Ambitny? plan rekonstrukcji elektryki

11 stycznia 2006, 17:34
Witam,
Mialem niewiarygodnego pecha przez w sumie swoje zaniedbanie.
Przez korozje urwalo sie mocowanie sprezyny podtrzymujacej klape bagaznika z czasem dziurka zrobile sie tak duza, ze wykorzystaly to male szkodniki. Dostaly sie do srodka i zrobily mala rewolucje w polaczeniach elektrycznych. Czesc kabli zostalo przegryzionych, a czesc porozlaczanych.
Wiadomo, ze schemat niezgadza sie ni w cholere z tym co mam, wiec zastanawiam sie przy okazji czy nie wymienic i tak juz leciwa elektryke na nowa.
Jakie sa wasze doswiadczenia?
Spotkaja mnie jakies niecodzienne niespodzianki?
Kable owijac izolacja w wieksze wiazki, czy puszczac w rurkach?
Stosowac rurki termokurczliwe?
Gdzie mozna dostac kable o odpowiedniej kolorystyce, bo znajda sie z 4-5 kolorow a reszta nie bedzie sie zgadzac ze schematem.

pozdrawiam
hrabia_Z
11 stycznia 2006, 18:16
Ja wymienił bym całość co nowe to nowe a itak pewnie zajmie ci to mniej czsu niż dojście jak co ma być a kable wsadził bym w rurki ale nie termokurczliwe bo póżniej w razie czego to ciężko cokolwiek z nimi zrobić :)
11 stycznia 2006, 18:25
co do kolorowych kabi to najtaniej wydzie kupić na srocie, albo jakąś rozwaloną pralkę wziąśc, tam bedzie duzo kabli w różnych kolorach i nie w wiązkach tylko luźno (podwarunkiem ze bedzie to np stary polar :D ).
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
11 stycznia 2006, 19:40
w rurkach oczywiście, a co do kolorowych kabli zapytaj w sklepach elektrycznych pewnie w Łodzi jest taki sklep, hurtownia; no chyba że będziesz w Poznaniu to ul.Dąbrowskiego
jest nas więcej garbusiarzy
11 stycznia 2006, 20:05
Z kolorystyka dam sobie jakos rade-naniose poprawki na schemat, zalaminuje i zostawie dla potomiosci w bagazniku :-D.
Nie mam koncepcji jak doczyscic caly mechanizm wycieraczek i innych elementow,wszczedzie jest tlusto-czarny kurz z piaskiem.
Czym najprosciej usunac bo zwykla szmatka nie idzie?
11 stycznia 2006, 21:46
hrabia_Z napisał(a):...Nie mam koncepcji jak doczyscic caly mechanizm wycieraczek i innych elementow,wszczedzie jest tlusto-czarny kurz z piaskiem.
Czym najprosciej usunac bo zwykla szmatka nie idzie?

Pędzelek, ropa, jakaś miska ew. kuweta - ładnie takie brudy schodzą.
sex, bug and rock'n'roll
12 stycznia 2006, 09:03
Karo napisał(a):Slyszalam kiedys, ze mozna kupic nowa oryginalna wiazke do Garbusa, nie wiem niestety gdzie (pewnie w ktoryms z garbowych sklepow) i ile (pewnie dobre pare set PLN) ale moze warto... kolorow nie da rady dobrac, chyba ze ma sie jakiegos fuksa.
Ale to chyba bez sensu...o wiele taniej będzie kupić te wszystkie kable oddzielnie nie płacąc kilkaset zł.
12 stycznia 2006, 10:34
ja w swoim garbie robiłem całą nową elektryke łącznie z wiązkami i teraz mam spokuj cokolwiek przestanie działać i moment znajde przyczyne taka oto zaleta :wink:
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
12 stycznia 2006, 10:55
d.bois napisał(a):
Karo napisał(a):Slyszalam kiedys, ze mozna kupic nowa oryginalna wiazke do Garbusa, nie wiem niestety gdzie (pewnie w ktoryms z garbowych sklepow) i ile (pewnie dobre pare set PLN) ale moze warto... kolorow nie da rady dobrac, chyba ze ma sie jakiegos fuksa.
Ale to chyba bez sensu...o wiele taniej będzie kupić te wszystkie kable oddzielnie nie płacąc kilkaset zł.

Tak Daniel, ale gdzie je kupisz wszystkie oddzielnie?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 stycznia 2006, 11:14
A gdzie kupuje się kable elektryczne? No pewnie w jakimś elektrycznym/samochodowym? Sam mi swego czasu radziłeś się do takiego sklepu wybrać, celem nabycia kabli do montażu mojego zabawnego obrotomierza...
12 stycznia 2006, 11:17
Sama przeszlam ostatnio etap szukania kabli, naszczescie tylko do przedluzenia wiazki w komorze silnika (w zasadzie zaden kolor nie dopasowal) i do podlaczenie obrotomierza i czujnika temperatury (tutaj nie zalezalo mi na specjalnych barwach, wiec jakos przezyla. Powiem jednak, ze w zwyklych elektrykach mozna dostac jakies kolory, ale za malo i nijak majace sie do wiazki garba, no i wcale jakos tanio nie wychodzi...
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
12 stycznia 2006, 11:51
Tak jak mowi Karo. Do podlaczenia czegos - ok. Do rekonstrukcji calej wiazki - jeszcze nie znalazlem takiego sklepu. I mysle ze nie istnieje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 stycznia 2006, 14:09
Odradzam pochopną wymianę całej instalacji. Instalacja w VW była dobrej jakości ( wtedy jeszcze Niemcom się chciało ).Jakość kupionych luzem przewodów, a zwłaszcza złączek będzie raczej gorsza ,a połączenie tychże z przewodami w warunkach amatorskićh napewno gorsze. Poza tym jest to straszny kawał roboty."Taniość" takiej nabywanej na sztuki instalacji też jest wątpliwa, choćby z przyczyny że nie kupimy wszystkiego na styk i zostanie nam masa niewykożystanych kabelków i innych elementów.Instalacja samochodowa jest specyficzna i skomplikowana i niejeden skąd inąd dobry "sieciowy " elektryk sobie nie poradzi.A już osoba bez doświadczenia napewno, ew jedna prowizorka zostanie zastąpiona drugą, narazie działającą.
Instalacja najczęściej i najszybciej psuje się w komorze silnikowej (temperatura,olej) , w miejscach kontaktu z czynnikami atm (rerlektory,sygnał) oraz w wszelkiej maści zlączkach,wyłącznikach, podlączeniach do masy (bardzo częste).Zanim zdecydujemy się na wątpliwej jakości własnoręcznie zrobioną ,"nową "instalację, może warto pdratować starą właśnie w tych miejscach. Poczyścić drobnym papierem ścierrnym złączki,zakonserwować stosowną "chemią" czy choćby poczciwą wazeliną tećhniczną.Popękane stare końcówki przewodów można czasami skrócić jeśli zapas na to pozwala lub wymienić odcinek sztukując nowym. Sztukowanie przewodów nie jest niczym złym pod paroma warunkami: Używać przewodów możliwie o tym samym ( absolutnie nie nmiejszym) przekroju co sztukowany i najlepiej w tym samym kolorze, a połączenia wykonać solidnie ( nie na zsadzie skrętki) -najlepiej lutować. Do lutowania nie używać kwasu ani agresywnej pasty-lutuje się dobrze ale póżniej koroduje (ja używam kalafoni) Lutownica o słusznej mocy tzn nie taka do rynien ale też mocniejsza od " radiowotelewizyjnej " ( nie pamiętam konkretnej mocy !00w?) Miejsce lączenia zaizolować pożądną taśmą "samowulkanizyjącą lub koszulką termokurczliwą. Do naprawy lub nowej instalacji najtaniej jest użyć przewodów wyprutych z niestarego i najlepiej dużego wraka- można wykorzystać sporo gotowych elementów np w postaci oprawionych fabrycznie zlączek czy nawet wykorzystać całe fragmenty a i wybór kolorów też będzię wystarczający.Nowe konektorki,oczka i tp elementy zagniatane też dobrze jest dodatkowo przylutować.Tu uwaga na rozpowszechnione w handlu buble; wykonane z mosiężnej ale małosprężystej blaszki- żle kontaktują i wypadają i wykonane ze stali pomosiądzowane- korodują i pękają. Jeszcze uwaga co do "dawcy" coś markowego- żadne maluchy ,polonezy i ogólnie "włoszczyzna"
W myśl zasady że lepiej zapobiegać niż leczyć dobrze jest potraktować co jakiś czas wszelkie newralgiczne punkty instalacji specjalistyczną chemią czy choćby WD , PKB itp. a zauważone usterki starać się usuwać na bieżąco niż póżniej stać na drodze w nocy i na mrozie :)
Jeśli remoncik to proponuję rozważyć w takiej kolejności: podratowanie i częściowa wymiana starej, wymiana na "gotowca", wykonanie nowej od podstaw - jeżeli ktoś rzeczywiście potrafi i lubi dłubać.

← Pytania i problemy