerykański, a zestawy według opisu są do Camperów. Być może wszystkie Campery na stany wychodziły na T4? Na początku myślałem, że T1 w Ogórku jest na tyle obciążony, że montaż klimy na tym motorze nie jest wskazany.

Dziki za link odnośnie skrzyni.
6 stycznia 2016, 16:42
Staraj się używać odpowiedniej terminologii żeby nie wprowadzać nas w błąd:
typ1 - garbus
typ2 - bus
typ3 - no to typ3 :)
typ4 - vw 411 i 412

T1,T2...T6 - generacje busów. (np. T1 bulik, T2 ogórek, T6 aktualnie produkowany transporter)

Dodatkowo silniki to też typ1..3..4 w zależności skąd się wywodzą (to tak w uproszczeniu)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 stycznia 2016, 16:45
rozumiem... typ- w odniesieniu do silnika i Typ- w odniesieniu do modelu?
6 stycznia 2016, 17:14
Chodzi mi o to ze uzywasz np. "T4" w odniesieniu do silnika, powinno być "typ4" bo T4 to taki busik popularny min. wśród burzymurków i glazurników :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2016, 11:32
Jeśli chcesz rasować silnik, to nie ma chyba większego znaczenia czy akcesoryjny zestaw klimatyzacji który kupisz oryginalnie przeznaczony był do takiego czy siakiego modelu silnika. I tak będziesz musiał dorabiać własne mocowania i samodzielnie wymyślić jak to dopasować.

Zwróciłem też uwagę na to, że chcesz mieć bardzo oryginalny samochód, ale później piszesz o tym że chcesz go przerobić tak, żeby był w miarę szybki i pozwalał na komfortowe, dynamiczne poruszanie się we współczesnym ruchu. Jedno z drugim się trochę kłóci.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2016, 12:47
Napisałem, że chcę mieć samochód wyróżniający się z tłumu (przyciągający uwagę, rzucający się w oczy) który ma w miarę dynamicznie jeździć i być zachowany w klimacie retro... Dalej napisałem, że przy zakupie będę kierował się stanem nadwozia oraz oryginalnością. Stan nadwozia- zminimalizowanie nakładu na prace blacharskie, oryginalność- jeżeli samochód użytkowy mający 40 lub więcej lat zachowany jest w zgodności z vinem można zakładać, że nie był intensywnie eksploatowany. Jeżeli będzie z silnikiem typ1 mogę go wyjąć i włożyć typ 4 po remoncie. Przy ewentualnej odsprzedaży będę miał dodatkowy bonus w postaci zachowania oryginalnego stanu. Sądzę jednak, że nadwozie którego szukam tj. "blaszak" trudno będzie znaleźć zachowany oryginalnie... tak czy inaczej nie widzę tutaj żadnych sprzeczności.

Co do klimy, jeżeli przewidziana jest na silnik typ 4 i jest montowana również na typ 4 po pewnych jego modyfikacjach np. zmiana wałków rozrządu, gaźnika (gaźników) to nie przypuszczałem, że może powstać problem z mocowaniem kompresora.
7 stycznia 2016, 13:14
Co do oryginalności jako wskaźnika dobrego stanu - rozsądnie. Oczywiście to nie dowód, ale zazwyczaj przy samochodzie mało pokombinowanym patentami poprzedników pracuje się o kilka rzędów wielkości łatwiej, nawet jeśli sam przerabiasz. Pytałem, bo chciałem się zorientować czy zdajesz sobie sprawę że czekają Cię pewnie sporo ingerencji w samochód naruszających jego oryginalność, bo na silniku się pewnie nie skończy. Nie jest to konieczne, znam takich co jeżdżą oryginał plus mocny silnik, ale zazwyczaj jednak kończy się inaczej.

Co do kompresora klimy to przy rasowaniu zmieniasz osprzęt więc jest bardzo prawdopodobne że dodatkowy element nie będzie pasował. Zresztą znając jakość takich kitów to one i tak prawie zawsze wymagają przeróbek żeby je dopasować. No i dostosowanie kompresora do trochę innego silnika to pikuś w porównaniu z innymi zmianami które chcesz zrobić. Dlatego piszę że ja bym nie patrzył na dostępność zestawów z klimą jako kryterium wyboru silnika i samochodu.

BTW - nie wiem jakie jest twoje doświadczenie w użytkowaniu takich pojazdów na codzień, ale w przeciwieństwie do współczesnych, one nie wymagają klimy w lecie żeby dało się nimi jeździć. Temat na oddzielną dyskusję zresztą.


Podsumowując - znalezienie Ogórka blaszaka w dobrym stanie blacharskim, oryginalnego i do tego w rozsądnej cenie jest na tyle trudne, że zawężanie kręgu poszukiwań do określonej wersji bardzo utrudni Ci zadanie
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2016, 14:54
qubek napisał(a):... w przeciwieństwie do współczesnych, one nie wymagają klimy w lecie żeby dało się nimi jeździć.
tutaj mnie zaciekawiłeś. czym różnią się od współczesnych, że nie trzeba klimy?
7 stycznia 2016, 15:09
Tym ze współczesne maja wielkie platikowe deski rozdzielcze które się nagrzewają, wielkie powierzchnie oszklone i nie były projektowane w nich systemy przewietrzania tak jakby klimy w nich miało nie być. Naprawdę nigdy nie jeździłeś współczesnym autem bez klimy i GarBusem bez klimy? :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2016, 15:16
Jeździłem i nie wydaje mi się żeby była różnica ale pewnie macie rację ;)
7 stycznia 2016, 15:25
Istquai napisał(a):Jeździłem i nie wydaje mi się żeby była różnica ale pewnie macie rację ;)

Jest ogromna. Kiedyś wziąłem w lecie A4 zamiast Garbusa. W Audi była klima tylko akurat popsuta ale myślałem że to nie problem, że będzie się jeździć jak Garbem. Bardzo się myliłem. Myślę że chodzi o to że projektanci współczesnych samochodów stopniowo coraz bardziej zakładali, że seryjnie będzie w nich klima, więc nie projektowali wnętrza tak, żeby był przewiew i się nie nagrzewało. Trochę podobnie jak się teraz dzieje z widocznością. Skoro są czujniki i kamery cofania, to nikt nie przejmuje się zapewnieniem widoczności do tyłu i w efekcie wieloma współcześniakami nie da się precyzyjnie cofać bez systemów wspomagających.

Dlatego wielu ludzie którzy jeżdżą tylko współcześniakami robi wielkie oczy np gdy usłyszą że ktoś pojechał na wakacje "BEEEZ KLIMATYZAAACJIIII?!?! :shock: ". Przy czym jest to o tyle zabawne, że klima w samochodach w Polsce upowszechniła się dopiero kilka lat temu, a każdy zachowuje się jakby to było coś oczywistego.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2016, 20:44
Qubek tak zdaję sobie sprawę, że podnosząc moc o 50 procent koniecznym będzie zestrojenie podwozia, postawienie auta niżej i usztywnienie zawieszenia oraz zapewne modyfikacja układu hamulcowego. Na razie będę rozglądał się za rozsądną bazą. Chciałbym do wiosny zarejestrować Strich8 wówczas będę miał wolny garaż na kolejny projekt.

Chciałem się jeszcze zapytać jak w VW można ustalić zgodność podzespołów z nadwoziem? Sieć dealerska udziela informacji?
Czytałem że plakietka z kodami jest po lewej stronie za fotelem kierowcy lub pod tablicą rozdzielczą ale nie wiem jakie dokładnie informacje są na takiej tabliczce zakodowane.
7 stycznia 2016, 21:02
Dzień, miesiąc produkcji, kolor nadwozia, tapicerki, rodzaj silnika, skrzyni, wyposażenie dodatkowe.
VW 1300 1969
7 stycznia 2016, 21:06
Rozumiem, że rodzaj silnika i skrzyni zapisany jest w kodzie dwuliterowym?

← Rasowanie