Łysy napisał(a):Bo nieznam innego. A jest w warszawie coś innego gdzie wchodzisz, kupujesz i wychodzisz (nie na fajnie było by jeszcze z kimś pogadać w sklepie)?? Mam 100km do warszawy, a przez internet nielubie nic nabywać.
pogadać to sobie mozna z chłopakami w klubie. Jest też Haga ale oni to akurat chyba maja zblizone ceny. Skoro wolisz osobiscie placic za ogladanie pana sprzedawcy no to nie mam pomyslu
