Ja do swojego 1.6 zostawie skrzynię od 1.2 Jesli się sprawdzi to zostawię, jesli nie, będę zmianiał.
Czy warto zmienic skrzynie?
Zostaw ta co jest, jak Ci sie nie bedzie podobac to zemienisz. Mysle ze dopoki nie przetestujesz, nie przekonasz sie. U Ciebie moze sie okazac ze dluga jest lepsza, choc na pewnie na przyspieszeniu stracisz.
Lysy, twoja teoria ze gazniki moga byc kiepskie bo i tak sie zagazuje...nie wiem czy to ma sens, albo wzmacniasz a to wymaga przede wszystkim, zanim wprowadzi sie jakies zmiany, doprowadzenia wszystkiego do idealnego stanu, albo robisz oszczednosci. Nie neguje idei dwoch gaznikow i gazu, ale ciezko widze taki wynalazek jezeli bedziesz podchodzil na zasadzie "to czy tamto moze byc rozklekotane". Szkoda kasy, szkoda wlasnej pracy.
Lysy, twoja teoria ze gazniki moga byc kiepskie bo i tak sie zagazuje...nie wiem czy to ma sens, albo wzmacniasz a to wymaga przede wszystkim, zanim wprowadzi sie jakies zmiany, doprowadzenia wszystkiego do idealnego stanu, albo robisz oszczednosci. Nie neguje idei dwoch gaznikow i gazu, ale ciezko widze taki wynalazek jezeli bedziesz podchodzil na zasadzie "to czy tamto moze byc rozklekotane". Szkoda kasy, szkoda wlasnej pracy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Staffu napisał
No ja gażnik mam jeden w dodatku rozklekotany a w cenie nowego gażnika moge założyć gaz ,a co by sie nie działo gaz itak zawsze będzie tańszy od benzyny, i o gażnik sie martwic wtedy nie musze.jak widzisz ja potwierdzałem tylko zdanie kolegi który twierdzi że za dobry gaznik to założy inst gazową, poza tym ja bym tak zrobił bo mam juz instalacje, ale gdybym jej nie miał to pewnie bym miał troszeczke inne zdanie, o czym pisałem nieco wyżej, ale taka jest prawda jak masz gaz to szkoda dobego gaznika bo sie tylko rezklekocze nie potrzebnie a nie bedzie w cale wykorzystywany
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Ja wiem o tym ze gaz nie wymaga dobrego gaznika, a jezeli jezdzisz caly czas na gazie to sie gaznik psuje, ja kiedys pomykalem sporo produktami FSO 
Tylko ze dla mnie gaz jest czyms co pozwala oszczedzic, ale jak ze wszystkim trzeba znac miare. Rozumiem kombinacje - zaloze dwa gazniki i gaz, bede jezdzil na gazie dla oszczednosci a jak bede chcial troche sie pobawic to przelacze na benzyne. Po prostu ja jestem zwolennikiem umierkowania w gazie, ojciec tez sie przekonal (choc musialo go to najpierw po kieszeni udezyc), odpala na benzynie i robi sobie raz na tydzien dzien benzynowy. Dla dobra samochodu i dla tego ze suma sumarów to sie oplaca.
No i ja nie lubie podejscia ze cos wsamochodzie moze byc niesprawne. Na tyle na ile to mozliwe, staram sie zeby wszystko gralo.
I o ile rozumiem Staffu, choc ja bym tak jak on nie zrobil, to obawiam sie ze przy takim podejsciu zakladanie dwoch gaznikow moze okazac sie bez sensu. Na pewno wiele osob robilo dwa dwugardzielowe + LPG, ale nie jest to wiedza powszechna, bedziesz musial eksperymentowac, zmieniac, wydawac na to pieniadze, a efekt przy jezdzeniu na samym gazie moze okazac sie nie wart poniesionych nakladow.
Tylko ze dla mnie gaz jest czyms co pozwala oszczedzic, ale jak ze wszystkim trzeba znac miare. Rozumiem kombinacje - zaloze dwa gazniki i gaz, bede jezdzil na gazie dla oszczednosci a jak bede chcial troche sie pobawic to przelacze na benzyne. Po prostu ja jestem zwolennikiem umierkowania w gazie, ojciec tez sie przekonal (choc musialo go to najpierw po kieszeni udezyc), odpala na benzynie i robi sobie raz na tydzien dzien benzynowy. Dla dobra samochodu i dla tego ze suma sumarów to sie oplaca.
No i ja nie lubie podejscia ze cos wsamochodzie moze byc niesprawne. Na tyle na ile to mozliwe, staram sie zeby wszystko gralo.
I o ile rozumiem Staffu, choc ja bym tak jak on nie zrobil, to obawiam sie ze przy takim podejsciu zakladanie dwoch gaznikow moze okazac sie bez sensu. Na pewno wiele osob robilo dwa dwugardzielowe + LPG, ale nie jest to wiedza powszechna, bedziesz musial eksperymentowac, zmieniac, wydawac na to pieniadze, a efekt przy jezdzeniu na samym gazie moze okazac sie nie wart poniesionych nakladow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
efekt jakis na pewno bedzie (chocby ze względu na długość kolektorów) ale nie koniecznie zbyt wielki, byc moze gra nie warta swieczki....z pewnością zgadzam sie z wiekszością twoich uwag co do traktyowania samochodu na gazie, ja niestety nie miałem okazji bo swojgo kupiłem z instalacja i juz niestety nie chodziło to na benzynie tak jak powinno i nie długo przy okazji bede musiał sie zabrać za ten nieszczęsny gaźnik, a tak wogóle jaka srednce gaźnika byś proponował do seryjnego 1300 jak bym chciał 2 zamontować? tak czysto teoretycznie bo wcale mi sie nie spieszy z przeróbkami.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
YYY małe sprostowanie, ja nie mam zamiaru zakładac dwóch gażników wystarczy mi tak jak jest (pod warunkiem że miałbym dobry gażnik) tak czy owak na gaz sie zdecydowałem już i jeśli mam gażnik taki jaki mam to trudno , a nawet gdybym miał dobry, w pełni sprawny, lub nowy to też gaz bym założył , bo idea założenia gazu w moim aucie nie wzieła sie tylko i wyłącznie z powodu gażnika ,ale z oszczędności i w tym przypadku gdy założe gaz poprostu szkoda mi tysiaka wydawać na nowy gażnik bo nie będzie mi takowy potrzebny.
YYY małe sprostowanie, ja nie mam zamiaru zakładac dwóch gażnikówsory źle zrozumiałem, jak bys miał jakies pytania co do gazu to mozesz jak cos to walic do mnie bo troszeczkę sie na tym znam (może nie za dużo ale zawsze jakieś pojęcie mam
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Staffu, a ja Cie dobrze zrozumialem od poczatku 
Gardziele - jak najmniejsze znajdziesz.
Gardziele - jak najmniejsze znajdziesz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
znaczy do gazu tak
czyli gażnik powiedzmy od 1200 
Chyba nam temat troche "zboczył'
Sorki Zadra
Chyba nam temat troche "zboczył'
Sorki Zadra
Staffu napisał(a):znaczy do gazu takczyli gażnik powiedzmy od 1200
Chyba nam temat troche "zboczył'![]()
Sorki Zadra
.....wrrrr!.........
spoko nic sie nie stalo No najpewniej to w kryspinowie tam jeżdże na stówe,a inne to sie okaże 
Staffu napisał(a):No najpewniej to w kryspinowie tam jeżdże na stówe,a inne to sie okaże
Staffu....spokojnie Cie znajde, bo swoim garbusem przyszlym roku to wszedzie moge pojechac....
Jednak zostawie skrzynie, dzieki za rady!!!
Pozdrawiam!!!
Staffu napisał(a):znaczy do gazu takczyli gażnik powiedzmy od 1200
Chyba nam temat troche "zboczył'![]()
Sorki Zadra
No wlasnie, to bylo do Lysego i jego pytania dotyczacego dwoch gaznikow.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Staffu napisał:
znaczy do gazu tak czyli gażnik powiedzmy od 1200
Chyba nam temat troche "zboczył'
Sorki Zadra
No wlasnie, to bylo do Lysego i jego pytania dotyczacego dwoch gaznikow.
dzięki
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego