Magnetyzery

9 września 2005, 16:43
qubek napisał(a):Tak, wlasnie wracal z pola (ale nie z dworu tylko z pola). Tam pod koninem maja plantacje podtlenku wlasnie.

a tak wogole to w Rzeszowie mowi sie "na pole" a w wawie to zapewne "na dworze"
www.kaferklub.com
9 września 2005, 18:50
Bo Rzeszow lezy pewnie w Krakowie...i jest tam pewnie niezbyt gesta zabudowa, bo wychodzac na dwor wychodzi sie zarazem na pole. Strasznie sielsko musi byc. A kombajny z magnetyzerami miedzy domami chodza?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 września 2005, 19:52
qubek napisał(a):Zapomnial zem za jadac do Garbow przejezdzalismy kolo konina i na obwodnicy kopalni wyjechal nam z bocznej traktor vel ciagnik z przyczepa (mial tam pewnie butle z podtlenkiem azotu). Nie zdazylem sie z nim zmierzyc bo mi uciekl, ale tylko dlatego ze mialem pod slonce.

Bo nie mialeś magnetyzerów :-D :-D :-D

← Pytania i problemy