Baaardzo duuuże spalanie zimą

28 listopada 2005, 15:52
Witajcie. Mam taki problem że moja GABRYSia zaczęła pic jak smok. Tzn. ostatnio wyjechałem do pracy max 3 km i z całej rezerwy zostało paliwa na dnie tak że kreska prawie leżała. Przedtem było wszystko ok. Dodam ze swiece palą wszystkie, kondensator nowy,przerywacz też. Zaczęła tak palić odkąd zaczeły sie mrozy. Macie jakieś pomysły?? Może coś z gaźnikiem??
Pozdrawiam Filip.
28 listopada 2005, 16:04
Witam,
Nie wiem czy będzie to dokładnie twój przypadek ale może to ta sprawa. Czasem jak jest zimno (prawie tak jak w zimę ;) oraz zimą :P) i ma się zapchany podgrzewacz koklektora dolotowego (taka ruka która lecą SPALINY, która jest przytwierdzona do kolektora dolotowego i przykręcona do wydechu tuż przy miejscu przykręcenia wydechu do głowicy :)) i jeżeli jest ona nie drożna to wtedy jest prawdopodobieństwo że skrapla się mieszanka paliwowa. moze też tak być w tym pzypadku ze zacznie Ci przybywać oleju w misce olejowej ... to właśnie skroplone paliwo...
Może i u Ciebie jest taka opcja, jeśli to nie to to pomyślę co mże być przyczyna :)
pozdro inż. GreenTom :p
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
28 listopada 2005, 18:31
U mnie podgrzewacz jest dobry. Tak mi sie wydaje bo rurki są ciepłe po kilku minutach pracy a benzyny w oleju nie ma.

A takie pytanie: Gdyby nawet jedna świeca nie paliła to czy możliwe jest aż tak duże spalanie???

W 2,5 km około 4 litrów paliwa??

Pozdro.
28 listopada 2005, 21:26
to nie bardzo możliwe żeby w 2,5km przeleciało przez gaźnik 4 litry paliwka, musi gdzieś sie lać
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 listopada 2005, 21:27
to co Blaz mówi też musisz wziąść pod uwagę :)
z jedna świecą do kitu było by chyba co innego... nie wypowiadam się an ten temat bo nie maiłęm tgo przypadku :)
Blaz a jak tam twój silnik? ;) mój 1600 niedługo rusza :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
28 listopada 2005, 22:49
Nigdzie sie nie leje. Teraz po regulacji gażnika spalanie sie naprawiło. Tak mi sie wydaje bo przejechałem ten sam dystans co wtedy czyli 2,5 km z zalaną rezerwą i teraz wskaznik nawet nie drgnął. Dziwne. Czyżby to gażnik??
28 listopada 2005, 22:55
nie miałem pojęcia że solex ma taką przepustowość, spali ile zdąży :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 listopada 2005, 23:02
Jalowa dyskusja, takie pomiary sa dokladnie tak samo dokladne jak wrozenei z reki, fusow czy pryszczy na dupie.
Drgania wskazowki na dystansie 3 km, no dajcie spokoj!
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 listopada 2005, 23:12
A ile to w przeliczeniu na drgniecia?
Albo mgnienia wiosny? :-D
Spalanie mozna zmierzyc nalewajac kilka razy na max, ale to tez ustredniajac bo pierwsze odbicie zalezy od ustawienia pistoletu, sposobu w jaki sie ulozy w rurze, przypadku itd.
Mozna tez wziac wache do baniaka i kilka razy powyjezdzac do zera jak sie ma dobry aku.
Nou ofęs gajs, ale po prostu w ten sposob patrzac, mozna sobie zapewnic kupe niepotrzebnej roboty i dostac paranoi. To nie ma sensu po prostu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 listopada 2005, 10:27
wskażnik poziomu paliwa jest orientacyjnym (!) wymiernikiem, nie wolno zamominać że to nie komputer pokładowy w bmw750, no chyba to i lepiej :D (jak bym chciał komputer pokładowy to bym sobie kupił bmw czy innego mercedesa a nie garbusa :D )
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
29 listopada 2005, 14:55
qubek napisał(a):Jalowa dyskusja, takie pomiary sa dokladnie tak samo dokladne jak wrozenei z reki, fusow czy pryszczy na dupie.
Drgania wskazowki na dystansie 3 km, no dajcie spokoj!

Ale to jakiś oreintacyjny pomiar jest prawda?? A jak wskazówka opada z całej rezerwy do pierwszej kreski na dystansie 2,5 to nie powiesz mi że to wróżenie z ręki czy pryszczy na dupie tylko coś jest nie tak.

Pozdro
29 listopada 2005, 15:39
Nie jest.
Powiem.
Niekoniecznie.
Wskaznik buja sie wiecej pod wplywem tego pod jakim katem stoi samochod, pod jakim katem na niego patrzysz, zakretow, hamowan, wlasnego widzimisie ukladu starych, wytartych drucikow i rownie wytartego bolczyka.
Naprawde - nie masz sie czym przejmowac.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
29 listopada 2005, 15:44
Tak tylko że jak przyjechałem do domu i wstawiłem do garazu i tam jeszcze chwile pochodził to nagle zgasł bo zbiornik był pusty. Czyli wskaźnik działa prawidłowo. I naprawde coś sie z tym paliwem stało. Bo go nie było w zbiorniku. Pozdro

← Pytania i problemy