typ 4

14 stycznia 2006, 20:17
On jest wyjęty z garbusa a najlepszy patent to wentylator od zaporożca
14 stycznia 2006, 22:25
tak się składa że to silnik mojego kumpla, jeszcze niedawno jeździł w jego 1302 ale ostatnio został zastąpiony 1,2 nawet wydech on teraz do siebie założył ode mnie

nie wiem jak się sprawowa, ale wiem jedno gaźniki były dobrze dostrojone, mimo że to solexy, czaiłem się kiedyś na ten silnik, ale odpuściłem bo mimo wszystko wolę sobie zamontować oryginalne oblachowanie

pozdrawiam
Plewka
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
15 stycznia 2006, 11:51
Zastanawiam się czy ten wentylator daje sobie radę z tym silnikiem
15 stycznia 2006, 13:34
Wydaje mi sie ze niekoniecznie bo zapek ma 1.2 a ten 2.0 ale z drugiej strony całkiem spory ten wiatrak. A tak w sumie dość tania opcja jak na te 80km, tylko te oblachowanie do wykończenia bo jest nie zapiękne.....

takie oblachowanie do typ4!
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=81512008
ale za to koleś chce wiecej niz tamten za silnik........ale chyba warte ceny chyba......
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 stycznia 2006, 13:52
jacke napisał(a):Zastanawiam się czy ten wentylator daje sobie radę z tym silnikiem

Dokładnie to samo pytanie mi się nasunęlo.
Pewnie nie , skoro jest do sprzedania... :wink:
Pomysł wart uwagi, choćby z uwagi na cenę "prawdziwej" dmuchawy typu Porsche. Teoretycznie powinno działać: silnik zaporożca mały nie jest ( w sensie gabarytów i "produkcji ciepła") Wydaje mi się że koło pasowe napędu (to na wale silnika) jest w Zaporożcu sporo większe. przez co wiatrak szybciej się kręci. No i wydajność dmuchawy to jedno, a mądre rozprowadzenie powietrza to drugi- nie mniej ważny problem. Zapka na drodze i złomach też już nie widać -pewnie się skończyly ( trochę szkoda bo miały dwie super rzeczy; dżwięk wydechu i ogrzewanie :-D )
Tak przy okazji ; macie jakieś pomysły jak zmierzyć / porównać wydajność różnych dmuchaw ?
15 stycznia 2006, 13:58
sprawa jest taka, ten alternator tak średnio to wszystko chłodził, nie wiem czy Dodger dorobił już to koło by zwiększyć wydajność ale wydaje mi się że tak
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
15 stycznia 2006, 14:12
Porownac w domowych warunkach sie nie da, robil to kiedys Jake Raby. Wyszlo ze najlepsze jest.... seryjne.
Po co eksperymentowac?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 stycznia 2006, 14:27
no seria może i jest najleprza ale przeciez to typ 4 i do garba z seryjnym chłodzeniem nie wejdzie....trzeba kombinować
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 stycznia 2006, 14:29
[quote="qubek"]
Po co eksperymentowac?

Może dla rozrywki ? Bo np. mnie to bawi .
Poza tym większość (jeśli nie wszystkie) super-hiper-tuningowych kitów-hitów powstało i powstaje w wyniku czyjegoś eksperymentowania.
15 stycznia 2006, 14:37
Niestety duza czesc kitow-hitow powstaje bez eksperymentowania, co sprawia ze w rzeczywistosci sprawuja sie inaczej niz maja za zadanie.
Powod "Bo mam ochote" jest calkowicie OK. Pozostaje tylko problem jak przeprowadzic takie eksperyment. Musialbys miec hamownie, silnik, zmieniac systemy chlodzenia i w identycznych pozostalych warunkach powtarzac eksperyment mierzac temperature oleju, glowic w roznych miejscach itd. Przy zalozeniu ze przy ktoryms z pomiarow silnikowi nie stanie sie cos zlego. Trudne do realizacji i przede wszystkim kosztowne.
Lysy, ale chlodzenie Garbusowe mozna zastosowac i do typ IV. Oczywiscie za duzo rzeczy przy okazji trzeba zmienic i nie ma dowodu na to ze bedzie rownie wydajne.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 stycznia 2006, 10:50
Nie mam na myśli zbudowania od podstaw całkiem nowego systemu a raczej poprawne wykonanie choćby takiej ww krzyżówki (mnie pomysł się spodobał). Przy zachowaniu orginalnego lub zbliżonego oblachowania cylindrów /głowic to żródło "wiatru" nie ma znaczenia - byleby ilość "dmuchanego" powietrza była wystarczająca (jak ktoś ma mocne płuca to też może być :-D ) Zastąpienie promieniowego wentylatora garbusa osiowym (chyba tak to się nazywa ?) z zapka może się udać - te "porszowe" przecież działają nie z powodu marki a dobrania wydajności. Żeby to jakoś dopasować (może zmianą przełożenia ?) trzeba by mieć możliwość porównania orginału z wynalazkiem. Co do hamowni to zgoda, tylko mnie przyszedł do głowy prostrzy pomysł; co światlejsi kominiarze mają do pomiaru natężenia tkzw cugu takie małe urządzonko- wiatraczek z licznikiem . Gdyby orginał i wynalazek jakoś napędzić z jednakowymi prędkościami np prowizorycznie silnikiem elektrycznym to mierząc owym wiatraczkiem przepływ powietrza na wlocie będziemy mieli jakiś punkt odniesienia. Wydaje mi się że jest to zrobienia i prostsze niż hamownia, a na pewno lepsze niż narobić się montując coś na oko, a potem czekać czy się silnik usmaży czy nie. Nie wiem tylko czy starczy zakresu pomiarowego -jak spotkam kominiarza to zbadam sprawę.
16 stycznia 2006, 10:57
Ale ilosc cugu na niewiele nam mowi o chlodzeniu. Inny ksztalt wiatraka na pewno ma znaczenie, skoro krytycznie wazne okazuja sie byc wydawalo by sie nieistotne szczegoly wewnatrz blach.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 stycznia 2006, 23:59
[quote="qubek"]Ale ilosc cugu na niewiele nam mowi o chlodzeniu

O samym chłodzeniu nie, ale jeżeli "cug" będzie taki sam w wynalazku jak w oryginale, to będzie działać.

Inny ksztalt wiatraka na pewno ma znaczenie, skoro krytycznie wazne okazuja sie byc wydawalo by sie nieistotne szczegoly wewnatrz blach.[/quote]

Kształt wiatraka nie ma znaczenia jeżeli jest w stanie dostarczyć taką samą ilość powietrza. Oblachowanie cylindrów jak już wspomniałem zostawiłbym oryginalne lub zrobił bardzo podobne.

← Rasowanie