Pomoc w wycenie Garbusa 58

7 stycznia 2016, 17:41
Witam
Mam możliwość kupić taką maszynę, rocznik 58 silnik nieoryginalny resztę widać na zdjęciach. Proszę, napiszcie swoje propozycje ile to jest warte, mam czas do konca tygodnia...
Na wszelkie pytania postaram sie odpowiedzieć :)

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
7 stycznia 2016, 17:51
Więcej zdjęc
Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
7 stycznia 2016, 17:55
Coś mało detali, a jesli nie ma oryginalnych detali i wyposażenia to skłaniał bym się ku wycenie wg wagi :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
7 stycznia 2016, 18:42
Łysy napisał(a):Coś mało detali, a jesli nie ma oryginalnych detali i wyposażenia to skłaniał bym się ku wycenie wg wagi :wink:

No niestety szału nie ma jeśli chodzi o detale.
Semafory są, błotniki przód w oryginale (nie licząć dziur na kierunki), wnętrze i elektryka cała do roboty, kolumna kierownicza, silnik jest nowszy.
Kwestia tego, ile gość może za to wziąć jeśli go wystawi i ile ja powinienem maksymalnie jemu zapłacić...
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
7 stycznia 2016, 19:47
Witam !
Ja na zadane przez Ciebie pytanie odpowiedzial bym inaczej. To mianowicie , ile pieniedzy po mojej restauracji danego pojazdu moglbym go sprzedac ( REALNIE). Wtedy licze szacunkowo ile czasu mi to zajmnie przez 8 h dziennie, lub ok 174 h miesiecznie. Plus czesci , oczywiscie wszystko z rozsadnym zapasem. Oceniem swoj zadawalajacy zarobek np dla jednego jest to 2 tys , dla innego 3 tys miesiecznie. Od wartosci za ile moglbym go sprzedac odejmuje koszty robocizny plus czesci , inne materialy i ZUS itp.

Wtedy wychodzi mi ile moge dac za dany obiekt. Tak ja postepuje w przypadku motocykli zabytkowych, mi sie to sprawdza, jak jest w VW.
Moze podobnie. Wiem to dosc szacunkowe, ale od czegos trzeba wyjsc.

Bo inaczej lepiej kupic zrobiony, ale wtedy nie ma PRZYJEMNOSCI z pracy !!! A chyba tez o to chodzi....

Pozdrawiam
Marek.

Ps. Chyba ze dany pojazd CHCE miec, wtedy nie licze nic...
7 stycznia 2016, 21:31
Bardzo ciekawe wyliczenie, ale mi chodzi jednak nie o zysk tylko o potencjalną wartość tego złomka ;) Ktoś powie że tyle ile waży, i ma rację. Ktoś drugi powie że da za to np 7-8 tys. Chodzi o to czy kupując to za powiedzmy 5 tys. czy ma to sens? Czy nie pchać się w to i np. kupić to http://otomoto.pl/oferta/volkswagen-garbus-vw…eh2H.html#d6ca733d5a
Interesuje mnie po prostu wasze zdanie co do wartości, jedną opinię już mam ;)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
8 stycznia 2016, 11:39
jakbys dostał to auto za darmo i miał w nie wsadzic 13200pln czyli tyle ile kosztuje to z ogłoszenia to nawet blacharki dobrze nie skończysz.
Ja kupiłbym tego "drozszego: który w dłuzszej perspektywie wyjdzie taniej a i tak pewnie bedzie co robić. Zakładam, ze papiery w jedym i drugim są OK.
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
8 stycznia 2016, 16:20
Myślę, że Yogi ma rację. Widzę po swoich obydwóch garbach jak to jest. Jest takie powiedzenie "kto mało płaci, dwa razy traci "albo jakoś tak. W każdym razie, każda część kosztuje, w tym pierwszym sporo czasu i kasy pójdzie. Za 5 tyś to spoko,dołożysz 15 i będzie jeździł
8 stycznia 2016, 17:09
To jest wielki dylemat.Taki rocznik to warto byłoby już zrobić konkretnie .Bez większych kompromisów, w miarę blacharsko w oryginale z fajnym silnikiem.Problem w tym że taki remont na tip top kosztuje majątek i niech mi nikt nie mówi że da radę za przykładowo 20000zl , bo się nie da.Albo właściciel jest zamożny ma czas i możliwości wtedy wkłada ze 20000 zł w części i sam ogarnia , wtedy się zgodzę. A i tak to jest nie opłacalne jeśli ktoś myśli o zarobku , tak wyremontowany garbus zostaje już u właściciela. Bo przykładowy klient powie , ale fajny garbus ile chcesz za niego? weź powiedz klientowi że po podliczeniu to tak ze 50000zl panie i może go oddam.No to Usłyszysz, chyba Cię poje..ło.A podliczyłeś z grubsza zapominając o tysiącu drobnych rzeczy i czasu co Cię kosztowały.
Z innej beczki da radę zrobić rata , ale wtedy nie ma sensu płacić za rocznik.
Innymi słowy jest drogo :wink:


Ja za mojego owala zapłaciłem 22000zl , i ma części dodatkowych na drugiego takiego a blachę ma po wstępnym remoncie.



Zdjęcie nie zachowało się
20mb image hosting



Więc moim zdaniem nie opłaca się , jeśli chcesz zrobić biznes na nim.
Lecz jeśli Cię stać i lubisz ten model to czemu nie . Tego jest coraz mniej.
Miałem się urodzić bogaty,ale mi nie wyszło:/
9 stycznia 2016, 14:44
Miromir ma racje. Nie warto płacić za rocznik. Ten garb to jest złom. Żeby jeszcze był w oryginalnym stanie. Moim zdaniem renowacja ma sens jeśli materiał wstępny jest dobry. Renowacja złomu nie ma sensu zwłaszcza w przypadku garbusa, dla którego jej koszt się nie zwraca a egzemplarzy nadających się do renowacji jest jeszcze sporo (w porównaniu do rzadkich samochodów).
10 stycznia 2016, 17:33
YOGI napisał(a):jakbys dostał to auto za darmo i miał w nie wsadzic 13200pln czyli tyle ile kosztuje to z ogłoszenia to nawet blacharki dobrze nie skończysz.
Ja kupiłbym tego "drozszego: który w dłuzszej perspektywie wyjdzie taniej a i tak pewnie bedzie co robić. Zakładam, ze papiery w jedym i drugim są OK.

Nie dzwoniłem na tego w nysie, nie wiem właśnie jak u niego z papierami. Jak auto przyjechało z zagranicy z normalnymi papierami to mogę go chyba zarejestrować jako normalne auto z białymi tablicami?
Ten ze zdjęć ma papiery ok, nawet ubezpieczenie ma opłacone, nie ma przeglądu, ale to nie problem.
Miromir napisał(a):To jest wielki dylemat.Taki rocznik to warto byłoby już zrobić konkretnie .Bez większych kompromisów, w miarę blacharsko w oryginale z fajnym silnikiem.Problem w tym że taki remont na tip top kosztuje majątek i niech mi nikt nie mówi że da radę za przykładowo 20000zl , bo się nie da.Albo właściciel jest zamożny ma czas i możliwości wtedy wkłada ze 20000 zł w części i sam ogarnia , wtedy się zgodzę. A i tak to jest nie opłacalne jeśli ktoś myśli o zarobku , tak wyremontowany garbus zostaje już u właściciela. Bo przykładowy klient powie , ale fajny garbus ile chcesz za niego? weź powiedz klientowi że po podliczeniu to tak ze 50000zl panie i może go oddam.No to Usłyszysz, chyba Cię poje..ło.A podliczyłeś z grubsza zapominając o tysiącu drobnych rzeczy i czasu co Cię kosztowały.
Z innej beczki da radę zrobić rata , ale wtedy nie ma sensu płacić za rocznik.
Innymi słowy jest drogo :wink:


Ja za mojego owala zapłaciłem 22000zl , i ma części dodatkowych na drugiego takiego a blachę ma po wstępnym remoncie.



Więc moim zdaniem nie opłaca się , jeśli chcesz zrobić biznes na nim.
Lecz jeśli Cię stać i lubisz ten model to czemu nie . Tego jest coraz mniej.

Nie myślę o zarobku, myślę o zmianie garba, chciałbym coś starszego i nie chciałbym popełnić głupiego błędu.
Glowa napisał(a):Miromir ma racje. Nie warto płacić za rocznik. Ten garb to jest złom. Żeby jeszcze był w oryginalnym stanie. Moim zdaniem renowacja ma sens jeśli materiał wstępny jest dobry. Renowacja złomu nie ma sensu zwłaszcza w przypadku garbusa, dla którego jej koszt się nie zwraca a egzemplarzy nadających się do renowacji jest jeszcze sporo (w porównaniu do rzadkich samochodów).

Jest dużo racji w tym co mówisz. Myślę, że powiem że 4 500 to moja ostateczna cena, bo coś czuję że on może na hucie skończyć jeśli go nie wezmę...

Kasy dużo nie mam, więc remont potrwa kilka lat, jakbym miał to rok i kapitalka zrobiona. Myślę o czymś ciekawym, zwracającym uwagę... Ale z drugiej strony nic na siłę...

W każdym badz razie bardzo dziękuję za podpowiedzi, jutro dzwonię do właściciela.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
10 stycznia 2016, 17:50
I dobrze, zadzwoń przedstaw sprzedawcy jak wygląda sytuacja na rynku i ile to kosztuje i jak wiele to pracy wymaga .Przede wszystkim ile to jest warte sprzedając w całości,bo na części to chyba nawet przez pół wieku tego się nie pozbędzie.

Jak mu się nie spodoba , to odpuść. Bo to nie jest okazja, a jeśli to nie ten to inny garbus Cię znajdzie. :wink:
Miałem się urodzić bogaty,ale mi nie wyszło:/
10 stycznia 2016, 19:08
Uważam, że 4500 to max co można dać za to auto. I nie ma co w ogóle słuchać gadki sprzedawców, że to rarytas, dla kolekcjonera, konesera i innych bajerów. Bo jak się człowiek zbyt najara to zawsze wtopi. Trzeba trzeźwo myśleć przy tego typu zakupach.
11 stycznia 2016, 14:33
No i jest tak jak czułem, gość chce 5 000, i teraz mam zonka ;)
Jakieś sugestie? Ewentualnie sponsora szukam? :D
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."

← Pytania i problemy