Remont silnika 1200...

13 marca 2006, 13:33
Darek napisał(a):jeśli jesteś pewien kuzyna, to weż swój motor rozbierz i wyremontuj ( powtarzam JEŚLI JESTES PEWIEN ) bowielu fachowców wykład aise na prostych rzeczach w silnikach od garba, silniki sie przegrzewaja, pomimo tego że są złożone właściwie w sensie mechanicznym.
na robociznie mechanika zaoszczędzisz ok 500 zł, a kwestii wymiany niezbędnych części nie pominiesz, poprostu jak coś trzeba wymienić to trzeba i pominięcię tego póżniej się odbije.
w każdym bądż razie jeśli ja robię silnik i klient sugeruje rozwiązania połowiczne to ja poprostu nie daję wtedy gwarancji.
ODRADZAM CI STANOWCZO PATENTY PT. TŁOKI OD MALUCHA ITP. PO PROSTU NIE WOLNO TEGO ROBIĆ .


Co masz na myśli mówiąc że sie np silnik przegrzewa chociaż jest złożony właściwie :shock: (nieznam sie) ale jak jest złożony właściwie to powinien chodzic właściwie :? a jak jest złożony h....o to sie np przegrzewa itp. (tak mi sie wydaje)
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
13 marca 2006, 17:04
Mam na myśli to że złożą Ci wszystko prawidłowo, dopasują części, pomierzą tolerancje , porobią szlify, zregeneruja blok, założą nowe pierścienie, panewki, zrobią głowice, tylko zapomną o kilku blaszkach albo założą je odwrotnie albo nie założą jakiś uszczelek albi przewodów i nagle po tygodniu jeżdżenia okaże się że silnik konsumuje olej, i dymi na niebiesko.
Jeśli masz gdzieś człowieka który robi garby i ma dobrą opinię to daj do niego silnik, odżałuj te przysłowiowe 500 zł, bo skoro już włożyłeś w samochód tyle kasy to szkoda żeby serduszko było do niczego, chyba że sam czyjesz się na siłach to zrobić. Wbrew pozorom nie jest to jakaś straszna filozofia trzeba tylko uruchomic na maxa myślenie i krok po kroku sprawdzając wszystko po trzy razy poprostu złożyć silnik.

Sorry zreflektowałem się że to nie Ty Staffu chcesz remontowac silnik, ale juz nie będę zmienbiał całego posta
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
13 marca 2006, 17:28
a tak przy okazji to czemu nie można stosować tłoków z 126p do garba 1200?? tak z ciekawości. Bo wiem że mają tą samą średnice, niewiem jak z wysokością i usytułowaniem swożnia. Proszę mnie nie "zjadać" bo po prostu jestem ciekawy :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
13 marca 2006, 17:54
Po prostu tam oprócz średnicy wszystko jest inne, takiego tłoka nie da się załozyć w sposób właściwy, tzn z właściwym usytuowaniem sworznia i główki korbowodu w tłoku. Taki silnik będzie się oczywiście kręcił ale będzie miał ,, pod górkę ", nie rozleci się co prawda ale konstrukcyjnie to nie jest to.
Oczywiście jestem taki cwany i piszę tak bo pisać sobie można ale gdybym nie miał kasy i chciał bardzo jeżdzić to też pewnie bym tek zrobił, zresztą w swoich pierwszych garbach też tak robiłem ale wtedy miałem naście lat i to były lata 80 te - poprostu o częściach orginalnych można było wtedy pomarzyć albo kosztowały tyle co roczna przeciętna pensja ( coś około 10 usd na miesiąc )
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
13 marca 2006, 23:35????
Witam! Takich rzeczy nawet nie wiedziałem że można wsadzić tłoki od malucha i nie sądze żebym wpadł na taki pomysł nawet gdybym wiedział....Ale cóż potrzeba matką wynalazków i doskonale sobie zdaje sprawę że jak bym o kasie na remont mógł pomażyć to pewnie posiadając taką wiedzę też bym zaryzykował....Ale do rzeczy,bo widze że post schodzi zupełnie w innym kierunku. Wie ktoś gdzie kupić tanie tłoki lub komplet tłoki pierścienie cylindy-nowe....
14 marca 2006, 09:24
Staffu napisał(a):
Darek napisał(a):jeśli jesteś pewien kuzyna, to weż swój motor rozbierz i wyremontuj ( powtarzam JEŚLI JESTES PEWIEN ) bowielu fachowców wykład aise na prostych rzeczach w silnikach od garba, silniki sie przegrzewaja, pomimo tego że są złożone właściwie w sensie mechanicznym.
na robociznie mechanika zaoszczędzisz ok 500 zł, a kwestii wymiany niezbędnych części nie pominiesz, poprostu jak coś trzeba wymienić to trzeba i pominięcię tego póżniej się odbije.
w każdym bądż razie jeśli ja robię silnik i klient sugeruje rozwiązania połowiczne to ja poprostu nie daję wtedy gwarancji.
ODRADZAM CI STANOWCZO PATENTY PT. TŁOKI OD MALUCHA ITP. PO PROSTU NIE WOLNO TEGO ROBIĆ .


Co masz na myśli mówiąc że sie np silnik przegrzewa chociaż jest złożony właściwie :shock: (nieznam sie) ale jak jest złożony właściwie to powinien chodzic właściwie :? a jak jest złożony h....o to sie np przegrzewa itp. (tak mi sie wydaje)

dokladnie przeciez to nie nowy silnik i nie jest tak skomplikowany jak silniki z nowszych aut, wiec nie wiem o co takie halo, a po za tym idac do garbowego fachowca (przynajmniej tu w Krakowie) 500 zl nie wystarczy
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
14 marca 2006, 17:56
dokladnie przeciez to nie nowy silnik i nie jest tak skomplikowany jak silniki z nowszych aut, wiec nie wiem o co takie halo, a po za tym idac do garbowego fachowca (przynajmniej tu w Krakowie) 500 zl nie wystarczy[/quote]

W następnym poscie napisałem że to nie jest wielka filozofia trzeba tylko włączyć myślenie.

Niejeden raz spotkałem się z tym że przyjeżdżał człowiek i mówił :
<< panie , robili mi remont tu i tu , wszystko było nowe panie, i szlify robione i wszystko , a cholera bierze litr oleju na 300 km, panie czegoś tu nie rozumiem >>.
po prostu ktoś kto nie robi garbów przewaznie może ponieść porażkę na tym polu bo nie myśli kategoriami silników chłodzonych powietzrem albo w ogóle mie myśli.
Silnik jest faktycznie prosty, może nawet za prosty dla niektórych
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
14 marca 2006, 18:12
Z tego co mi wiadomo to pan Lenda niebawi sie w remonty kapitalne silników jedynie w drobną mechanike. Gościu siedzi ponad 30lat w garbusach wiec wiedze ma w tym temacie. Napewno niepolecałbym Ci oddania silnika do Folty bo wiem po swoim starym silniku co w nim jest.
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
14 marca 2006, 18:27
Darek napisał(a):ktoś kto nie robi garbów przewaznie może ponieść porażkę na tym polu bo nie myśli kategoriami silników chłodzonych powietzrem albo w ogóle mie myśli.

A czy różni sie myślenie kategoriami silników chłodzonych powietrzem od silników chłodzonych ciecza?? Poza wiadomymi róznicami w dziedzinie chłodzenia nie widze wiekszych ogólnych róznic miedzy air cooled a wodniakami. Mylę sie?? Może wiem tylko jestem tego nie swiadomy :-D ??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 marca 2006, 18:41
Mylisz. Jest tak jak Darek mowi, a efektem braku specyficznego podejscia jest powszechne w Polsce przekonanie ze remontowany Garbus nigdy nie pochodzi dlugo i ze remonty sie nie oplacaja. Z tym ze moze bardziej chodzi o specyfike silnika garbowego a nie ogolnie chlodzonych powietrzem - mechanik maluchowy niekoniecznie Garba dobrze zrobi ;)
No i jeszcze jedna sprawa - gdzie Ci renomowani garbowi mechanicy? Widzialem kilka silnikow od takich i tam nie jednej blaszki brakowalo - tam byla totalna kaszana i partanina wolajaca o pomste o nieba. Nie mowie ze nie ma dobrych mechanikow, tylko po prostu nauczony zlym doswiadczeniem im nie ufam.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 marca 2006, 18:47
Jo osobiście nie oddał bym silnika do mechanika, wolał bym sam powoli składać. Mając wsparcie w postaci jako takiego obycia z kluczami i naszego wspaniałego forum napewno by sie udało :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 marca 2006, 19:14
Mojego 1.6 składał gość (bardzo dobry fachowiec) który jednak z garbowym silnikiem nigdy nie miał do czynienia, ale ponieważ jest to znajomy, więc za punkt honoru postawił sobie aby ten silnik był jak nówka, i powiem wam że zanim zabrał sie do rzeczy to w pierwszej kolejności zakupił wszelkie fachowe pomoce naukowe i przez jakiś czas sie doszkalał (a nie jeden silnik facet robił) :shock: teraz musze przyznać że silniczek chodzi jak marzenie, ma tylko jedną wade - styrany gażnik który daje mi mocno w kość.Więc rozumie teraz że nie każdy sie od kopa za taki silnik chce brać i nie każdy go dobrze zrobi.
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
14 marca 2006, 21:00
GarbatyMaciek napisał(a):Z tego co mi wiadomo to pan Lenda niebawi sie w remonty kapitalne silników jedynie w drobną mechanike. Gościu siedzi ponad 30lat w garbusach wiec wiedze ma w tym temacie. Napewno niepolecałbym Ci oddania silnika do Folty bo wiem po swoim starym silniku co w nim jest.

Dokladnie, drobne usprawnienia a silniki oddaje do kapitalki niejakiemu Otto Waniuszewskiemu ( nie pamietam dokladnie nazwiska)

Ja jednak polegam na tacie, juz nie jeden silnik sklecil
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
15 marca 2006, 22:40
tak jak mówi Fiacik zajmuje sie tylko drobną mechaniką a silniki jak ktoś chce to oddaje do inż. Otto ale dalej niepamiętam( nazwisko mniej wiecej takie jak podaje Fiacik)
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
31 marca 2006, 13:44
GarbatyMaciek napisał(a):tak jak mówi Fiacik zajmuje sie tylko drobną mechaniką a silniki jak ktoś chce to oddaje do inż. Otto ale dalej niepamiętam( nazwisko mniej wiecej takie jak podaje Fiacik)
Otto Wasiuczyński - faktycznie ten pan to nieomalże legenda.
Odświeże troche ten temat - odpowiedzcie mi prosze na takie pytanie - pewnie już kiedyś było tylko nie moge znaleźć - wydaje mi sie że znam odpowiedź ale lubie sie skonsultować-
Otóż - czy możliwe jest aby silnik pod każym względem wygladajacy z wierzchu na 1200 - pojedynczy dolot,wszystkie oznaczenia (D152192) krył w sobie wnętrzności od 1600 albo innego wiekszego niż 1200??? Nie krzyczcie :lol: na mnie i odpowiedzcie - potem wytłumacze o co biega.
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy