Ciekawostki z allegro

23 listopada 2015, 22:57
olo xxx napisał(a):takie prawa każdej epoki. We wczesnych latach 90tych to było tak samo cool jak teraz ratlook na zwężanym rurowisku czy Ogór na podciętej podłodze żeby airride mogło położyć go na glebie


Olo...Ratlook ma jedną zasadniczną przewagę. Wbrew pozorom nie jest tak inwazyjny dla samochodu. Gleba do pewnego momentu, poza kilkoma odwracalnymi zabiegami nie ingeruje w auto (nie mówie o konsekwencjach - naprężeniu budy, czy poobcieranej podłodze)

Najpiękniejsze szczury, to te, których nigdy nikt nie ruszył, spatynowane i potraktowane przez czas i naturę.

Wg mnie śmiało można założyć, że gdy moda na ratlooki minie (mnie tam się to zawsze podobało bardziej niż śliczny garbus), będzie można te auta bez ceregieli przywrócić do stanu fabrycznego, co w przypatku szpachlowozów lat '90 jest bardzo trudne, a czasem nieosiągalne.
24 listopada 2015, 09:59
Lubo napisał(a):
olo xxx napisał(a):takie prawa każdej epoki. We wczesnych latach 90tych to było tak samo cool jak teraz ratlook na zwężanym rurowisku czy Ogór na podciętej podłodze żeby airride mogło położyć go na glebie


Olo...Ratlook ma jedną zasadniczną przewagę. Wbrew pozorom nie jest tak inwazyjny dla samochodu. Gleba do pewnego momentu, poza kilkoma odwracalnymi zabiegami nie ingeruje w auto (nie mówie o konsekwencjach - naprężeniu budy, czy poobcieranej podłodze)

Najpiękniejsze szczury, to te, których nigdy nikt nie ruszył, spatynowane i potraktowane przez czas i naturę.

Wg mnie śmiało można założyć, że gdy moda na ratlooki minie (mnie tam się to zawsze podobało bardziej niż śliczny garbus), będzie można te auta bez ceregieli przywrócić do stanu fabrycznego, co w przypatku szpachlowozów lat '90 jest bardzo trudne, a czasem nieosiągalne.

Tu murze się z tobą zgodzić . Ale wtedy garby nie były unikatowe tylko stare zmęczone i dla młodych do nauki (przynajmniej większość) . One wtedy kończyły żywot jako auto rodzine, potrzebne na codzień itp. a zaczynały być autami do nauki jazdy , na wyskoki i do przeróbek zanim pójdą na złom. Takie prawa... Dziś te które się ostały z tamtych lat należą do tego mniejszego procenta ,które nie poszły do huty , więc trzeba poniekąd cieszyć się , że zostały wśród nas do dziś.
Ja nic nie mam do ratlooków i innych przeróbek, które dziś są akceptowalne , tak samo rozumiem modę minionych lat. Ratlooka szybciej da się przywrócić choćby do oryginału ale koszt remontu czasem wyniesie tyle samo co zlikwidowanie przeróbek z tamtych lat.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
24 listopada 2015, 10:38
olo xxx napisał(a):Ratlooka szybciej da się przywrócić choćby do oryginału ale koszt remontu czasem wyniesie tyle samo co zlikwidowanie przeróbek z tamtych lat.

NIe zgodzę się z Tobą. Często jest tak, że rat jest po remoncie i tylko z wierzchu wygląda jak wygląda. Dobrym przykładem jest bul kempes :)


VW 1300 1969
24 listopada 2015, 11:11
miałem na myśli raklooka czyli zrobionego na rata a nie będącego złomem. Wyciągnięty z bagna to już nie ratlook , to jest nolook .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl
24 listopada 2015, 11:12
olo xxx napisał(a):. Ratlooka szybciej da się przywrócić choćby do oryginału ale koszt remontu czasem wyniesie tyle samo co zlikwidowanie przeróbek z tamtych lat.

No ja u siebie mam ten problem/komfort. Zabiorę się za standard - podłogę progi, grodzie i doły słupków i mam garbusa po remoncie. Reszta mnie nie interesuje, bo zostaje jak jest, a szpachli i tak już na nim nie ma :wink:
A mój to mimo wszystko ulep, który w Polsce dostał po dupie patentami.
A teraz weźmy nigdy nie ruszanego w miarę zdrowego garba, który z zewnątrz jest cały zardzewiały i spatynowany. Parę standardowych zabiegów blacharskich i auto zdrowe jak dzwon i śmiga dalej ku obrzydzeniu tych co ratów nie lubią :-D
24 listopada 2015, 11:43
olo xxx napisał(a):miałem na myśli raklooka czyli zrobionego na rata a nie będącego złomem. Wyciągnięty z bagna to już nie ratlook , to jest nolook .

Tu był złom a jest rat po remoncie :D
VW 1300 1969
27 listopada 2015, 13:06
http://olx.pl/oferta/vw-garbus-oval-dziadek-k…FzXl.html#4ccc352add

Omijajcie tego gościa. To oszust. Kupiłem od niego pod szybie, które według jego zapewnień miało być w idealnym stanie. Okazało się zgnitym szmelcem. Telefonicznie odpowiedział mi, że w jego ocenie jest idealne a żadnych zwrotów nie pryzmuje i nawet. Powiedział mi, ze już nawet telefonu nigdy ode mnie nie odbierze bo zawracam mu głowę pierdołami. Dodam tylko, ze zapłaciłem za to dużo pieniędzy.
29 listopada 2015, 10:02
Ja kupiłem taką w Austrii za 100 euro. Ale jest jak nowa.
30 listopada 2015, 01:41
Glowa napisał(a):Ja kupiłem taką w Austrii za 100 euro. Ale jest jak nowa.

tylko , że to nie jest ovalowa klapa i powinna w takim stanie kosztować max 200zł tylko dlatego że jest nosek i klamka.
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl

← Luźne dyskusje