Ciekaw jestem jak ktoś wylicytuje przyjedzie odebrać i potem bedzie chciał go rejestrować na te papiery czy pan władza nie bedzie drążył tematu własności ...
Ciekawostki z allegro
mrówa napisał(a):Ciekaw jestem jak ktoś wylicytuje przyjedzie odebrać i potem bedzie chciał go rejestrować na te papiery czy pan władza nie bedzie drążył tematu własności ...
dopóki ciągłości umów nie będzie to nie zarejestruje...
jedyna opcja to "spisac" umowe z Panem z Australii .... i z obecnym wlascicielem drugą.... ale zeby nie odstraszyć kupującego to żeby obecny Posiadacz auta ( a nie właściciel bo nim nie jest) mial wszystkie umowy od wlasciciela w dowodzie do konca.... nie będzie to legalne ( chyba ze sie faktycznie z tym Panem z Australii umowę spisze).... ale zawsze latwiej sprzedac....
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Spisanie umowy z dziadkiem u którego Garbus stał nie stanowi żadnego problemu.Wiem,że można napisać oswiadczenie o zagubieniu dowodu rejestracyjnego,a jak to jest z umową?Czy nie było by to jakims rozwiązaniem,gdybym spisał z owym dziadkiem umowę (Oczywiście z dopiskiem "Sprzedający oświadcza, że pojazd będący przedmiotem umowy stanowi jego wyłączną własność, jest wolny od wad prawnych oraz praw osób trzecich, że nie toczy się żadne postępowanie, którego przedmiotem jest ten pojazd, że nie stanowi on również przedmiotu zabezpieczenia".) oraz jakieś oświadczenie,że umowa została zagubiona?na dobra sprawę nie mam pewności,czy oni tej umowy nie spisali,czy po prostu zginęła,umowy nie ma jak odtworzyć bo nie ma kontaktu z "właścicielem"
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
zaraz pewnie posta ktoś usunie...
k...e... wystarczy ze spiszesz umowe jak masz dane osób i sie podpisze ktoś ze znajomych.... jest to mega nielegalne ale jedyne racjonalne rozwiazanie zeby mieć ciągłość umów....
ale uwierz mi latwiej sprzedasz auto jak masz wszystkie umowy niz jak bedziesz miał braki i liczył że jakoś to się da zalatwić...bo sie nie da... i nie zarejestrujesz bez problemów inaczej
k...e... wystarczy ze spiszesz umowe jak masz dane osób i sie podpisze ktoś ze znajomych.... jest to mega nielegalne ale jedyne racjonalne rozwiazanie zeby mieć ciągłość umów....
ale uwierz mi latwiej sprzedasz auto jak masz wszystkie umowy niz jak bedziesz miał braki i liczył że jakoś to się da zalatwić...bo sie nie da... i nie zarejestrujesz bez problemów inaczej
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Napisałbym taką umowe,ale nie mam peselu niestety właściciela z dowodu.Znam historie autka i jest w 100% legalne.Na razie spiszę umowę z dziadkiem(oświadczenie jakieś dodatkowe o zagubieniu umowy tez spisywać?) i postaram się znaleźć jakąs rodzinę właściciela.Jak nic z tego nie wyjdzie to pójdzie albo z papierami które sie udało załatwić do dalszego kombinowania przez przyszłego właściciela,albo w ogóle bez dokumentów,a tablice na ściane do garazu...chciałbym tego uniknąc,ale jeśli nie będzie sie go dało za jakieś przywoite pieniądze sprzedać w obecnym stanie,to rozprzedam go na części
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
Wpisujac w umowe pesel lub nip wziety z czapy dojda do tego i bedziesz mial pozamiatane. Mialem taka sytuacje jakies 15 lat temu gdzie gosc sprzedal mi garbusa z nagmatwanymi umowami i cala sprawa skonczyla sie w sadzie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
Dlatego mówię,że tak nie zrobię,gdybym miał wszystkie rzeczywiste dane-to wtedy może bym się zastanowił 
Chcę jak najmniej kombinować i zrobic to jak najbardziej legalnie
Chce się uczciwie pozbyc Garba by miec kase na wyposażenie(doposażenie) warsztatu.
Chcę jak najmniej kombinować i zrobic to jak najbardziej legalnie
Chce się uczciwie pozbyc Garba by miec kase na wyposażenie(doposażenie) warsztatu.
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
No to stary, może spróbować znaleźć kogoś znajomego w wydziale komunikacji i niech sprawdzi dane właścicieli garba. Jak mówisz, ze znasz cała historie autka, to może i stare nr rejestracyjne, a po tym dojdziesz do nr PESEL wlasciciela z Australii, a wtedy juz z gorki. A jak to nie pomoże, to szukaj znajomkow w policji. Tam są duże możliwości. 
MagnusMM
Hmmm...stare numery rejestracyjne...to nie szczególny problem,bo do auta mam dowód rejestracyjny ,stare OC i karte CPN
oraz czarne tablice,więc numery to żaden problem,gorzej ze znajomościami w WK....policja...hmmm...tu sie musze zastanowić,bo moze było by do kogo zagadać 
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
numery nip i pesel oraz dowodu osobistego można sprawdzić w kilka minut więc z tym nie kombinuj
Pisałem już dwa razy-nie zamierzam w ten sposób kombinować,to ktoś inny zaproponował taka bezsensowną opcję,chce to zrobić legalnie i wiem już jak
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali 
Rust Is Not A Crime
Rust Is Not A Crime
Nigdy nie kupuj chińszczyzny (chyba że chodzi o żarcie)
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=365