stach napisał(a):......tylko te częsci są do dupy.
A jak chłopak kupi trupa, to za remont zaplaci jak za zbozę i bedzie przeklinał dzień,w ktorym pokochał garbusy. nie ma co pisac słodkich laurek, bo chłop moze wpakowac się w niezłe trarapaty.
mAlo jest dobrych garbów na rynku.
CO prawda mozna jeżdzic też struclem, dopoki się nie rozpadnie.
Ale..czy warto?
Ale z drugiej strony tak mnie naszło jakoś na przemyślenia (podczas rozmowy z Blazem), że ludzie jeżdżą trupami kupionymi i nic się z tymi autami nie dzieje. Leje się paliwo i zapierdziela. Żadnych zmartwień, że coś nie działa tak jak powinno, ruda szaleje połowa mechanizmów nie działa a jak jeździło to jeździ. Są przypadki, że ładuje się nieskończone ilości kasy w garba a on ciągle coś a tu ładowanie a tu olej wypluwa a tu zawory klekoczą albo się obrazi i nie pojedziesz.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
