gino napisał(a):sluchajcie...
po moim mailu..do goscia ktory sprzedaje na ebay, jest 1sza reakcja..
dzwonil niby jakis prawnik,reprezentujacy SPRZEDAWCE Z EBAY i pytal..dlaczego chce to zglosic do KONSERWATORA..
itd..
okazalo sie, ze chlopak ktory kupil odemnie..sprzedal go natychmiast innej osobie..w POLSCE..czyli, jest tak jak przypuszczalem, podstawili kogos kto mnie urobi...
cala rozmowe z tym niby prawnikiem NAGRALEM NA TEL...
pewnie sie przyda...
No to gość już poczuł wasabi pod dupą. I dobrze
Nigdy nie wchodziłem w szczegóły, wywożenia dóbr kultury, ale z tego co pamiętam nawet opuszczenie granic PL wymaga zgody Konserwatora. To że nie stoją na granicy, nie oznacza też że można do reichu wwieźć uran w gazecie.
Faktycznie trzeba to zgłosić konserwatorowi. Niestety boję się, że aukcja na ebayu wcale nie musi się zakończyć jej wygraniem, lecz odwołaniem i sprzedażą poza www. Potem pozostaje wyśledzenie sprzedawcy, nasłanie mu skarbówki itp.

Nasza "ustawa o ochronie" tak naprawdę tylko na granicy działa ....A raczej "działała" bo teraz to już pewnie nie- i dobrze...