Wracam do Was - troche mnie nie bylo, ale trzeba bedzie garba zebrac w jedna jezdzaca czesc (w tej chwili znajduje sie w 4 roznych miejscach...) i wreszcie powrocic do aktywnego zycia w garbatej rodzinie.
Jednak zanim to sie stanie problem z PZU oczywiscie...wszystko opisuje ponizej:
"Za kilka dni konczy mi sie ubezpieczenie garbatej maszyny. Dotychczas mialem
znizke 50% na Weterana Szos, jak wiadomo znizke usuneli. W takim razie
stwierdzilem ze auto chce ubezpieczyc na 4 m-ce w roku, jako ze w ustawie
samochod kwalifikuje sie pod "Pojazd historyczny" - wiek ponad 40 lat (dowod
rejestracyjny - '63). I tu zaczynaja sie schody - w jednym inspektoracie
mowia ze nie ma problemu - dzien przed koncem umowy rozwiazujemy ja, robimy
nowa na pojazd historyczny i ubezpieczamy ale na okres nie dluzszy i nie
krotszy (podkreslam ze i to i to) niz 30 dni. I tu Pani wyszlo ok. 112
zl/m-c. Udalem sie do drugiego inspektoratu - mozna minimalnie na 30 ale nie
ma zadnej wzmianki o najdluzszym okresie - wychodzi w komputerze 67 zl/m-c.
Udaje sie do trzeciego inspektoratu - Pani mi mowi ze pod pojazd historyczny
sie nie kwalifikuje bo musza byc spelnione warunki wszystkie 4 istniejace w
ustawie o ubezpieczeniach (w innych inspektoratach mowili ze tylko jeden
warunek wystarczy, wiec min 40 lat). W czwartym inspektoracie Pani gdzies
dzwoni i oznajmia ze pojazd historyczny to tylko zolte tablice, i ona auta
nie ubezpieczy bo nie chce ponosic odpowiedzialnosci...
Trafia mnie szlag. Mozliwosci darowizny polowy wartosci auta dla osoby
majacej 60% znizki nie mam. Auto musze ubezpieczyc w ciagu 20 godzin od
wyslania tego posta, bo wyjezdzam i jesli nie zerwe umowy to automatycznie
przedluzy sie ona na rok, a tu wysokosc ubezpieczenia wynosi mnie ponad
1000zl (zwyzka za wiek 50%...).
Co poradzicie ? Jak Wy to rozwiazaliscie ?"
Hmm...jak napisalem - mam cale 20 godzin...:/
Pozdrawiam i mam nadzieje ze sie niedlugo zobaczymy - czasu wolnego niewiele ale jakas niedziela...
m