Taa..... i oczywiscie kazdy powazny kolekcjoner Komarow az przebiera nogami, zeby wydac dwa patyki na egzemplarz, ktory wczesniej "wyremontowal" analfabeta.
A z ofert moze trzeba bylo skorzystac, prawie sie nie zdarza takie szczescie, zeby koszt naprawde porzadnej restauracji klasyka sie wlascicielowi zwrocil. Przynajmniej w segmencie tanich pojazdow, w jakim sie obracamy na tym forum.
A z ofert moze trzeba bylo skorzystac, prawie sie nie zdarza takie szczescie, zeby koszt naprawde porzadnej restauracji klasyka sie wlascicielowi zwrocil. Przynajmniej w segmencie tanich pojazdow, w jakim sie obracamy na tym forum.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.

