Gaźnik od malucha do vw 1200

25 stycznia 2006, 17:44
tak sobie myślę i tak wymyśliłem :D Garbus 1200 ma średnicę gardzieli gaźnika od 28 do 30 mm (tak mi sie wydaje po oznaczeniach) Maluch ma 28mm, tym samym czy nie można założyć gaźnika od malucha?? NA alegro taki gaźnik kosztuje od 10 do 50 zł po regeneracji, 75zł po tuningu i koleś pisze, że na zamówienie może rozwiercić gardziel. Dysze 120 też mozna dorwać do tego gaźnika (garbus chyba ma 120?) Montaż w sumie bez problemu. A znając problem z gaźnikami w vw 1200......... ten maluchowski to przeciez weber.
Czekam na opinie w tej kwestji, Zaznaczam, że sam to wymyśliłem i pytam czy są jakieś inne przeciwskazania.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 stycznia 2006, 17:49
Wiesz... mi się wydaje, że takie doróbki i przeróbki mogą okazać się po porstu stratą czasu - z mizernym efektem....
ale jak ktoś ma czas poeksperymentować to czemu nie - tylko żeby garba nie popsuć :wink:
25 stycznia 2006, 17:51
Po prostu widzę pewne (spore) podobieństwa między tymi gaźnikami. A weber z 126p jest co tu dużo gadać bardziej niezawodny niż solex.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 stycznia 2006, 18:41
Dobrze że ten temat powstał bo sam chciałem go założyć. Też mam silnik 1200 i po głowie chodzą mi 2 gaźniki od 126p tym bardziej że z solexem zaczynam mieć problemy. Mam zapasowy kolektor to mógłbym sie z tym pobawić w miarę małym kosztem . Na moje to powinno działać.
Tylko nie wiem z którego miejsca pociągnąć podciśnienie do aparatu zapłonowego i czy da się przerobić gaźnik tak aby nie było powrotu paliwa.
25 stycznia 2006, 19:11
Szczerze to też o tym myślałem :-D , Podciśnienie trzeba było by do balansu założyć. Niewiem czy to będzie działać, trzeba by było założyć odśrodkowy przyśpieszacz zapłonu (np boch 009) Ale w moim przypadku i tak gzieś musiałbym podłączyć podciśnienie do sterowania parownika. Może wystarczyło by podpięcie podciśnienia po jeden kolektor.........ale myślę, że lepiej w balans miedzy kolektorami. tylko wtedy trzeba balans dość sztywny i gróby zrobić.
Rób i czekam na wyniki!!! Jak bym miał wolny kolektor to sam bym sie podią bo gaźniki za free bym miał.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 stycznia 2006, 19:26
próbujcie,próbujcie a powstanie boxer na podwójnych gaźnikach ze 126...ciekawe?
też jestem ciekaw ...
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
25 stycznia 2006, 20:17
Prościutki i tani gażnik do prościutkiego i taniego autka.I wcale nie taki niezawodny. Taniość i dostępnośc to chyba jedyne zalety.Biorąc pod uwagę dodatkowe problemy jak choćby brak króćca podciśnienia, brak pompki przyspieszającej , trzeba by dorobić sterowanie( prócz przepustnic także ssanie) chyba nie warto. Działać będzie ale lepiej poszukać coś bardziej zaawansowanego technicznie, a też dostępnego. Był taki motyw na forum z gażnikami od Bisa(?) (nie mogę tego znaleść) ale zdaje się były jakieś problemy. Ktoś wie jak to się skończyło ?

A do sterowania parownikiem lpg wystarczy podciśnienie z jednej "połówki" -
sprawdzone.
25 stycznia 2006, 22:43
(Nie załapałem odrazu)
Jeśli by silnik miał być zasilany gazem to problem pompki przyspieszajacej odpada bo praktycznie wykorzystuje się same przepustnice- gdyby wstawić rurkę z przepustnicą i wkomponować w to mikser gazowy (miałem taki pomysł) to też by działało a nawet lepiej bo gardziel "benzynowa" to w takim przypadku niepotrzebna zwężka . Tylko co z rozruchem na benzynie...
Tak, że maluchowe gażniczki w roli "zaworków" do gazu -czemu nie.Problem podciśnienia do zapłonu pozostaje - nie można podciśnienia wziąśc poprostu z kolektora- musi to być otworek przy przepustnicy w ściśle określonym miejscu .

Powrót benzyny zaślepić i już.
25 stycznia 2006, 23:07
Trzeba by było zainwestować w aparat odśrodkowy np. boch 009, co podważa sens całej inwestycji. Ale można kombinować :)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 stycznia 2006, 11:01
Te gazniki nie sa niezawodne, zdecydowanie.
Nie maja pompki przyspieszacza.
To sa tak jak Michal napisal, taniutkie i bardzo uproszczone gazniki do taniutkiego i maksymalnie uproszczonego samochodu. Sa rzecza ktora sie pozbywa z Kaszla kazdy kto moze.
Pomysl jak najbardziej bez sensu.
Te gazniki od BISa trafily na forum z tego wzgledu wlasnie, ze nie chcialy dzialac, na tyle na ile pamietam.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 stycznia 2006, 11:02
Ja pamietam temat o gaznikach bisowskich ale to ktos zalozyl dwa gazniki od bisa ( tak jak zaklada sie dellorto, webery czy kadrony). Jeden gaznik pewnie prosciej by bylo.
Probojcie i robcie zdjecia wtrakcje rac zrobimy manuale :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
26 stycznia 2006, 12:11
Te gazniki nie sa niezawodne, zdecydowanie.
Nie maja pompki przyspieszacza.
To sa tak jak Michal napisal, taniutkie i bardzo uproszczone gazniki do taniutkiego i maksymalnie uproszczonego

No wydaje mi sie, że sa bardziej niezawodne niż orginalne solexy, ale wynika to pewnie nie z jakości ale z wyeksploatowania solexów. Poza tym brak pompki przyśpieszającej nie przeszkadzał by mi ze względu, że i tak śmigam na gazie głównie a benzyna tylko do rozruchu jest potrzebbna. Zostałem przekonany co do bezsensu montażu jednego czy dwóch gaźników od malucha w przypadku normalnej eksploatacji :-D Byłby sens ale tylko w takim przypadku jak mój czyli zasilanie gazowe. Ale w sumie to chyba i tak bez sensu...........
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 stycznia 2006, 12:49
Jeśli by silnik miał być zasilany gazem to problem pompki przyspieszajacej odpada bo praktycznie wykorzystuje się same przepustnice- gdyby wstawić rurkę z przepustnicą i wkomponować w to mikser gazowy (miałem taki pomysł) to też by działało a nawet lepiej bo gardziel "benzynowa" to w takim przypadku niepotrzebna zwężka . Tylko co z rozruchem na benzynie...

Michał! Nie można sobie pozwolić na całkowity brak możliwości jazdy na benzynie. Awarie inst. gazowych zdarzają się dość często, poza tym benzyny w butelce przyniesiesz, gazu nie bardzo...........poza tym choć byś chciał to w zimę i tak zamarznie parownik przy odpalaniu na gazie więc nie ma takiej opcji.
Mogę pozwolić sobie na jako taką pracę na benzynie, aby silnik chodził płynnie, normalnie odpalał, zużywał normalne ilości benzyny. Po rozgrzaniu przerzutka na gaz i już nic nie przeszkadza w normalnej eksploatacji na obojętnie jakim gaźniku (-ach).
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
26 stycznia 2006, 13:10
To fakt że ten gaźnik nie ma pompki przyspieszającej ale mimo tego silnik malucha jakoś na obroty wchodzi. Czy brak pompki nie jest spowodowany przypadkiem inną budową gaźnika (zasadą działania) i w garbie mógłby być nie zauważalny. Co do tych Bisowskich gaźników to sądzę że były tam zbyt małe dysze paliwa. Z dyszmi też kombinowałem u siebie przy solexie i na zbyt małej przerywał mi i miałem problem pojechać 70km/h.

← Pytania i problemy