Ciekawostki z allegro

22 czerwca 2008, 22:21
Tomek, chyba jednak jestem glupi, bo niezbyt rozumiem.
stach napisał(a):JAsne.Ale jesli mam ich na swoim aucie np.7, to nie będe malował calego auta, nieprawdaż? Mogę z tym poczczekać, az pojawi sie ich 247 lub próbowac usuwac te istniejace i zrobić zaprawki. Poza tym, jest coś takiego jak pekniecia lakieru oraz odpryski, o których też warto pomysleć przed zimą.

Wszystko zalezy od przyczyny uszkodzen.
Odpryski - jasne. Odpryski powstaja na skutek dzialan z zewnatrz i nie tylko mozesz je skutecznie usunac, ale nawet musisz to zrobic, zeby Ci nie zaczela niezabezpieczona blacha gnic.
Co do likwidowania 7 purchli to mozesz je zlikwidowac - zedrzec do zywego, wyciac rdze jesli sie da, a jesli sie nie da (bo sie przebijasz na wylot) to wyciac element, zaspawac i pomalowac. Tylko ze to trudno nazwac odswiezaniem lakieru to raz, a dwa ze zazwyczaj okazuje sie ze te 7 pryszczy to byl wierzcholek gory. Robienie samych zaprawek nie ma sensu. Ja mam na jednym samochodzie "kilka purchli" i wiem ze musze mu zrobic po prostu blacharke. Porobienie zaprawek nie zmienia faktu ze pod spodem mi gnije, wiec po co mam to zrobic? Te 247 jesli maja wyjsc to i tak wyjda, niezaleznie od tego czy co bede cos robil z lakierem czy nie. Podobnie z peknieciami. W drugim mam pekniecia w jednym miejscu, a wynikaja one z tego ze poprzedni wlasciciel naprawiajac dolny zawias nie wzmocnil odpowiednio struktury slupka (tak sie najczesciej robi, bo takie sa reperaturki). I tak jest zrobione to niezle, ale nie zmienia to faktu ze blacha pracuje i lakier/szpachla peka. Wszelkie proby naprawienia doraznego bylyby tylko marnowaniem czasu i kasy - tak czy siak bede musial to rozpruc i zlikwidowac zrodlo.

Brat ma w plastiku kilka wypryskow na rancie blotnika. One sa wielkosci lebka od szpilki, kilka w jednym miejscu, kilka cm dalej jeszcze z dwa. Jak dowiedzial ze to sie skonczy wymiana tego rantu to tez trudno mu to bylo przelknac. Ale pod spodem jest zgnita blacha i dopoki jej nie wymieni, nie ma znaczenia czy bedzie cos z tym robil czy nie. To czy jest zima i lato tez nie ma znaczenia - rak w blasze juz tkwi.

Ktos kiedys wklejal linki do forow milosnikow zabytkow z demolodow, gdzie krolowaly metody typu wlokno szklane, papier toaletowy i hamerajt. Ale nie robmy dziadostwa z forum o Garbach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 czerwca 2008, 00:34
qubek napisał(a):Ktos kiedys wklejal linki do forow milosnikow zabytkow z demolodow, gdzie krolowaly metody typu wlokno szklane, papier toaletowy i hamerajt. Ale nie robmy dziadostwa z forum o Garbach.
:-D
Ja wiem, że pewnie ban poleci za to ale co mi tam :-D Funkcję naczelnego druciarza ciężko utrzymać, ale skoro nadarza się okazja taka, skorzystam :twisted:

Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
I, żeby nie było, że to z KDLowej książki jakiejś, że to od pana Słodowego, ależ skąd, z najprawdziwszego HAYNES'a skany. A manuale Haynsa polecane, uznane na świecie. Dzięki nim, może nie odświeżanie lakieru, ale blacharskie naprawy mogą nowego sensu nabrać :-D

Kuba naturalnie jak będziesz chciał więcej ciekawych skanów, linków, wypowiedzi na temat napraw aut starych, chętnie służę :-D
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
23 czerwca 2008, 07:46
Uua, nie no piekna naprawa. I nie mowie ze niefachowa, nawet jesli Haynesa nigdy nie polecalem. Przypomina mi to mlodosc i naprawianie ze szwagrem kumpla progu Poloneza na zywice. Tylko ze szwagier Poloneza zamierzal wtedy sprzedac.

Jesli chodzi o druciarstwo i Haynesa to dla mnie top byla rada, zeby restałrujac Garbusa wymienic blotniki (na piekne, czarne podroby) stare odcinajac szlifierka wzdluz osi samochodu, tak ze zostaja przy samochodzie polowki. Mialo to na celu oszczedzenie czasu, bo w ten sposob zeby odkrecic sruby trzymajace blotniki, trzeba sie mniej schylac :-D

Nie dzialaja dwa ostatnie zdjecia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 czerwca 2008, 07:52
No profeska kurde. Fabryka Panie. Wytrzyma wieki. Już chyba szybciej można by wstawić kawałek blachy i zrobić to porządnie.
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
23 czerwca 2008, 08:06
Może ktoś szuka części blacharskich do Ogórka. Aukcja wygasała ale może jeszcze są na sprzedaż. Pzdr

http://www.allegro.pl/item383164312_vw_t1_ogo…acharskie_nowe_.html
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
(kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
23 czerwca 2008, 08:57
Jack napisał(a):Może ktoś szuka części blacharskich do Ogórka. Aukcja wygasała ale może jeszcze są na sprzedaż. Pzdr

http://www.allegro.pl/item383164312_vw_t1_ogo…acharskie_nowe_.html

dobra cena ..
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
23 czerwca 2008, 18:16
Vw_RaF napisał(a):http://www.allegro.pl/item388280212_vw_garbus…a_silnika.html#photo

Szkoda że idzie na części. Nietypowy model.
pewnie ze szkoda...
STANDARTów coraz mniej
czesc , looknij na moje foteczki.....GARBUSKI...wakacje i inne.. ;-)
http://picasaweb.google.pl/gino.garbersi

juz 12 roczek...ciagle ten sam.....
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…w_vehicle&CID=32
23 czerwca 2008, 18:27
qubek napisał(a):Uua, nie no piekna naprawa. I nie mowie ze niefachowa, nawet jesli Haynesa nigdy nie polecalem. Przypomina mi to mlodosc i naprawianie ze szwagrem kumpla progu Poloneza na zywice. Tylko ze szwagier Poloneza zamierzal wtedy sprzedac.

Jesli chodzi o druciarstwo i Haynesa to dla mnie top byla rada, zeby restałrujac Garbusa wymienic blotniki (na piekne, czarne podroby) stare odcinajac szlifierka wzdluz osi samochodu, tak ze zostaja przy samochodzie polowki. Mialo to na celu oszczedzenie czasu, bo w ten sposob zeby odkrecic sruby trzymajace blotniki, trzeba sie mniej schylac :-D

Nie dzialaja dwa ostatnie zdjecia.
przyznaje racje , są to metody na sprzedaż autka dalekiemu nieznajomemu, jedyna metoda to wyciąc syf i wstawić nową blachę ,najlepiej wiecej niż to wygląda na pierwszy rzut oka.
24 czerwca 2008, 11:21
http://www.allegro.pl/item364746935_nietypowa_motorynka_.html#photo

Co za gosc!
Witam,
Mam na sprzedaż motorynkę wykonaną przeze mnie na bazie Stelli. Kilka słów o motorku : Rama została wypiaskowana i pomalowana farbą hammerite, felgi też wypiaskowane i pomalowane specjalną farbą do felg, jest gotowa instalacja elektryczna, pojemność baku (pomalowany hammeritem młotkowym) wynosi około 25 litrów, motorek idealnie nadaje sie do przekraczania granicy w celu transportu paliwa. Uwaga !!!!!!!!!! Sprzedaję motorek bez silnika który został sprzedany wcześniej !!!!!!!!!!
Wiem jak legalnie motorek zarejestrować i służę pomocą przy rejestracji
Zastrzegam sobie prawo do wycofania aukcji przed czasem jeśli cena nie osiągnie minimalnego pułapu
KONTAKT WYŁĄCZNIE TELEFONICZNY !!!!!!! (kontakt usunięty) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje