spalanie dużo za duże

23 grudnia 2005, 10:24
Mam pytanie, ale nie dotyczy garbusa a ogólnie samochodu.

Kto ma pomysł co mogło się zepsuć że samochód pali prawie dwa razy więcej niż powinien??

Wykluczyłem już termostat, wykluczyłem już wtrysk i sondę Lambde. Wykluczyłem też nawet dziurawy bak. Filtr powietrza też ok. i dalej bark pomysłów. Co jeszcze może to powodować??
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
23 grudnia 2005, 11:24
może być wszystko, nawet zatkany tłumik, a na jakich odcinkach go uzywasz?? Jak podjezdzasz 3 km i gasisz i za pól godziny znów to samo, to w mróz może tyle palić (mi volvo w ten sposób do 20 dochodziło mimo że normalnie pali z 12). A kable sprawdzałeś, świece itp??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 grudnia 2005, 11:42
odcinki to minimum 50 km, wczoraj zrobiłem 300 km i na tym odcinku spalil mi cały bak, dokładnie 329 km i zapaliła się rezerwa. dla porównania normalnie powinien przejechać na pełnym baku 550-600 km.

świece byly wymieniane jakieś 1500 km temu więc myślę że to nie to
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
23 grudnia 2005, 12:31
Może masz uszkodzony sensor temperatury i układ sterujący wtryskiem podaje Ci wzbogaconą mieszankę -jak do startu (masz wtedy coś na kształt permanentnego "ssania").

Świece powinny być wtedy koszmarnie zawęglone. Jak nie są - no to coś Ci bokiem ucieka. (Z wężyka, z "powrotu" etc)

I w ogóle podaj chociaz markę (bo jakbym nie klepał to mi przystanek autobusowy wychodzi... :-)

pzdrw

Kuba
23 grudnia 2005, 14:19
fiat sc
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
23 grudnia 2005, 16:13
900 czy 1100? z tego co wiem to 900 nieraz potrafi opierdzielić koło 9 litrów :shock: . stawiam na układ zasilania, jak wiadomo fiat odkąd odszedł od prostych gaźników na bardziej skomplikowane i na wtryski zawsze miał z tym problemy (na pewno jeszcze do niedawna i w silnikach starszej generacj np.900)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 grudnia 2005, 18:41
Enter ma chyba 1.1
gaźnik//?
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
23 grudnia 2005, 23:33
w seicento nie było gaźników, tylko na wtrysku, myślę, że jesli gdzieś nie gubi paliwa, to będzie coś z oprogramowaniem sterującym wtrysk/zapłon, trzeba by jechać na serwis i pod komputer podpiąć

P.S. jak sie cieszę, że w garbie nie ma ani grama elektroniki :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
24 grudnia 2005, 15:07
Łysy napisał(a):P.S. jak sie cieszę, że w garbie nie ma ani grama elektroniki :D

Ja też, ale co poniektórzy sie tak nie cieszą :evil:
Enter a może ci WINDOWS padł ściągnij servica dwójke i już :twisted:
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
25 grudnia 2005, 14:20
Jak mojemu ojcu polonez palił 20 litrów powodem była awaria sondy lambda-jeśli twierdzisz że jest OK to obstawiałbym dwie sprawy - moduł zapłonowy - autko może chodzić wtedy momentami nawet na 2 cylindry - niebezpieczeństwo zniszczenia katalizatora poprzez zarzucenie benzyną - nie ma problemów z mocą ???
Albo jednak wyciek - tylko nie z baku - z przewodów jak sa sparciałe może na całej powierzchni uciekać benzyna tak ze cięzko nawet zlokalizowac bo zdąży odparować.
A najlepiej niech go podłącza do testera - bo to może byc ogólnie coś z elektroniką i dostaje za dużo paliwa ........
Zgadzam sie -elektronika to przekleństwo - a im nowsza tym większe ......
"My hovercraft is full of eels"
25 grudnia 2005, 15:32
Łysy napisał(a):P.S. jak sie cieszę, że w garbie nie ma ani grama elektroniki :D

jak to nie ma elektroniki... a przerywacz kierunkowskazów :D :p
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
26 grudnia 2005, 15:44
Ja tam wole wozy bez elektroniki lub ze sprowadzona do minimum - przykład-kolega w Nissanie Primera przy awarii modułu zapłonowego musiał wymienić pół auta - na szczęscie w ramach gwarancji.
W ogóle co do motoryzacji jestem zwolennikiem mądrej prostoty-czego garbus jest idealnym przykładem.
A na czym polega wyższość tej mądrej prostoty - jeden z lepszych przykładów pochodzi z II wojny -dotyczy czołgów,kiedys sie tym nawet interesowałem-

Otóż - na wyposażeniu armii niemieckiej znajdował sie czołg Tygrys 1 - idealny czołg - uzbrojenie,systemy noktowizyjne,nawet dośc ekonomiczny jeśli o czołgu można tak powiedzieć,słowem super-wyprzedzał ówczesna technike militarna o przynamniej 10 lat. Wyprodukowano nawet krótka serie czołgu Tygrys 2 - nie istniała w owym czasie amunicja ktora mogła go zniszczyć - produkcji jednak zaprzestano,a większośc czołgow została zniszczona przez same załogi - ważył przeszło 90 ton i te monstra potonęły w błocie.
Rosjanie mieli swojego T-34(Rudy 102) - palił jak szalony,uzbrojenie niezłe ale nie to co tygrys,cieńszy pancerz itd.,choć własciwosci trakcyjne miał dobre.
Czyli można powiedzieć że tygrys był lepszy ....... - a wcale nie :shock:

Montaż niemca zajmował okreslonemu sztabowi ludzi 7 dni i 7 nocy.
T-34 ta sama grupa ludzi składała w 1,5 doby,a tańszy był 2,5 x .
I to jest potęga prostoty - i sory za odejście od tematu. :-D
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy