Ciekawostki z allegro

10 czerwca 2009, 17:03
pompen napisał(a):
klocekvw napisał(a):http://moto.allegro.pl/item657547145_volkswagen_t1.html nigdy w zyciu nie widzialem bardziej zniszczonego bula... jeszcze kumam gdyby to byl rocznik kolo 50-55.. ale to po 64 ... i tak zamasakrowany... to jakas masakra.. po co ktosto licytuje w ogle? tam nie ma nic co by bylo warte 500 zl !!!!
Ale ciekawe na jakim poziomie jest cena minimalna bo nie zdziwił bym się jak by pan jużiu powiedział ze za mniej niż 5tyś nie odda :D

no prawie trafiłeś.... mniej niż 2300 nie odda :P

bulik rozsypany, zgnity, nie trzyma sie kupy.. z papierami też kiszka, ma tylko jakieś umowy itp...
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
10 czerwca 2009, 17:13
ADI napisał(a):Uważasz,że to atrakcyjna cena?

To zależy jak na to patrzeć. Jeśli autko oryginalne, nie kundlone to jest to obecnie normalna cena. No jasne, jakby był za 5-8 to okazja i można mówić o atrakcyjności ceny. Ale zważywszy na fakt, iż w Polsce znaleźć ovala w pełnej krasie oryginału zakrawa na cud (może jeszcze nie) to cena 15 ptysi to dobra cena. Fakt, czeka jeszcze odbudowa. Nie wiadomo w jakim stanie są blachy itd., to z kolei parę tysiaków. Ale moim zdaniem warto. Warto ratować takie autka i cieszyć się , że są one w Polsce , a nie gdzieś za granicami, nie wspominając już, że tam ceny wyjściowe ovalów dochodzą do kilku tysięcy euro.
MagnusMM
10 czerwca 2009, 22:16
MagnusMM napisał(a):
ADI napisał(a):Uważasz,że to atrakcyjna cena?

To zależy jak na to patrzeć. Jeśli autko oryginalne, nie kundlone to jest to obecnie normalna cena. No jasne, jakby był za 5-8 to okazja i można mówić o atrakcyjności ceny. Ale zważywszy na fakt, iż w Polsce znaleźć ovala w pełnej krasie oryginału zakrawa na cud (może jeszcze nie) to cena 15 ptysi to dobra cena. Fakt, czeka jeszcze odbudowa. Nie wiadomo w jakim stanie są blachy itd., to z kolei parę tysiaków. Ale moim zdaniem warto. Warto ratować takie autka i cieszyć się , że są one w Polsce , a nie gdzieś za granicami, nie wspominając już, że tam ceny wyjściowe ovalów dochodzą do kilku tysięcy euro.

ten ovalik byl juz na allegro i jest on sprowadzony - na poprzedniej aukcji bylo napisane ze jest w tracie podrozy do kraju.
w Polsce nie ma takich aut... moze kilka sztuk o kotrych moze ktos nawet wie ale albo sa nie dokupienia albo stanowia czesc jakiejs wiekszej praywatnej kolekcji. sa tez osoby ktore sie nie ujawniaja.
ovale zaawsze mialy swoja cene w Polsce - juz na poczatku tego dziesiecio lecia byly naprawde drogie wiec teraz te 15 to normlana suma... gdyby nie to ze teraz w naszym kraju dzieje sie to co sie dzieje to juz dawno mial by kupca.
10 czerwca 2009, 22:34
klocekvw napisał(a): wiec teraz te 15 to normlana suma... gdyby nie to ze teraz w naszym kraju dzieje sie to co sie dzieje to juz dawno mial by kupca.

No tak , ale trzeba pamiętać że te 15 to nie końcowa cena.......nie wiadomo jaka jest minimalna. Autko , jak myślę, przyjechało ze Szwecji, a tam nijak nie sypią solą, więc może być w całkiem przyzwoitym stanie. A to podbija cenę.
A propos ceny, prosty przykład, same lampki tylne w tej wersji mogą osiągnąć (dobry stan) 300 a może i nawet 500 EUR. Więc nie mówmy , że 15 to dużo. Pamiętam, jak w zeszłym roku chciałem ściągnąć osobiście ovala właśnie ze Szwecji. Za egzemplarz, który stał 30 lat w szopie, wnętrze - tapicerka - nie była kompletna, parę wgnieceń, Szwed krzyknął 3.500 EUR, a gdzie koszty transportu , podatki, rejestracja.....
MagnusMM
11 czerwca 2009, 00:04
MagnusMM napisał(a):
klocekvw napisał(a): wiec teraz te 15 to normlana suma... gdyby nie to ze teraz w naszym kraju dzieje sie to co sie dzieje to juz dawno mial by kupca.

No tak , ale trzeba pamiętać że te 15 to nie końcowa cena.......nie wiadomo jaka jest minimalna. Autko , jak myślę, przyjechało ze Szwecji, a tam nijak nie sypią solą, więc może być w całkiem przyzwoitym stanie. A to podbija cenę.
A propos ceny, prosty przykład, same lampki tylne w tej wersji mogą osiągnąć (dobry stan) 300 a może i nawet 500 EUR. Więc nie mówmy , że 15 to dużo. Pamiętam, jak w zeszłym roku chciałem ściągnąć osobiście ovala właśnie ze Szwecji. Za egzemplarz, który stał 30 lat w szopie, wnętrze - tapicerka - nie była kompletna, parę wgnieceń, Szwed krzyknął 3.500 EUR, a gdzie koszty transportu , podatki, rejestracja.....


Hm. wg mnie cena przesadzona .

http://www.allegro.pl/item652842715_vw_oval.html#gallery
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C8939719

osobiście kupił bym tego ostatniego.

Dlaczego?

Odpowiedź jest bardzo prosta w remont każdego z tych aut trzeba wsadzić 20-40 tysięcy złotych niezależnie od tego czy jest bardziej wygniły czy mniej i czy bardziej kompletny czy też nie. Obydwa auta są do remontu i czy wymienisz np: bardziej zgniły płat podłogi czy mniej koszt jest taki sam. I zakupu elementu i jego wymiany. Chyba że remontujemy to co właśnie odpada a to co trzyma się jakoś całości to zostawiamy to wtedy szukamy jak najlepszej bazy. Ale jak remont to remont na maxa. Takie jest zdanie moje.

Co do lampek można też je kupić za 200$. Bez przesady.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
11 czerwca 2009, 01:10
Vw_RaF napisał(a):Odpowiedź jest bardzo prosta w remont każdego z tych aut trzeba wsadzić 20-40 tysięcy złotych niezależnie od tego czy jest bardziej wygniły czy mniej i czy bardziej kompletny czy też nie. Obydwa auta są do remontu i czy wymienisz np: bardziej zgniły płat podłogi czy mniej koszt jest taki sam. I zakupu elementu i jego wymiany. Chyba że remontujemy to co właśnie odpada a to co trzyma się jakoś całości to zostawiamy to wtedy szukamy jak najlepszej bazy. Ale jak remont to remont na maxa. Takie jest zdanie moje.

Co do lampek można też je kupić za 200$. Bez przesady.

Oczywiście masz poniekąd rację. A jednak nie do końca :) Nie możemy porównywać dwóch autek z których jeden to pełen oryginał, a drugi prawdopodobnie kundel. Nie ujmuję żadnemu, bo ich wartość dla nowego właściciela będzie niebagatelna, zarówno pod względem oryginalności jak i sentymentu.
Wiem, jak jest gdy remontujemu kundla (w większej bądź mniejszej mierze), bo sam odbudowuję obecnie autko, które ze wstępnego wglądu było całkiem niezłe, a okazało się iż wstępna relacja może nieźle namieszać. Moc pracy jaką trzeba włożyć w kundla jest niewyobrażalna. Nie wspominając już o reperaturkach wymaganych podczas odbudowy.
Oczywiście koszt remontu to inna sprawa. Zależy od zasobności portfela. Jednak na generalny remont trzeba wydać moc kasy. Bez wątpliwości.

Co do tego 'ostatniego' to była już na jego poczet rozpoczęta dyskusja. Lata w Polsce, podejrzane pochodzenie, niechęć udokumentowania dokładnego wyglądu autka. No nie wiem, czy nie wolałbym dopłacić 5 by mieć oryginalnego garba do remontu ...... Ale Ja nadal uważąm, że 15 to normalna cena.

http://cgi.ebay.de/VW-Kaefer-Herzchenruecklic…7C293%3A4%7C294%3A50

To za jedną sztukę, a w dodatku jeszcze kilka dni do zakończenia.

200$ za oryginalne, czy nówki?
MagnusMM
11 czerwca 2009, 01:18
że tak się zapytam znienacka, jak wy byście mieli takiego ovala do sprzedania to ile za niego byście krzyczeli??
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
11 czerwca 2009, 01:24
Q napisał(a):że tak się zapytam znienacka, jak wy byście mieli takiego ovala do sprzedania to ile za niego byście krzyczeli??

Jak za takiego na jaki wygląda z fotek czyli oryginał to , moim zdaniem 15 to dobra cena. Lecz pewnie obecny właściciel chce przyciąć 'nieco' więcej, ale czy polskie warunki na to pozwolą to nie dał bym głowy.

Tak sobie myślę, czy ten kolor występował w oryginale? Niech ktoś Mi pomoże, bo jak dla Mnie to jakieś lata póżniejsze niż '55 (>58 i ta kratka w tapicerce. Trochę tego oglądałem i nigdy podobnej nie widziałem.
MagnusMM
12 czerwca 2009, 09:02
Vw_RaF napisał(a):Odpowiedź jest bardzo prosta w remont każdego z tych aut trzeba wsadzić 20-40 tysięcy złotych niezależnie od tego czy jest bardziej wygniły czy mniej i czy bardziej kompletny czy też nie. Obydwa auta są do remontu i czy wymienisz np: bardziej zgniły płat podłogi czy mniej koszt jest taki sam. I zakupu elementu i jego wymiany. Chyba że remontujemy to co właśnie odpada a to co trzyma się jakoś całości to zostawiamy to wtedy szukamy jak najlepszej bazy. Ale jak remont to remont na maxa. Takie jest zdanie moje.
Co do lampek można też je kupić za 200$. Bez przesady.

Raf, pozwole sobie sie z toba gleboko niezgodzic.
To czy remontujesz samochod w niezlym stanie czy kompletnego zgnilka ma ogromne znaczenie. A to cz yremontujesz samochod w miare oryginalny czy ulepek remontowany w przeszlosci przez kilku paszteciarzy ma znaczenie jeszcze wieksze.
Jest wielka roznica czy masz zardzewiale poszczegolne elementy czy masz przegnity samochod tak, ze mimo uzycia calej reperaturki i tak nie ma jej do czego przyspawac, bo to co jest naokolo tez jest zgnite i/lub przez kogos na dodatek rzezbione.
Nie ulepisz z gowna okretu.

A co do kompletnosci do 200 dolarow to jest cos pod tysiac zlotych w Polsce. Za jedne lampki. A w starych Garbach jest mnostwo elementow, ktorych koszt, jesli polowy trzeba szukac, w sumie moze byc wielki. Pomijajac fakt ze niektorych trudno znalezc. Pierwszy raz slysze zeby ktos mowil ze kompletnosc samochodu, a zwlaszcza jednego ze starych modeli, ma male znaczenie. Dla wiekszosci ludzi ma ogromne. Zwaz tez, ze wiekszosc ludzi ma troche mniejsze zapasy czesci garbusowych niz Ty.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 czerwca 2009, 09:12
qubek napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):Odpowiedź jest bardzo prosta w remont każdego z tych aut trzeba wsadzić 20-40 tysięcy złotych niezależnie od tego czy jest bardziej wygniły czy mniej i czy bardziej kompletny czy też nie. Obydwa auta są do remontu i czy wymienisz np: bardziej zgniły płat podłogi czy mniej koszt jest taki sam. I zakupu elementu i jego wymiany. Chyba że remontujemy to co właśnie odpada a to co trzyma się jakoś całości to zostawiamy to wtedy szukamy jak najlepszej bazy. Ale jak remont to remont na maxa. Takie jest zdanie moje.
Co do lampek można też je kupić za 200$. Bez przesady.

Raf, pozwole sobie sie z toba gleboko niezgodzic.
To czy remontujesz samochod w niezlym stanie czy kompletnego zgnilka ma ogromne znaczenie. A to cz yremontujesz samochod w miare oryginalny czy ulepek remontowany w przeszlosci przez kilku paszteciarzy ma znaczenie jeszcze wieksze.
Jest wielka roznica czy masz zardzewiale poszczegolne elementy czy masz przegnity samochod tak, ze mimo uzycia calej reperaturki i tak nie ma jej do czego przyspawac, bo to co jest naokolo tez jest zgnite i/lub przez kogos na dodatek rzezbione.
Nie ulepisz z gowna okretu.

A co do kompletnosci do 200 dolarow to jest cos pod tysiac zlotych w Polsce. Za jedne lampki. A w starych Garbach jest mnostwo elementow, ktorych koszt, jesli polowy trzeba szukac, w sumie moze byc wielki. Pomijajac fakt ze niektorych trudno znalezc. Pierwszy raz slysze zeby ktos mowil ze kompletnosc samochodu, a zwlaszcza jednego ze starych modeli, ma male znaczenie. Dla wiekszosci ludzi ma ogromne. Zwaz tez, ze wiekszosc ludzi ma troche mniejsze zapasy czesci garbusowych niz Ty.

Widzisz chciałem pokazać pewną absurdalność. To co napisałeś jest całkowitą prawdą. Czy poza tym że jeden z tych owalików ma oryginalne lampki ma świadczyć że jest o 5100zł lepszy? Na jakiej podstawie (zdjęcia?) jest ktoś w stanie ocenić czy ten owal za 15k jest lepszy od tego za 10k i że łatwiej się go wyremontuje? Przecież ten niebieski może być wielką miną. I dlaczego grat do remontu ma być 3x droższy od dziadka np z 59r do remontu bo ma owalną szybkę z tyłu? No bez przesady. Jakoś na świecie za 3500E można kupić dużo lepszą bazę do remontu.

Poprostu w polsce jest mało tych aut i jakieś straszne ciśnienie ludzie mają na ovaliki a już najlepiej z faltdachem.

Sam bym go chętnie kupił bo choruję na owala z 55 roku już kilka lat ale sory 15tyś to jest cena conajmniej dla mnie z d... .
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
12 czerwca 2009, 09:21
Vw_RaF napisał(a):Na jakiej podstawie (zdjęcia?) jest ktoś w stanie ocenić czy ten owal za 15k jest lepszy od tego za 10k i że łatwiej się go wyremontuje? I dlaczego grat do remontu ma być 3x droższy od dziadka np z 59r do remontu bo ma owalną szybkę z tyłu? No bez przesady. Jakoś na świecie za 3500E można kupić dużo lepszą bazę do remontu.

I o to w tej dyskusji właśnie chodzi : ocena ze zdjęć nijak się ma do oceny w realu!! Jednak ja w swoich założeniach przyjąłem, iż ten garb za 15k jest oryginalny, co nie musi mieć przełożenia w życiu. I za takiego właśnie garba zapłaciłbym te 15k i tyle.
MagnusMM
12 czerwca 2009, 09:22
Raf, oczywiscie ze masz racje ze ocenianie na podstawie zdjec nie ma sensu, a same swiatla nie robia roznicy. Dlatego pisalem o kompletnosci ogolnie. Nie raz okazywalo sie ze samochod fatalny na zdjeciach okazywal sie niezly, a to ze samochod piekny na zdjeciach okazuje sie byc miną to prawie norma.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 czerwca 2009, 09:29
qubek napisał(a):Raf, oczywiscie ze masz racje ze ocenianie na podstawie zdjec nie ma sensu, a same swiatla nie robia roznicy. Dlatego pisalem o kompletnosci ogolnie. Nie raz okazywalo sie ze samochod fatalny na zdjeciach okazywal sie niezly, a to ze samochod piekny na zdjeciach okazuje sie byc miną to prawie norma.
Czyli ten bulik z aukcji kilka postów powyżej nie musi wcale być taki zły jak na zdjęciach :twisted:
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
12 czerwca 2009, 09:50
qubek napisał(a):A co do kompletnosci do 200 dolarow to jest cos pod tysiac zlotych w Polsce. Za jedne lampki. A w starych Garbach jest mnostwo elementow, ktorych koszt, jesli polowy trzeba szukac, w sumie moze byc wielki. Pomijajac fakt ze niektorych trudno znalezc. Pierwszy raz slysze zeby ktos mowil ze kompletnosc samochodu, a zwlaszcza jednego ze starych modeli, ma male znaczenie. Dla wiekszosci ludzi ma ogromne. Zwaz tez, ze wiekszosc ludzi ma troche mniejsze zapasy czesci garbusowych niz Ty.

Ojjj prawda to Kuba...prawda... Polski własciciel starego Garba , szczególnie Brezla i Ovala ma u nas ciężkie zycie...szczególnie jesli remontuje niekompletny samochód. Niestety ale normą jest sciaganie gratów z całego swiata (do cabrio sciagałem juz z USA, Tajwanu, Szwecji - dzieki Yogi , Niemiec, Austri ) - czasami wkurza ze niektóre czesci bardziej opłaca sie sprowadzic z drugiego konca swiata gdzie nie sa żadnymi rarytasami niz kupowac na motobajzlach czy u naszych zachodnich przyjaciół. :wink: Kompletnosc samochodu ma ogromne znaczenie, mo jesli nie jest kompletny to kwota remontu drastycznie rosnie a przestoje w remoncie spowodowane brakiem czesci powoduja czesto jego kilkukrotne przedłuzenie.
Auta w garażu :

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=158
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=159

← Luźne dyskusje