nierowno i gasnie... pomocy!

28 grudnia 2005, 21:00
A regulowales porzadnie? A jaki masz gaznik? Ja sproobooje z renegatem porzadnie go wyregulowac a jak nic to nie da to bede szukal jakiegos w lepszym stanie.

jakby co dam znac :)

pozdrawiam
13 stycznia 2006, 13:20
[quote="kruchy"]Witajcie.

mam ten sam problem. W październiku mój garbik przeszedł identyczny remont. Regulowałem obroty sam i przez pewien czas jest spokój bardzo ładnie jeździ. Ale jak tylko trochę postoi, historia się powtarza.
Ohne dich kann ich nicht sein
Ohne dich
Mit dir bin ich auch allein
Ohne dich!
Ohne dich zähl ich die Stunden ohne dich
Mit dir stehen die Sekunden
Lohnen nicht
14 stycznia 2006, 00:06
stach napisał(a):Kup sprawny gaznik,załóz go,potem nalezy wyregulowac zapłon i obroty biegu jałowego...powinno sie poprawić...a jeszcze ssanie...nie ma sensu podkręcac na jałowym obrotów ponad miarę,lepiej zmienić gażnik.

Koniecznie ! A potem nowy aparat, przewody ,kolektor dolotowy ,silnik i na końcu nowe auto :-D
Sorki, ale rozbrajają mnie takie rady-no bo skąd pewność że to akurat gażnik?
Albo z jakiego powodu tego obecnego nie da się naprawić /wyregulować? A ten nowy to będzie wyregulowany akurat do tego silnika ?
Po raz kolejny pytam jaki sens ma diagnozowanie auta na odległość ?
Owszem pewne sugestie mogą pomóc komuś co się zna ale akurat się zamotał i o czymś zapomniał . Ale raczej nie będą to rady typu; wyreguluj gażnik zapłon itp bo to standartowa procedura. Z koleji niewtajemniczonemu takie rady do czego ? Nagle go olśni i będzie umiał przekopać i wyregulować gażnik ?
Moja rada zorganizować pomoc kogoś co się zna na rzeczy .Jeśli ktoś chce się nauczyć to niech patrzy mu na łapy i pyta ,ale przy aucie a nie przez internet, bo to naprawdę nie ma sensu.
14 stycznia 2006, 08:40
Michał2 napisał(a):Po raz kolejny pytam jaki sens ma diagnozowanie auta na odległość ?
Bo jak ktoś pyta, co to może być, to się odpowiada!!
Właśnie - może na coś wpadnie, po tych radach
Widziałeś żeby, ktoś mówił, że to na pewno to lub tamto?? NIE!! Bo ludzie tutaj się mili i pomocni i CHCĄ doradzić koledze w potrzebie.

Już się boje Towjej wypowiedzi w takim temacie, pewnie byłaby w stylu "Idzi do mechanika" :shock: jak dla mnie mało pomocna

Strasznie się czepiasz byle wypowiedzi.... spokojnie 8)
14 stycznia 2006, 09:53
Toż ja przecież też radzę w moim przekonaniu dobrze (jak każdy :-D )
Chcesz- skożystaj, nie chcesz -nie . wolna wola. Jak bym był upierdliwy to bym zauważył że coś chyba nie dokońca zrozumiałeś- ale nie jestem :wink:
14 stycznia 2006, 14:04
Ale takie dobre rady przez net t olatwo dawac, tylko ze trzeba brac pod uwage ze ktos je moze wziasc pod uwage, a wiec np wpedzic w koszty. Tak wiec ostroznie.
A jezeli chodzi o kogos znajacego sie to racja, tylko ze jedna rzecz - chcesz sie nauczyc, popros go zeby pokazal Ci jak sie robi, ale zrob sam, wlasnymi rekami, pod jego okiem. Patrzec mozna dziesiatki razy ale to niewiele pomaga.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 stycznia 2006, 22:57
Staffu napisał(a):Ja też niechce kupować nowego bo planuje montaż gazu może faktycznie coś z cewką napewno mam do wymiany kable WN i zobaczymy.
p.s. Kruchy jak przymieżysz inny gażnik i przejdzie to daj znać.
ja mam gaz i mam w ........ takie problemy ,moje dziwne przygody z gaznikami sie SKONCZYŁY 2 lata temu I ALLLLEEELLUJA :P Na benzynie nawet nowy gaznik mi niepomogł ,FACHOWCÓW widział moj garb wielu wszystko tylko na moment TERAZ MAM GAZ CHODZI FURA JAK TISSO I jest SUPER :twisted: na benzynce chodzi tylko rano i na koniec jazdy przed snem ;-) a gdyby ktos pytał o gaz to silnik chodzi EXTRA troszke ma mniej mocy ale 30.000 tysiency zrobione, i działa nadal tak samo jak przed GAZEM :P
(......i ujrzał Pan garba mego i był zadowolony a potem zapytawszy ile pali usiadł i zapłakał......)
15 stycznia 2006, 23:42
Zgadza sie silnik garbusowy chodzi bardzo dobrze na gazie a wynika to z tego, że ma nisko moment obrotowy.......co do benzyny to tak samo start na benzin a potem gaz, chodzi na benzynie jakby chciał a nie mógł....tez sobie nie moge z tym poradzić
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 stycznia 2006, 09:00
a nasz na benzynce chodzi choć nie jest to tak doskonałe jak bym chciał,(też mamy gaz) czasami jak się nie rozgrzeje to potrafi po szybszej jeździe czy też hamowaniu zgasnąć....
...ale wolałbym jeździć tylko na benzynce :(
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
16 stycznia 2006, 10:48
Ja też bym chciał zeby było mnie stać na jazdę na benzynie :? Choć jak mój 1200 paliłby tak do 8 litrów benzyny to bym go wcale nie gazował, a tak w ogóle to kupiłem go juz z gazem
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 stycznia 2006, 13:59
Michał2 napisał(a):
stach napisał(a):Kup sprawny gaznik,załóz go,potem nalezy wyregulowac zapłon i obroty biegu jałowego...powinno sie poprawić...a jeszcze ssanie...nie ma sensu podkręcac na jałowym obrotów ponad miarę,lepiej zmienić gażnik.

Koniecznie ! A potem nowy aparat, przewody ,kolektor dolotowy ,silnik i na końcu nowe auto :-D
Sorki, ale rozbrajają mnie takie rady-no bo skąd pewność że to akurat gażnik?
Albo z jakiego powodu tego obecnego nie da się naprawić /wyregulować? u.
Kiedys dawno temu też tak kombinowałem i dzieki temu teraz mam jedną z większych na podkarpaciu kolekcji gazników do garba - czasem to sie przydaje jak potrzebny jest jakiś elemencik - co ciekawe najlepszy z kolekcji okazał sie najstarszy gaznik,który teraz jeździ u mnie.
A gaznik lepiej oddac do regeneracji - tylko do prawdziwej regneracji,a nie tam gdzie go umyja i zainkasuja 300 zł.
"My hovercraft is full of eels"
17 stycznia 2006, 14:06
A powiedz na czym w zasadzie polega regeneracja. Wymiana dysz, uszczelek, przedmuchanie kanlików i co jeszcze??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 stycznia 2006, 14:14
To sobie sam mozesz zrobic. To czego nie zrobisz to przetulejowanie otworow pod os przepustnicy no i nie wszystko mozesz sprawdzic. To sa najwazniejsze rzeczy. Tylko cholera wie co tak naprawde Ci zrobia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 stycznia 2006, 14:27
Przetulejowanie albo teflonowe uszczelniacze - zalezy od zuzycia - to podstawa - nie zrobisz tego sam bo potrzebne sa narzedzia i zegarmistrzowska dokładność. Z reszta regeneracji może byc cięzko - potrzebne sa bardzo dokładne dane regulacyjne których wiekszość warsztatów raczej nie ma .
Powiem w ten sposób - jesli znajdziesz kogoś kto robił takie rzeczy i potrafi w pełni zregenerowac gaznik do garba to nie ma sie co wahać.
Jesli nie to faktycznie może lepiej metoda prób i błędów sprawdzić pare gazników i wybrac najlpeszy,albo poskłdac z kilku jeden.
Ja tak zrobiłem - kupiłem za 20 zł. starutkiego solexa 28 - pobrałem od dawców wszystkie bebechy i wymieniłem i mam najlepszy gaznik od poczatku posiadania garba.
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy