Ciekawostki z allegro

9 października 2012, 22:14
Jedyna dolegliwość o jakiej napisał to uszkodzona skrzynia/półoośka....więc 2000zł to jest nic......za niekompletnego z budą w tym stanie by tyle za niego pewnie dostał :D
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
9 października 2012, 22:30
gosc na sms potwierdził, że ta oferta to nie lipa i nawet zszedl z ceny do 1800 pln
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
9 października 2012, 22:31
Jeśli ten egzemplarz nie jest przegnity to raczej by dostał...choć rzeczywiście może być tak,że jest po takim samym remoncie jak połowa tanich garbów na allegro :D
Co do żółtego-to az żałuje,że nie wiedziałem o nim przed kupieniem swojego Garba.....świetny był i póki by sie go nie zaczęło ruszać to nawet przegnity dalej by jeździł...a jak obserwuje to pojawia sie co jakiś czas na allegro za coraz większe stawki ....ktoś frajera szuka :P

Tak sie zastanawiałem nawet,czy by obydwu swoich garbów nie sprzedać i nie kupić czegoś na chodzie w stanie do jazdy-ile tak realnie trzeba dać,nie patrząc na ceny z allegro za garba który bedzie po prostu jeździł i trzymał sie kupy?
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
9 października 2012, 22:51
Dyzku w kazdym jest cos do roboty. Toma zolty garb jezdzil wygladal swietnie cena wynosila 8 tys. Zazwyczaj jest tak ze jak ukonczysz jedn projekt opoczniesz i za chwile bedziesz chcial zlapac sie za nastepny. Ile zostalo Tobie roboty aby dokonczyc jednego zeby jezdzil?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
9 października 2012, 23:34
Wiem,że w kazdym jest coś do roboty.Jednego Garba robie od 1,5 roku ,wpakowałem 10tys i w ogole nie widać gdzie to poszło,dalej wygląda jak sztrucel....mechanike mam ogarnięta,jeździ i hamuje w miare ok,materiały na elektryke mam przygotowane,całą tapicerke mam gotową,blacha jest wyspawana w zasadzie w większości miejsc(na wiosne jeszcze kilka miejsc drobnych wewnątrz) i zatrzymałem sie na szpachlowaniu i lakierze...jest tyle roboty,tyle dziadostwa i wyprowadzania powierzchni,że już nie mam sił....a nie stac mnie by go komus oddac do zrobienia.....przy okazji wiele rzeczy spieprzyłem jesli o blache chodzi,między innymi to,że podokładałem tylko po kowalsku łat,a nie wstawiłem reperaturek,nie odcinałem też budy zespawanej z podwoziem.
Z kolei drugi Garb to dziad z 1960r w stanie do kapitalnego remontu,chce go sprzedać przed zimą :)

I tak mi przeszło przez myśl,czy by nie kupić czegoś,co jeździ i jako tako wygląda,z mechaniką lub elektryką do ogarniecia,ale by nie musiec sie juz paprać z lakierem i szpachlą i miec w miare szybko jeżdżacego Garbawłozyłem juz prawie 10 tyś,włoże następne 2 albo 3 a w rezultacie wyjdzie mi garb warty góra 6tys po pospawany i pokundlony.....
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
10 października 2012, 00:19
Gabi-Car napisał(a):
dawidesqu2 napisał(a):http://otomoto.pl/volkswagen-garbus-1300-C26349985.html

podejrzanie dobra oferta

Dobra oferta?

Naprawde nie widzicie poszyc bocznych? Przeciez w PRL'owskim bloku lepiej wygladaly gladzie na scianach...

zwracam uwagę na słowo "podejrzanie" :)

jutro jestem w Łodzi, jak znajdę czas to podjadę obejrzeć to cudo
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam :(
10 października 2012, 00:59
Dyziek napisał(a):Wiem,że w kazdym jest coś do roboty.Jednego Garba robie od 1,5 roku ,wpakowałem 10tys i w ogole nie widać gdzie to poszło,dalej wygląda jak sztrucel....mechanike mam ogarnięta,jeździ i hamuje w miare ok,materiały na elektryke mam przygotowane,całą tapicerke mam gotową,blacha jest wyspawana w zasadzie w większości miejsc(na wiosne jeszcze kilka miejsc drobnych wewnątrz) i zatrzymałem sie na szpachlowaniu i lakierze...jest tyle roboty,tyle dziadostwa i wyprowadzania powierzchni,że już nie mam sił....a nie stac mnie by go komus oddac do zrobienia.....przy okazji wiele rzeczy spieprzyłem jesli o blache chodzi,między innymi to,że podokładałem tylko po kowalsku łat,a nie wstawiłem reperaturek,nie odcinałem też budy zespawanej z podwoziem.
Z kolei drugi Garb to dziad z 1960r w stanie do kapitalnego remontu,chce go sprzedać przed zimą :)

I tak mi przeszło przez myśl,czy by nie kupić czegoś,co jeździ i jako tako wygląda,z mechaniką lub elektryką do ogarniecia,ale by nie musiec sie juz paprać z lakierem i szpachlą i miec w miare szybko jeżdżacego Garbawłozyłem juz prawie 10 tyś,włoże następne 2 albo 3 a w rezultacie wyjdzie mi garb warty góra 6tys po pospawany i pokundlony.....

Niestety to cena niewiedzy i niezapanowania nad rozumem.
U mnie ten co jezdzi wymaga nieduzego nakladu pracy wlasciwie tylko regulacji i dorobieniu kilku dupereli ale zwloklem nastepne dwa i czasu brak na obsluge tego co jezdzi. Poki co nie chce wyzbyc sie zadnego z nich bo kazdy jest inny choc maja jedna wspolna ceche bajzel w makulaturze :-D
Kiedys je zrobie taka mam nadzieje no chyba ze czas lezej przyjdzie :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
15 października 2012, 21:08
wszystko zależy gdzie leżały - moje od ogóra leżały na betonie przez 23 lata i też mają takie wżery -
poza tym to jest licytacja wiec pytanie do jakiej kwoty dojdzie

← Luźne dyskusje