Ja tam wole wozy bez elektroniki lub ze sprowadzona do minimum - przykład-kolega w Nissanie Primera przy awarii modułu zapłonowego musiał wymienić pół auta - na szczęscie w ramach gwarancji.
W ogóle co do motoryzacji jestem zwolennikiem mądrej prostoty-czego garbus jest idealnym przykładem.
A na czym polega wyższość tej mądrej prostoty - jeden z lepszych przykładów pochodzi z II wojny -dotyczy czołgów,kiedys sie tym nawet interesowałem-
Otóż - na wyposażeniu armii niemieckiej znajdował sie czołg Tygrys 1 - idealny czołg - uzbrojenie,systemy noktowizyjne,nawet dośc ekonomiczny jeśli o czołgu można tak powiedzieć,słowem super-wyprzedzał ówczesna technike militarna o przynamniej 10 lat. Wyprodukowano nawet krótka serie czołgu Tygrys 2 - nie istniała w owym czasie amunicja ktora mogła go zniszczyć - produkcji jednak zaprzestano,a większośc czołgow została zniszczona przez same załogi - ważył przeszło 90 ton i te monstra potonęły w błocie.
Rosjanie mieli swojego T-34(Rudy 102) - palił jak szalony,uzbrojenie niezłe ale nie to co tygrys,cieńszy pancerz itd.,choć własciwosci trakcyjne miał dobre.
Czyli można powiedzieć że tygrys był lepszy ....... - a wcale nie
Montaż niemca zajmował okreslonemu sztabowi ludzi 7 dni i 7 nocy.
T-34 ta sama grupa ludzi składała w 1,5 doby,a tańszy był 2,5 x .
I to jest potęga prostoty - i sory za odejście od tematu.
