No mało już jest takich "pasjonatów", którzy docenią jego "dzieło". Bo cały urok garbusa jest w tym jaki on jest ze swoim układem jezdnym i napędem. A tu z garbusa została tylko buda.
Ale mogę wszystko zrozumieć ale nie te kwoty jakie oni żądają za takie rupiecie. Może i to go kosztowało dużo (choć widać, ze to nie jest profesjonalna blacharka i jeszcze rzeźbiona z arkusza) ale kogo to obchodzi. Miał kasę to wsadził. Nabywce interesuje nie to ile ktoś w pojazd wsadził tylko stan fizyczny. A to wygląda niezbyt okazale. Mnie się wydaje, że tu problem może być jeszcze innego typu. Bo mimo, że auto jest zarejestrowane. Ma oryginalne dokumenty itd. To zakładając, że zostanie ukończony, można nim tak po prostu pojechać na przegląd po pieczątkę w dowód, zapłacić oc i śmigać? Jeśli ktoś ma bardzo zaprzyjaźnionego diagnostę lekkoducha to może tak. Ale w przeciwnym razie nie wiem jak nie kompetentny musiałby być diagnosta by nie "zauważyć", że to nie jest oryginalny samochód. Zwłaszcza, że przepisy regulujące kwestie "sam" strasznie są zaostrzone i to już nie leży w gestii diagnostów. Dlatego sądzę, że problem z dokończeniem auta przez tego Pana wiąże się z tym, że by go zarejestrować trzeba by wyrzucić drugie tyle ile on za niego chce (a gdzie tam jeszcze dokończenie projektu). Dlatego chce go sprzedać zawczasu. Takich projektów, replik itp ostatnio pojawiało się sporo. Wraz ze zmianą przepisów. Bo ludzie chcieli przerzucić kłopot na kogoś innego nie świadomego i też odzyskać jakieś już poniesione nakłady.
A co do cabrio to wygląda inaczej niż klasyczny obrzyn. Tam nawet szyby się opuszczają itp. Więc albo tak zmyśli Brazylijczycy go zrobili albo tak robili cabrio w Brazylii?
