Remont silnika 1200...

31 marca 2006, 14:00
Hmmm. Byly kity tuningowe w dawnych czasach, gdy nie bylo wiekszych silnikow lub gdy byly one nowoscia, zwiekszajace pojemnosc. Ale normalnie sie nie spotyka bo to co sprawia ze 1200 ma mniejsza pojemnosci niz 1300 to wal, wsadzic walu od 1300 do 1200 tak sobie nie mozna, bo sworznie w korbowodach sa inne no i tlok by pewnie wychodzil ponad cylinder, a cylindry od 1300 nie pasuja.
Tak ze teorytycznie wszystko mozna, ale prawdopodobienstwo male.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 marca 2006, 14:03
No właśnie - a jak to jest z możliwościa jakiegoś "rozwiertu" ???
"My hovercraft is full of eels"
1 kwietnia 2006, 16:37
Do czego zmierzam - otóż wedle Jeżewskiego garb 1300 od 0-100 km/h rozpędza sie w 24,5 s. ,czyli z grubsza można powiedzieć że dla 1200 powinno to wynosić jakieś 28 s. - no fajnie - tylko dlaczego mój rozpędza się w 20 s??? Mierzone na prostej,równej drodze,bez wiatru,mierzył pasażer na stoperze w telefonie .......
Nie zastanawiałem sie nad tym często,ale od początku wydawało mi sie że to auto jak na 1200 ma zadziwiająco dobrego kopa,wszystko mam ustawione jak należy,łożyska nówki,żadnego blokowania hamulców - zuzycie paliwa raczej nie pasuje do 1200,w trasie jest cudownie,ale zimą pali 10-11 l. - już myślałem o wyciekach paliwa - a tu nic !
Prędkościomierz działa mi dobrze - jak mnie ostanio wysuszyli,policjant suszarkowy zapytał jak zwykle ile to jeździmy - powiedziałem 85,na radarze 88/h - nie płaciłem na szczęscie bo w tym miejscu jeżdza po 150,chłopaki chcieli se auto obejrzeć ......
No i bądź tu mądry ....... - co w tym moim garbie siedzi - aha i :lol: :lol: :lol: nie mam magnetyzerów ........
"My hovercraft is full of eels"
1 kwietnia 2006, 17:05
Taki pomiar zawsze bedzie niedokladny, to jedno. Ale inna sprawa ze VW zanizal osiagi Garbow.
W testach VW tech sprawny meksykanski 1200 uzyskal takie wyniki:
0-100 w 26,3
400 metrow w 23,1
Predkosc maksymalna 123,6 (stala, bo udalo sie 127 chcwilowo)

Pomiary z kolem, elektronika, dwiema osobami itd, tak jak normalnie wspolczesne samochody.
Do tego dochodzi fakt ze ten silnik zawsze sprawia lepsze wrazenie w stosunku do rzeczywistych osiagow, taka jego uroda.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 kwietnia 2006, 17:19
Dago, czy Ty masz mexa?
Mam dokładnie takie same podejrzenia co do mojego (mex). Nawet podejrzewałem go o większą pojemnośc niż jest w papierach (jest 1200cc), ale po wstępnych pomiarach (skok wału) wychodzi że jednak 1200cc. Ale przyspieszenie ma lepsze niż vw polo 60KM :) Inna rzecz że na trasie palił mi jakieś 15 litrów, i straszliwie silnik sie nagrzewał. Latem zamierzam wyciągnąć silnik, i zobaczyć co w nim siedzi.
A swoją drogą, słyszałem legendy o mexach 1200, które fabrycznie miały po 40KM i nawet więcej :-k
sex, bug and rock'n'roll
1 kwietnia 2006, 17:54
Tak mam mexa '84 - gdyby nie długi skok lewarka na 2 biegu - trzeba by to wyregulować,pewnie uciełoby się jeszcze z 0,5 sekundy. 40 KM to raczej legenda,według europejskich miar mex 1200 ma 34 KM-chociaż słyszałem przynajmniej jednego w miare poważnego gościa co grzebie przy garbach i też forsował teorie o 40 KM.
Prędkość maksymalna - cóż - od czasu gdy w czasie jazdy urwał mi sie dolny sworzeń od wahacza mam pewien uraz do takich prób - najszybciej jechałem mysle ok. 125/h ,ale jestem przekonany że pojechałby jeszcze 10-może nawet 20 km szybciej - oczywiście zdaje sobie sprawe że przy takich pułapach licznik już zbyt dokładny nie jest.
Pomiar - pewnie dokładny nie był,ale zrobiłem wszystko żeby było najdokładniej jak tylko moga to zrobić chałupnicza metodą kierowca i osoba ze stoperem.
Zużycie paliwa - 15 litrów spalił mi kiedyś tej zimy ale to było extremum,
-30 z rana i dość krótkie trasy,normalnie pali przy przewadze jazdy miejskiej 8-10 w półroczu letnim i 10-12 w zimowym,w trasie latem jest cudownie 6-6,5l. - swoją droga dziwne żeby auto wykazywało 100% różnice w spalaniu w mieście i na trasie - chociaż to pewnie zasługa automatycznego ssania co oszukać sie go nie da - dalej twierdze że moim zdaniem to nie jest zużycie dla 1200.
Myślałem juz o kompresji - może nie wzorowa,ale na tyle dobra że nie puszcza ani dymka z rur,nawet przy upałach,a oleju w przeciągu roku nie dolewam ani grama - wiec chyba jest nieźle ...... nie wiem naprawde nie wiem - teraz spróbuje jeszcze ostatniej reczy - mam 2 litry benzyny w zapasie i jeżdze aż zabraknie - może wskaźnik źle wskazuje - ale jestem prawie pewien że wskazuje dobrze.
Reasumujac - nie wiem jakim cudem ale obstawiałbym że mam jednak coś ala 1600 - może rozwiercili przy jakimś remonciku ???
Poprzedni właściciel tuningowcem nie był - w zasadzie nie bylibo przez 12 lat moje auto było w rękach jednej rodziny.
Ten remont tez byłby dziwny bo z dużym prawdopodobienstwem autko ma w tej chwili 170 tys. przebiegu,z czego jakieś 50 tys. jest moje (pisze około bo jeździłem dość długo z niesprawnym licznikiem) - po takich przebiegach boxery nie kwalifikuja sie do remontu.Woda z mózgu -jednym słowem - wydaje mi sie jednak że to nie sa osiagi i spalanie dla 1200 - dumny z tego nie jestem wolałbym 1200 ....... :wink:
"My hovercraft is full of eels"
1 kwietnia 2006, 19:54
Jedyne wyjście to wyciągnięcie silnika i pomiary. Wtedy będziesz wiedział co tak naprawdę masz.
sex, bug and rock'n'roll
1 kwietnia 2006, 20:36
Co do spalanai w miescie to moze masz padniety termostat i jego wymiana by pomogla? Nie wiem czy az tyle ale roznica z i bez w zimie jest duza.
A co do mocy 1200 - to naprawde nie sa wolowate samochody. Dopoki sie z kims nie scigasz, sprawiaja bardzo odbre wrazenie, nie czujesz ze Ci czegos brakuje. To normalka, jezdzilem wieloma 1200 i tak jest.
Tzn biore poprawke na to ze ja mam dosc wygorowanie wymagania co do przyspieszen ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 kwietnia 2006, 20:45
qubek napisał(a):Co do spalanai w miescie to moze masz padniety termostat i jego wymiana by pomogla? Nie wiem czy az tyle ale roznica z i bez w zimie jest duza.
A co do mocy 1200 - to naprawde nie sa wolowate samochody. Dopoki sie z kims nie scigasz, sprawiaja bardzo odbre wrazenie, nie czujesz ze Ci czegos brakuje. To normalka, jezdzilem wieloma 1200 i tak jest.
Tzn biore poprawke na to ze ja mam dosc wygorowanie wymagania co do przyspieszen ;)
O termostacie moge powiedzieć tyle - na pewno rozkłada sie prawidłowo - dmuchałem na niego nagrzewnicą,w najbliższym czasie mam zamiar dostać sie do obudowy - zobacze czy klapka szczelnie zamyka,w razie czego ją troche podklepie - ale to chyba raczej nie to .....
Miałem sie okazje przejechać może trzema 1200 - faktycznie że mułowate nie powiedziałbym nigdy - no może dopoki nie przychodzi wyprzedzać.
Powiem nieskromnie - zdaje mi sie że mój ma ciut lepszego kopa - no ale faktycznie tak jak renegat napisał - można se gdybać - pełna odpowiedź dałyby pomiary ............
A najwiekszy mój dylemat - to spalanie - naprawde pracowałem nad tym autem z przerwami ze 3 lata żeby doprowadzić go do stanu w którym sie znajduje - auto jest sprawne technicznie pod każdym wzgledem - 1200 nie ma prawa tyle palić ........
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy