Garbusy a ich prawdziwe roczniki - ich wartość itd.

11 grudnia 2016, 19:02
Przeszczepy były, są i będą. Wg mnie jak ktoś chce stuningowac garba, przerabiać, ciąć i spawac to Szczepan jest idealny. Nie-dla przeróbek oryginałów z dobrymi papierami.
7 stycznia 2017, 13:30
Glowa napisał(a):No jest własnie. Wystarczy, że ma podejrzenie przestępstwa. Są diagności, którzy się znają. Nawet koło mnie jest na stacji diagnosta, który ma garbusy. Policjanci też mają garbusy. Mogą się interesować itp. .

Czas na opowieść:
Historia dzieje się na przełomie wieków. Mojego kolegę zatrzymuje policjant. Sprawdza dokumenty, a potem z surową miną prosi o otwarcie klapy silnika w celu sprawdzenia numerów (pamiętajcie w wtedy musiały się zgadzać). Kolega wysiada, na miękkich kolanach obchodzi samochód, schyla się do klamki i w tym momencie widzi jak policjant nie wytrzymuje i parska śmiechem, po czym rzuca "No dobra, żartowałem, ja też mam Garbusa".

Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
7 stycznia 2017, 19:27
Hmm. No dobra, przeszczepy przeszczepami, ale co w momencie gdy w garbie zmienimy podłogę? Przecież ona pasuje praktycznie w każdym przypadku, oczywiście bez modelu 1302 i 1303 do 1300. Po takim zabiegu numer jest inny a wygląd zewnetrzy może nijak się mieć do tego co w papierach. Nie wspominając już o silniku który może mieć inną pojemnosc
1200 1961
1200 1963
1300 1968
1302 1971 Jubilee Beelte
7 stycznia 2017, 19:43
Podmiana podlogi to tak samo jakbys zmienil nadwozie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
7 stycznia 2017, 20:05
Miłosz11 napisał(a):Hmm. No dobra, przeszczepy przeszczepami, ale co w momencie gdy w garbie zmienimy podłogę? Przecież ona pasuje praktycznie w każdym przypadku, oczywiście bez modelu 1302 i 1303 do 1300. Po takim zabiegu numer jest inny a wygląd zewnetrzy może nijak się mieć do tego co w papierach. Nie wspominając już o silniku który może mieć inną pojemnosc

Podłogi tez się różnią nie tylko w przypadki 1302/3
7 stycznia 2017, 20:17
Glowa napisał(a):
Miłosz11 napisał(a):Hmm. No dobra, przeszczepy przeszczepami, ale co w momencie gdy w garbie zmienimy podłogę? Przecież ona pasuje praktycznie w każdym przypadku, oczywiście bez modelu 1302 i 1303 do 1300. Po takim zabiegu numer jest inny a wygląd zewnetrzy może nijak się mieć do tego co w papierach. Nie wspominając już o silniku który może mieć inną pojemnosc

Podłogi tez się różnią nie tylko w przypadki 1302/3

Różnią się ale punkty mocujące w zasadzie różnią się tylko z tyłu i ewentualnie z przodu w miejscu mocowania do rurowiska.
VW 1300 1969
9 stycznia 2017, 13:20
Blazlov napisał(a):numer musi sie zgadzac
Ale z czym?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 stycznia 2017, 20:47
qubek napisał(a):
Blazlov napisał(a):numer musi sie zgadzac
Ale z czym?


Z dowodem rejestracyjnym . :wink:
Jeździć , cieszyć się, nie wyszukiwać problemów...
Nie znam diagnosty któremu chciałoby się drążyć temat
No chyba że zrobione jest to tak, że z kilometra frajerstwo czuć i diagnosta musiałby udawać niewidomego i upośledzonego umysłowo by nie widzieć...
W moim obecnym ogòrze z pierwotnej budy został może dach ze słupkami , część ramy i dowòd rejestracyjny.... I w niczym mi to nie przeszkadza
9 stycznia 2017, 22:16
qubek napisał(a):
Blazlov napisał(a):numer musi sie zgadzac
Ale z czym?

Kuba wiem, że wiesz co miałem na myśli, ale mimo to wyjaśnie, bo może trzeba.
Numer musi się zgadzać z tym na czym jest nabity.
Czyli panorama z 1959 jest fajnym samochodem, jesli jest w dobrym stanie, ale jesli papiery się nie zgadzają, a jak wiemy, przynajmniej większość, panoram w 59 nie produkowano :D
Wszystko tak naprawde zalezy do czego ma nam służyć samochód, czy ma to być zwyklły kapeć do przemieszczania się z punktu A do punktu B - wtedy jak dla mnie papier nie jest istotny w swietle zgodnosci z resztą - czy ma to być samochód 'historyczny'/'klasyczny'/kolekcjonerski' itd, wtedy papier MUSI się zgadzać, jeśli nie da się aby był to org papier, to nie jest problemem kupić papier od konkretnego rocznika, ba nawet z tego samego miesiąca produkcji, takie cuda się zdarzają.
Wszystko zależy od posiadacza i jego podejścia.
Moje jest takie a nie inne :)
Michał2 napisał(a):Z dowodem rejestracyjnym . :wink:
Jeździć , cieszyć się, nie wyszukiwać problemów...
Nie znam diagnosty któremu chciałoby się drążyć temat
No chyba że zrobione jest to tak, że z kilometra frajerstwo czuć i diagnosta musiałby udawać niewidomego i upośledzonego umysłowo by nie widzieć...
W moim obecnym ogòrze z pierwotnej budy został może dach ze słupkami , część ramy i dowòd rejestracyjny.... I w niczym mi to nie przeszkadza

Twoja odpowiedz jest dobra gdyby pytanie brzmiało - czy warto się przejmować przed wizyyta u diagnosty że mam papiery rocznikowo nie od tego modelu co trzeba. :P
I ma się nijak do wartości, inwestowania i jego sensu w samochody z przeszczepami w papierach :P
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
9 stycznia 2017, 23:40
Z grubsza zgadzam się z powyższym z tym że słowo "musi" zastąpił bym "powinien", albo jeszcze lepiej " dobrze by było gdyby" :wink:
Oczywiście fajnie jest gdy papier zgadza się dokładnie z resztą, ale jeśli tak nie jest, to przecież nie pozbawia to pojazdu wartości . No może paręnaście procent. W każdym razie nie jest to sprawa pierwszoplanowa. Najpierw autko , później papier.
Ps
W zamierzchłych czasach mojego " weteraństwa " motocyklowego w konkursach na oryginalność dowodami rejestracyjnymi się nie przejmowano i nie zajmowano, a sporo było egzemplarzy "bezpapierowych"
10 stycznia 2017, 09:28
Michał2 napisał(a):Z grubsza zgadzam się z powyższym z tym że słowo "musi" zastąpił bym "powinien", albo jeszcze lepiej " dobrze by było gdyby" :wink:
Oczywiście fajnie jest gdy papier zgadza się dokładnie z resztą, ale jeśli tak nie jest, to przecież nie pozbawia to pojazdu wartości . No może paręnaście procent. W każdym razie nie jest to sprawa pierwszoplanowa. Najpierw autko , później papier.
Ps
W zamierzchłych czasach mojego " weteraństwa " motocyklowego w konkursach na oryginalność dowodami rejestracyjnymi się nie przejmowano i nie zajmowano, a sporo było egzemplarzy "bezpapierowych"

Jak kupujesz współczesne auto to też nie ma problemu jakie ma papiery? :)
10 stycznia 2017, 13:29
Glowa napisał(a):Jak kupujesz współczesne auto to też nie ma problemu jakie ma papiery? :)

Oczywiście że sprawdzam. Ale to inna bajka. Inne powody "szczepienia"
W takim kilku , kilkunastoletnim jak się coś nie zgadza to wysoce prawdopodobne że komuś zginęło... Ale też nie będę drążyć czy takie lampki, kolor, tapicerka itd występowały w tym roczniku. Numery, tabliczka, dowòd ,karta , umowy...
Golfa iv na papierach ii bym nie kupił...
Poza tym nie twierdzę że należy podchodzić do tegoż całkiem beztrosko i zupełnie się nie przejmować. Po prostu mam inną kolejność przejmowania się .
Z garbusami (jak i z innymi wiekowymi pojazdami ) jest przecież inaczej (trzeba tłumaczyć ?)
Powody różnych nieścisłości są można powiedzieć naturalne :-D
Po pierwsze kupuje się nie jak cokolwiek do ciorania
Jak ktoś chce garbusa , to chce garbusa.,.. bo fajny, bo marzenie itd
I jest jakaś okazja w stanie rokującym i w ludzkiej cenie... Mam nie brać bo model z papiòrem się nie zgadza ? Jak jest wybór to pewnie nie. A jak wybór coraz mniejszy , albo żaden ?
Inna sytuacja ; kupiłem bez świadomości że coś się nie zgadza np przysłowiową Panoramę z 1959. I w trakcie zagłębiania się w temat przejrzałem na o oczy, to co przerwać remont i wyrzucić ? Bo nie warto trzymać , bo kundel bez rodowodu ?
10 stycznia 2017, 14:02
Garbus tez mógł kiedyś komuś zginąć. Nie zawsze szczepienie było efektem beztroskiego podejścia do dokumentów. Przecież dokumenty do golfa 5 tez mogły komuś zginąć. A że miał akurat w biurku z innego to co to za problem?
Moim zdaniem przeszczepy nie będą miały racji byty. Bo gdy już garbusy będą takimi poszukiwanymi autami kolekcjonerskimi nikt takiego nie kupi. Już powoli się tak dzieje.

← Luźne dyskusje