To nie jest reklama firmy renowacyjnej, to właściciel ma takie mniemanie o swoich autach. Zrobione są fatalnie wszystkie trzy z ogłoszeń, znam temat od podszewki. Zewnątrz wypacynkowane, a od środka korozja chrupie aż słychać. Wykonawca (postać znana, ale nie niech zostanie anonimowa) znalazł dojną krowę, to łoił skórę ile się dało i teraz właściciel myśli, że tyle są warte. Mustang w 70% to chiński składak z najtańszych zamienników.
Mówię i piszę czystą Polszczyzną

