Magnetyzery

6 września 2005, 11:08
Czy ktoś zakładał taki bajer jak magnetyzer? Ciekaw jestem czy to działa?
6 września 2005, 12:32
NIEEEEE!!!!!!
MODERATOR!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 września 2005, 14:01
qubek napisał(a):NIEEEEE!!!!!!
MODERATOR!

no cóż magnetyzer :smt017

myśle że qubka odpowiedż wszystko wyjaśnia tofik
6 września 2005, 14:14
Cóż, pytam z ciekawości, bo czytam pochwały tego urządzenia i powątpiewam w jego skuteczność, ale myślałem, że ktoś powie: "U mnie to działa". Chociaż i wtedy pewnie dalej bym w to wątpił.
Przy dzisiejszych cenach paliwa, aż chciałoby się żeby działało.
7 września 2005, 15:55
tofik napisał(a):Cóż, pytam z ciekawości, bo czytam pochwały tego urządzenia i powątpiewam w jego skuteczność, ale myślałem, że ktoś powie: "U mnie to działa". Chociaż i wtedy pewnie dalej bym w to wątpił.
Przy dzisiejszych cenach paliwa, aż chciałoby się żeby działało.
U nikogo to nie działa bo :
a)raczej nikt z nas tego nie ma
b) to nie ma prawa działać bo to ściema że klękajcie narody ....
zapomnij o magnetyzerach .
"My hovercraft is full of eels"
7 września 2005, 16:31
No cóż, raczej się z tym nie zgodzę. Działa... ale niezauważalnie :-D Pisałem kiedyś pracę o magnetyzerach i robiłem badania. Zużycie paliwa się zmniejszyło o kilka procent, ale pojazdy które miały założone magnetyzery codziennie pokonywały tę samą trasę, z tym samym obciążeniem, były eksploatowane przez tych samych kierowców, którzy nawet nie wiedzieli o założeniu magnetyzerów. To dało w miarę konkretne porównanie co do spalania przed załozeniem jak i po założeniu magnetyzerów. Natomiast w normalnej eksploatacji, gdzie warunki drogowe są zmienne, nie ma możliwości sprawdzenia jak ksztaltuje się zużycie paliwa. Jedyną, zauważalną rzeczą po założeniu jest spadek emisji substancji trujacych w spalinach. Można to zaobserwować na analizatorze spalin, w ciągu kilku minut po założeniu magnetyzera. Pełne działanie tego "wynalazku" :D następuje dopiero po trzech miesiącach, wtedy trzeba dokonać przeregulowania gaźnika. Aha, no i taki magnetyzer kosztuje ok. 300zł, a nie 50 jak te cudowne wynalazki, które można już chyba wszedzie kupić. To tyle z mojej strony, jak ktoś chce zakładać to jego sprawa.
7 września 2005, 16:41
Wszystkie testy magnetyzerów jakie widziałem - m.in. w auto-swiecie i motorze (bardzo profesjonalnie przeprowadzone - hamownie itd.- samochody -Nissan Primera 1,9 dCI i Opel Astra - reszty nie pomne) wykazały że magnetyzery nie daja żadnej wyczuwalnej poprawy osiagów i zużycia paliwa,a za sukces uznać można jesli po ich założeniu nic sie nie spieprzy.
Wiesz pewnie że magnetyzery sprawdziły sie tylko w samolotach Luftwaffe- a to TROCHE inna konstrukcja niż silnik auta osobowego i w piecach kotłowych-koniec kropka - to nie działa w sposób zauważalny,a kto to kupił,załozył i twierdzi że mu przyrosło nie chce po prostu przyznać sie przed samym soba że wyrzucił piniądze w błoto - znam taki przypadek ale tez już o tym kiedys pisałem.
"My hovercraft is full of eels"
7 września 2005, 21:57
Jeden ze znanych tunerow, ktorego testami na hamowni podpieral sie jeden z producentow rzeczonych wynalazkow w swoich reklamowkach, chlapnal kiedys na temat tych badan cos w rodzaju "Klient placi, klient dostaje co chce" ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 września 2005, 18:24
ja mysle ze gdyby cos takiego naprawde działało to producenci samochodów sami by montowali seryjnie te wynalazki,koszt w stosunku do ceny samego auta niezauwazalny a kozysci.........no własnie gdyby były wymierne to by nie było o czym rozmawiac....
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
8 września 2005, 18:29
Strasznie odkrywcze :]
Alewiesz....to taki spisek jest, ogolnoswiatowy ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 września 2005, 20:12
dago napisał(a):Wszystkie testy magnetyzerów jakie widziałem - m.in. w auto-swiecie i motorze (bardzo profesjonalnie przeprowadzone - hamownie itd.- samochody -Nissan Primera 1,9 dCI i Opel Astra - reszty nie pomne) ...

Tak, ma działać na nowoczesnym silniku sterowanym elektroniką i w dodatku surperoszczednym dieslu :D Efekty dzialania magnetyzera (o ile jakieś są :-D ) są bardziej widoczne na starszych silnikch gaźnikowych, tam jest sporo do poprawienia. I pewnie dlatego nikt tego nie stosuje do współczesnych pojazdów, szkoda kasy, zresztą po co? Elektronika i katalizatory robią swoje. Ale wiem że tuningowcy (nie tylko w Polsce) stosują magnetyzery, kiedy wywalają katalizator - chodzi o zgodność z normami spalin.
8 września 2005, 20:40
Tak, moj kolega z pracy w swoim matizie pozakladal na calej dlugosci przewodow paliwowych :]
Pasuje do swiec briskow, stozka, wycietego katalizatora, strumiennicy i innych podstawowych gadgetow tjuningowca. Aha, jeszcze czip z allegro :] Kto kojazy ksywke marizka? :D
Ale sprytna odpowiedz. Co nie zmiena faktu ze przykro mi ze dales sie oszukac. I wierzysz w te bzdury.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 września 2005, 21:04
qubek napisał(a):Ale sprytna odpowiedz. Co nie zmiena faktu ze przykro mi ze dales sie oszukac. I wierzysz w te bzdury.

:?:

Nie wiem o co chodzi :D
Nie rozumiem jednej rzeczy: na jakiej podstawie koś może twierdzić że magnetyzer nie działa? Bo jedna pani powiedziała drugiej, a ktoś usłyszał? Jeśli ktoś tak twierdzi to niech to poprze jakimiś dowodami. Ja robiłem badania z magnetyzerami, jeździlem na stacje diagnostyczną, brałem wydruki z analizy spalin i widzialem na papierze różnice. I jeszcze jedno - nigdzie nie napisałem że jestem zwolennikiem magnetyzerów, że je gorąco polecam. Przedstawiłem jedynie swoje opinie, a jak ktoś chce (albo i nie) założyć to już jego sprawa.
8 września 2005, 21:17
A no na takiej, ze magnetyzery reklamowane sa na sposob tiwiszopowy, zaden szanujacy sie tuner ich nie stosuje (co nie oznacza ze nie stosuje ich kupa tunerow :) ) za to kazdy sie z tego smieje. Na takiej tez, ze nie stosowano tego nigdy seryjnie i jakos do tej pory nie jest to poweszechne rozwiazanie w samochodach uzywanych. A gdyby dzialalo to by bylo. Cos co za tak male pieniadze tak polepsza sprawe? PEwnie bylby nawet nakazany prawnie ze wzgledu na te spaliny. Zadna teoretyczna ksiazka tez czegos takiego nie wspomina.
Zwykly zdrowy rozadek, umiejetnosc obserwacji i ineterpretacji danych. A twoje badania, przy calej mozliwej starannosci, nie byly badaniami laboratoryjnymi. Nie jestes w stanie przeprowadzic takich, bo to wymaga duzych srodkow i sprzetu. Stad mogles otrzymac wyniki jakie otrzymales. Bez obrazy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy