Hej wszystkim, mam taką zagwozdkę. Gość ma malucha z 82 roku, kupił go od właściciela który jest w dowodzie rejestracyjnym. W 2015roku wygasła mu polisa (właściela z dowodu) i nic mu nie opłacił OC do teraz. Auta nie przerejestrował na siebie, "jeździł na umowie". Wystraszył się panicznie funduszu gwarancyjnego i wielkiej kary za brak składki OC. Za auto chce symboliczną kwotę aby nie mieć problemów i zrzucić to na kupującego.
Warto kupić? Co zrobić aby nie mieć problemów z nieszczęsnym OC. Auto niestety nie jest historyczne i nie ma przeglądu technicznego. Kupić i poczekać aż będzie miało 40 lat i rejestrować?
Co z opinią rzeczoznawcy o tym, kiedy i jak mogłaby być wykonana?
Kochani chciałbym się Was doradzić, maluch też auto
Tematu szukałem na forum, ale nie znalazłem odpowiedzi, jeśli taka jest proszę o przekierowanie.
Pozdrawiam!
Warto kupić? Co zrobić aby nie mieć problemów z nieszczęsnym OC. Auto niestety nie jest historyczne i nie ma przeglądu technicznego. Kupić i poczekać aż będzie miało 40 lat i rejestrować?
Co z opinią rzeczoznawcy o tym, kiedy i jak mogłaby być wykonana?
Kochani chciałbym się Was doradzić, maluch też auto
Tematu szukałem na forum, ale nie znalazłem odpowiedzi, jeśli taka jest proszę o przekierowanie.
Pozdrawiam!
Zdjęcie nie zachowało się