Tak z innej beczki, no prawie
Dwa razy zostałem ostatnio przelicytowany przez snajperowców, i naprawde dawałem już kwoty na granicy rozsądku, i zaczynam się zastanawiać jaki jest sens tych licytacji, ktos wyczaja aukcje, ustawia snajpera i cała robota, nie widać czy ktoś licytuje i na 5 sekund przed końcem bach.Jaki sens wogóle licytować ?
Tak sobie rozkminiałem, ze to tak jakbym chciał komuś spuscić bęcki, ale że za słaby jestem i wogóle nie mam czasu, wynajmuje wiec osiłków którzy robią brudną robote za mnie a efekt jest ten sam, koleś ma spuszczone bęcki, kurde gdzie tu przysłowiowy "honor".
Musiałem się wyżalic bo już mnie to irytuje i zamierzam się zgłosić do UOKiKU, żeby zbadali sprawę.
Aha i wcale nie bede używał snajperów bo dla mnie to niehonorowe jest (zeby nie było że zarzucam komus nieuczciwość czy coś)
"oceniaj mnie, niech jad strumieniami leje się"
www.motobooks.pl
jak ktoś używa to proszę lajkować, taka zorganizowana akcja
http://www.facebook.com/motobookspl