"Jest to nielada kąsek dla konesera" jak napisał ogłoszeniodawca......Stąd te tajemnicze, lekko frywolne i zachęcające uśmiechy oraz pozy.....
Ciekawostki z allegro
zalany markowym szwajcarskim olejem hmmmmmm ciekawe co to moze byc 
kujawski tez markowy


czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. 
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32

http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi
juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
gino napisał(a):kujawski tez markowyowszem , w dieslu![]()
![]()
Widziałem to autko, jest w naprawdę niezłym stanie. Wymaga odświeżenia lakieru na paru elementach.
A ów kontrowersyjny markowy olej to MIDLAND.
A ów kontrowersyjny markowy olej to MIDLAND.
Stach, tak OT, co rozumiesz przez "wymaga odswiezenia lakieru"? To czesto spotykany zwrot na allegro. Lakier jest zetlaly, zmatowialy? W takich wypadkach czesto wystarczy polerka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Sorry, już uściślam - odświeżenie lakieru rozumiem jako zlikwidowanie purchli i pomalowanie calych elementów, na których występują. Polerowanie nazywam po prostu polerowaniem;-)
POlerowanie warto zrobić póżniej, by "wyrównać" lakier na wszystkich elementach,
CHyba,że kogoś satysfakcjonują zaprawki, ale na metaliku chyba marnie wychodzą- przynajmniej spod mojej ręki oraz tych osób, których robotę widziałem
. Gino pisał kiedys o jakimś ciekawym sposobie robienia zaprawek, ale nie widzialem na własne oczy tak zrobionych aut. Moze ktoś się wypowie na ten temat??
POlerowanie warto zrobić póżniej, by "wyrównać" lakier na wszystkich elementach,
CHyba,że kogoś satysfakcjonują zaprawki, ale na metaliku chyba marnie wychodzą- przynajmniej spod mojej ręki oraz tych osób, których robotę widziałem
. Gino pisał kiedys o jakimś ciekawym sposobie robienia zaprawek, ale nie widzialem na własne oczy tak zrobionych aut. Moze ktoś się wypowie na ten temat??stach napisał(a):Sorry, już uściślam - odświeżenie lakieru rozumiem jako zlikwidowanie purchli i pomalowanie calych elementów, na których występują.No i tego sie troche obawialem. Pewnie nieswiadomie, ale przechwytujesz termin od nieuczciwych handlarzy. Oni uzywaja "odswiezanie lakieru" w tym wlasnie znaczeniu. Dlaczego nieuczciwych? Bo to mydlenie ludziom oczu. Jak sa purchle, to znaczy ze nie lakier jest zly, tylko blacha pod nim gnije. Of kors handlarz naprawde moze "odswiezac lakier" na zasadzie pomalowania po rdzy w miejsce purchli, ale dla kogos kto kupuje samochod dla siebie purchle oznaczaja po prostu zrobienie blacharki, a nie zadne "odswiezenie lakieru". Nazwijmy rzeczy po imieniu. Purchle = rdza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Zgadza się. Tylko pozostaje otwartą kwestią zakres koniecznych prac- który może być węższy lub szerszy.
Moze przy okazji jakis spec-blacharz / Vwandal ???/ poda ciekawy domowy sposób walki z purchlami i pęknieciami lakieru???
Moze przy okazji jakis spec-blacharz / Vwandal ???/ poda ciekawy domowy sposób walki z purchlami i pęknieciami lakieru???
Kurcze no, stach, bez dziadowania. Nie walczy sie z purchlami, tylko z przyczynami ich powstania. Nie znosze tematow o pudrowaniu syfa, zwlaszcza ze jakos kojaza mi sie z instruktarzem dla picerów.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
purchle = rdza, wiem z autopsji, jeżeli pojawiają się w większej ilości, to znaczy, że cały samochód jest lipnie pomalowany. i "odświeżenie" nie wystarczy.
JAsne.Ale jesli mam ich na swoim aucie np.7, to nie będe malował calego auta, nieprawdaż? Mogę z tym poczczekać, az pojawi sie ich 247 lub próbowac usuwac te istniejace i zrobić zaprawki. Poza tym, jest coś takiego jak pekniecia lakieru oraz odpryski, o których też warto pomysleć przed zimą.