Meksy z Meksyku tez? Interesuje mnie, bo to moze byc kolejna wskazowka co do pochodzenia mojego '68
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
qubek napisał(a):Meksy z Meksyku tez? Interesuje mnie, bo to moze byc kolejna wskazowka co do pochodzenia mojego '68Z tego co mi wiadomo to tak
browar napisał(a):qubek napisał(a):Jesli deska jest oryginalna to 68 albo 69. O co chodzi z tym tunelem?
wszystkie meksy oraz 1303 , chyba także 1302 miały lewarek cofnięty do tyłu bardzie między siedzenie . oraz tunel nie był tak obły tylko bardziej kanciasty .
qubek napisał(a):Nie Bogdan, zmienili drazek - wczesniej byl wygiety, potem prosty. Ale oprocz tego i pozniej przesuwali
Bogdan napisał(a):qubek napisał(a):Nie Bogdan, zmienili drazek - wczesniej byl wygiety, potem prosty. Ale oprocz tego i pozniej przesuwali
to ze zmienili drążek to wiem ale i mierzyłem kiedyś podłoge z 1967 i z 1969 i od napoleona do drązka zmiany biegów była inna odległość. i obie podłogi były oryginalne
browar napisał(a):Bogdan napisał(a):qubek napisał(a):Nie Bogdan, zmienili drazek - wczesniej byl wygiety, potem prosty. Ale oprocz tego i pozniej przesuwali
to ze zmienili drążek to wiem ale i mierzyłem kiedyś podłoge z 1967 i z 1969 i od napoleona do drązka zmiany biegów była inna odległość. i obie podłogi były oryginalne
Drążek wędrował do tyłu ale po 72 już nigdy nie był przesuwany , w, podłogach które sprawdzałem wszystkie po 72 także meksy drążki były w tym samym miejscu ale dalej od tych w podłogach z 69 , oraz 71 . Od wprowadzenia modelu 1303 wszystkie kanały późniejsze są też wyraźniej kanciaste i tyczy to się także meksów.
Miłośnicy Harleya zapewniają, że amerykańskie jednoślady są jedynymi motocyklami z prawdziwego zdarzenia. Wszystkie modele marki Harley-Davidson mają trudną do zaakceptowania cechę wspólną – wygórowaną cenę. Dla poszukiwaczy bardziej przystępnych cenowo motocykli z chromowanymi elementami oraz donośnie pracującymi silnikami wiele firm ma ciekawe propozycje. Do grona próbują dołączyć… Chińczycy.
Podczas targów Motorrad Messe w Lipsku Lifan zaprezentował model Custom-Bike. Motocykl ważący 207 kilogramów jest napędzany przez dwucylindrowy silnik o pojemności 250 ccm. 23 KM i 17 Nm nie zapewnia porażających osiągów. Prędkość maksymalna wynosi 100 km/h. Wątpliwości może budzić także solidność wykonania niektórych elementów oraz nierówno nałożona warstwa chromu. W Niemczech Lifan Custom-Bike kosztuje w przeliczeniu równe 20 tysięcy złotych, co sprawia, że pod względem ceny sprzęt jest bezkonkurencyjny.