a kontaktował się ktoś z nim ?
Nie mam już siły aby go naprawiać, ale naprawiam 
Garbiarnia4z Wami od 2003 roku
Luźne dyskusje
Z racji tego, że Garbus ma pewne dolegliwości, potencjalny nabywca będzie raczej musiał zorganizować lawetę, a nie wracać o własnych siłach.


dawidesqu2 napisał(a):http://otomoto.pl/volkswagen-garbus-1300-C26349985.html
podejrzanie dobra oferta
Gabi-Car napisał(a):dawidesqu2 napisał(a):http://otomoto.pl/volkswagen-garbus-1300-C26349985.html
podejrzanie dobra oferta
Dobra oferta?
Naprawde nie widzicie poszyc bocznych? Przeciez w PRL'owskim bloku lepiej wygladaly gladzie na scianach...
Dyziek napisał(a):Wiem,że w kazdym jest coś do roboty.Jednego Garba robie od 1,5 roku ,wpakowałem 10tys i w ogole nie widać gdzie to poszło,dalej wygląda jak sztrucel....mechanike mam ogarnięta,jeździ i hamuje w miare ok,materiały na elektryke mam przygotowane,całą tapicerke mam gotową,blacha jest wyspawana w zasadzie w większości miejsc(na wiosne jeszcze kilka miejsc drobnych wewnątrz) i zatrzymałem sie na szpachlowaniu i lakierze...jest tyle roboty,tyle dziadostwa i wyprowadzania powierzchni,że już nie mam sił....a nie stac mnie by go komus oddac do zrobienia.....przy okazji wiele rzeczy spieprzyłem jesli o blache chodzi,między innymi to,że podokładałem tylko po kowalsku łat,a nie wstawiłem reperaturek,nie odcinałem też budy zespawanej z podwoziem.
Z kolei drugi Garb to dziad z 1960r w stanie do kapitalnego remontu,chce go sprzedać przed zimą
I tak mi przeszło przez myśl,czy by nie kupić czegoś,co jeździ i jako tako wygląda,z mechaniką lub elektryką do ogarniecia,ale by nie musiec sie juz paprać z lakierem i szpachlą i miec w miare szybko jeżdżacego Garbawłozyłem juz prawie 10 tyś,włoże następne 2 albo 3 a w rezultacie wyjdzie mi garb warty góra 6tys po pospawany i pokundlony.....