Kupię silnik 1300

28 października 2005, 19:34
Tak jak w temacie: kupię silnik 1300. Mój niestety powoli zaczyna dogorywać. W ciągu ostatnich 3 tygodni "zgubiłam" prawie 1,5 litra oleju. Mechanik zaleca kupno nowego serduszka. Byłabym wdzięczna za wiadomości o serduszkach...
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
28 października 2005, 23:53
Nowe serduszko moze byc takie samo albpo gorsze. Nie mozesz wyremontowac starego?
Chyba dosc niezle trafil Daniel. Z tego co pamietam kupowal od Yogiego a ten sprowadza ze Szwecji. Niech mnie ktos poprawi jezeli sie myle. Tylko ze za dobry silnik trzeba zaplacic, a i tak gwarancji w jakmi stanie jest nie ma.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 października 2005, 09:36
Potwierdzam, silnik, który kupilem od Yogiego jest bardzo ok. Ma dobre cisnienie, nie bierze oleju, poza tym on daje na niego 3 miesiace gwarancji...wiec jest czas zeby sprawdzic.
29 października 2005, 15:14
ja mam 1600 w częściach do remontu ;) chętnie sprzedam :) silnik bez osprzętu wał do szlifu głowice lux robione niedawno :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
29 października 2005, 15:44
Zgadzam sie z Qubkiem - lepiej naprawić ten który sie już ma - przy kupnie innego nie ma praktycznie żadnej mozliwości weryfikacji jego stanu-nie powiesz sprzedającemu - " no to przyjdź pan jutro bo musze rozebrac go do śrubki i zobaczyć czy działa" - można kupić jeszcze większego shita niz sie miało.
A remont starego jesli ma sie pewne know-how jest dość prosty,może nie tanszy niz kupno silnika ale na pewno pewniejszy.
A jakbyś chciała koniecznie ten silniczek to w dziale ogłoszeń kolega wystawił całego garba 1,3 po kawałku - niedawno temu mówił mi że ma jeszcze silnik.
"My hovercraft is full of eels"
29 października 2005, 16:20
Znów zostałam potraktowana jak przysłowiowa BABA. Pojechałam dziś rano z tatą do tego samego faceta, który dzień wcześniej mój silnik spisał na straty. Gadka od razu była inna: przez tydzień facet jest w stanie wyremontować mi silnik i wszystko co tylko sobie zażyczę ("I tak mało mam ostatnio roboty"). Oczywiście nie wierzę w ten tydzień, ale w poniedziałek facet będzie już wyjmował silnik.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
29 października 2005, 19:51
jak się zna to niech wyremontuje ,fakt wiesz co masz.....
a kupować w ciemno to.....randka w ciemno. :wink:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
29 października 2005, 20:09
Jak sie zna. Mi cos ten koles smierdzi, po tym wczesniejszym. Wypytaj sie go o szczegoly. Czy zrobi szlif bloku pod panewki (ustawienie ich gniazd), czy zrobi szlif walu, czy wsadzi nowe panewki, nowe tloki-cylindry, czy sprawdzi i dotrze zawory, czy dotrze glowice do cylindrow....
Czy tez uwaza ze "dolu" nie trzeba rozbierac, tylko zrobi gore. Czy tez tylko pierscienie (bezsens). Co w ogole rozumie przez remont i czy w ogole cos rozumie ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 października 2005, 21:51
qubek napisał(a):Jak sie zna. Mi cos ten koles smierdzi, po tym wczesniejszym. Wypytaj sie go o szczegoly. Czy zrobi szlif bloku pod panewki (ustawienie ich gniazd), czy zrobi szlif walu, czy wsadzi nowe panewki, nowe tloki-cylindry, czy sprawdzi i dotrze zawory, czy dotrze glowice do cylindrow....
Czy tez uwaza ze "dolu" nie trzeba rozbierac, tylko zrobi gore. Czy tez tylko pierscienie (bezsens). Co w ogole rozumie przez remont i czy w ogole cos rozumie ;)

Facet się chyba zna. Kilka lat temu jeszcze jeździł garbem. Mam nadzieję, że da sobie radę.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
30 października 2005, 00:36
Jezdzic a sie znac i robic nie idzie w parze. Zreszta jest wielu co im sie wydaje ze sie znaja...np zloty rog i ich juz slynne amortyzatory do 1302 zrobione z amorow do rurowca ....jak je wyciagnolem z rebela samochodu, to dolna czesc gladko sie zsunela na ziemie zalewajac olejem caly trawnik ;]
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
30 października 2005, 07:40
ja miałem to szczęście i kupiłem oba silniki w bdb stanie!
ale u mnie było tak, że:
- pierwszy (1,6 do Żabci) wypróbowaliśmy w samochodzie z krótego gość go wyjmował (a swoją drogą wyjmował z Dzada 60 rocznik bo chciał rzędówkę - totalny bezsens!)
- drugi (1,2 do Gabi) polecił mi kumpel, bo doskonale wiedział w jakim jest stanie no i wiedział też jaki miechanik się tym silnikiem zajmował więc nie miałem się o co bać... jedyne na co mogę biadolić to to że wydech był zespawany z nagrzewnicami ale przy takiej cenie za silnik z osprzętem nie dyskutuje się o takich detalach...

teraz na obu tych silnikach jeździmy i nie mamy na co biadolić, choć wiadomo w silniku 1,2 moc zawrotna niestety nie jest i pewnie kiedyś zmienię go na typ4
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
30 października 2005, 09:31
Blazlov napisał(a):Jezdzic a sie znac i robic nie idzie w parze. Zreszta jest wielu co im sie wydaje ze sie znaja...np zloty rog i ich juz slynne amortyzatory do 1302 zrobione z amorow do rurowca ....jak je wyciagnolem z rebela samochodu, to dolna czesc gladko sie zsunela na ziemie zalewajac olejem caly trawnik ;]

Z tego, co wiem, facet MIAŁ ten samochód, JEŹDZIŁ nim i sam w nim GRZEBAŁ. Opowoadał kiedyś, że wymienił silnik, zrobił generalny remont seruszka i takie tam. Nie mam zaufania do "fachowców" i mam poważne obawy, czy auto do mnie wróci...
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
30 października 2005, 13:48
jeśli się zdecydujesz na remont Madzik to daj znać, bo mam wspaniałego mechanika co prawda tani nie jest ale wspaniale robi Garbuski, jak co to mój numer kom. masz :)
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
30 października 2005, 17:02
Plewka napisał(a):jeśli się zdecydujesz na remont Madzik to daj znać, bo mam wspaniałego mechanika co prawda tani nie jest ale wspaniale robi Garbuski, jak co to mój numer kom. masz :)

Ten mechanik pewnie jest gdzieś w Twoich stronach? A mi zależy na czasie. Prawdopodobnie zostały mi dwa miesiące mieszkania w tym kraju, chcę sobie pojeździć przed wyjazdem. Gdybym zdecydowała się na Twoją propozycję, wiązałoby się to z dłuższym pożegnaniem autka. W każdym razie dziękuję za chęci.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
30 października 2005, 21:32
On jest niestety w Poznaniu ale robi te rzeczy wspaniale!!!

Mam nadzieję ze znajdziesz jakiegoś dobrego mechanika
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy